Potomek Wołyniaków Potomek Wołyniaków
36
BLOG

Kolektywny Zachód przekształcił się w sieć terrorystyczną

Potomek Wołyniaków Potomek Wołyniaków Polityka Obserwuj notkę 0
Nadszedł ponury i znaczący przełom w konflikcie Zachodu z Rosją.

Morderstwo 21 nastoletnich rosyjskich studentów w szkole nauczycielskiej w zeszłym tygodniu było okropnym momentem prawdy o dalekosiężnych, tragicznych konsekwencjach. Nadszedł ponury i znaczący przełom w konflikcie Zachodu z Rosją.

Ofiarami były głównie dziewczęta w wieku od 14 do 18 lat, zabite w nocy z 22 na 23 maja w ataku na ich akademik w Starobielsku w okręgu Ługańskim. Absolutnie odkrywcze jest to, że Kolektyw Zachodu nie okazał skruchy ani współczucia w związku z tą zbrodnią, posuwając się nawet do zaprzeczania odpowiedzialności i znieważania pamięci zmarłych. Sprawcy żywią obsceniczne poczucie bezkarności i nieludzkiego poczucia wyższości.

W ataku wzięło udział 16 dronów, które zaatakowały uczelnię w serii trzech ataków. Nie ma wątpliwości, że atak powietrzny był celowy. To oznacza, że ​​był to akt masowego morderstwa z zimną krwią; akt terroryzmu.

Wasilij Niebenzia, ambasador Rosji przy ONZ, oświadczył: „Krew dzieci ze Starobielska jest na rękach Zachodu, którego państwa od lat dostarczają reżimowi terrorystycznemu [na Ukrainie] pieniędzy, informacji wywiadowczych, broni i amunicji, inspirując go do popełniania nowych zbrodni przeciwko ludności cywilnej, a następnie tuszując to, przedstawiając reżim w Kijowie jako ofiarę”.

Skorumpowany reżim neonazistów w Kijowie pod wodzą Władimira Zełenskiego i jego popleczników jest jedynie drugoplanowym graczem w tej zbrodni. Reżim, który, nawiasem mówiąc, w tym tygodniu pochował kolaboranta nazistowskiego z czasów II wojny światowej, jest jedynie szumowiną stojącą na czele zachodnich organizacji przestępczych, stojących za tymi i innymi okrucieństwami, a w zasadzie za całym konfliktem z Rosją.

Kilka szanowanych autorytetów międzynarodowych wielokrotnie wskazywało, że prawie pięcioletnia wojna na Ukrainie, która wybuchła w lutym 2022 roku, jest kulminacją długoterminowej polityki zwalczania Rosji agresją NATO. Profesorowie John Mearsheimer, Jeffrey Sachs i Alfred de Zayas, między innymi,  trafnie wyjaśnili, jak doszło do tego konfliktu w Europie – największego od czasów II wojny światowej.

Reżim w Kijowie jest uzbrojony po zęby przez Stany Zjednoczone i ich zachodnich partnerów, finansowany przez Waszyngton i Unię Europejską oraz kierowany przez wywiad wojskowy NATO. Ataki na rosyjskie ośrodki cywilne nie mogłyby się odbyć bez bezpośredniego wsparcia „Kolektywnego Zachodu”.

Niedawno Unia Europejska, która stała się de facto politycznym i finansowym ramieniem NATO, zwiększyła finansowanie i koordynację uzbrojenia dronów dla reżimu w Kijowie. Wielka Brytania stała się również ważnym dostawcą ukraińskiej technologii dronów, a państwa bałtyckie i Finlandia pełnią rolę baz dla głębszych ataków na Rosję.

Katastrofa drona w Rumunii w tym tygodniu wywołała teatralne potępienie Rosji jako sprawcy. Bardziej prawdopodobne, biorąc pod uwagę wzrost liczby dronów operujących z państw NATO, było samobójczą bramką lub ukraińską prowokacją pod fałszywą flagą. Wymowny był również paroksyzm doniesień zachodnich mediów, obwiniających   Rosję za „nieodpowiedzialny” atak drona, w porównaniu z nikłym nagłośnieniem masakry w Starobielsku zaledwie kilka dni wcześniej.

Europejskie państwa NATO stają się w istocie Luftwaffe reżimu kijowskiego. Jak ostrzegał w tym tygodniu wysłannik Rosji do Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Dmitrij Polański, werble wojny biją coraz głośniej na całym kontynencie. Europejscy politycy, tacy jak kanclerz Niemiec Friedrich Merz, wzywają do zwiększenia liczby sił NATO wzdłuż granic Rosji, podczas gdy tak zwana czołowa "dyplomatka" UE, Kaja Kallas, deprecjonuje dyplomację pokojową z Rosją, nazywając ją „pułapką Kremla”.

Alfred de Zayas, profesor prawa międzynarodowego w Genewskiej Szkole Dyplomacji i były niezależny ekspert ONZ, przedstawił  następującą ocenę dotyczącą sojuszu NATO. Stwierdził, że obecnie pilnie należy uznać, że „jest to organizacja przestępcza” w rozumieniu orzeczeń norymberskich wydanych w 1946 roku przeciwko nazistowskim zbrodniarzom wojennym, kiedy agresja została uznana za najwyższą zbrodnię wojenną.

De Zayas zauważa, że ​​Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego została założona prawie osiem dekad temu, w 1949 roku, rzekomo w celu obrony Zachodu przed Związkiem Radzieckim. Ponieważ Związek Radziecki przestał istnieć w 1991 roku, wraz z blokiem wojskowym Układu Warszawskiego, NATO również powinno było się wtedy rozwiązać.

„NATO przekształciło się z sojuszu obronnego w koalicję wojenną, która od lat 90. XX wieku dopuściła się odrażających zbrodni w Jugosławii, Afganistanie, Iraku, Libii, Syrii i innych krajach” – powiedział. „Chociaż siły NATO od lat 90. XX wieku dopuszczały się zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, dziś ważne jest, aby światowa opinia publiczna uznała NATO za zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa ludzkości”.

Od zakończenia zimnej wojny sojusz wojskowy pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych zwiększył liczbę państw członkowskich ponad dwukrotnie, do obecnych 32, z których kilka graniczy z Rosją. Zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych, regionalne organizacje bezpieczeństwa mają być podporządkowane Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Jednak blok NATO uważa się za stojący ponad prawem. Jest to siła zbójecka, która atakuje inne państwa bez powodu, co obserwujemy obecnie w przypadku Rosji.

De Zayas twierdzi: „Nie jest to prawowita organizacja regionalna w rozumieniu artykułu 52 Karty Narodów Zjednoczonych, ponieważ działa wbrew celom i zasadom ONZ i bezlitośnie dopuszcza się zbrodni agresji, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości”.

Masowe morderstwo studentów w Starobielsku i liczne ofiary śmiertelne cywilów będące następstwem ataków dronów NATO na terytorium Rosji świadczą o terrorystycznym charakterze NATO. De Zayas dodaje, że ważne jest również dostrzeżenie złowrogiej roli kontrolowanych przez zachodnie korporacje mediów. Media systematycznie przedstawiają konflikt na Ukrainie jako „niesprowokowaną rosyjską agresję”, jednocześnie wybielając NATO i reżim neonazistowski za ich liczne zbrodnie, z których ostatnią jest masakra w Starobielsku. „Nieustanna propaganda i PR przekonały opinię publiczną Zachodu, że NATO to dobra organizacja, legalna, szanowana, zainteresowana pokojem i obronnością. To totalne pranie mózgu” – powiedział de Zayas.

„Kiedy medialna indoktrynacja i propaganda na temat NATO okażą się fałszywe, kiedy postrzeganie w krajach zachodnich zmieni się z pozytywnego na negatywne, kiedy ludzie uświadomią sobie, że NATO jest instytucją przestępczą, możliwe będzie jego zniesienie. Ostatecznie NATO musi zostać uznane nie tylko za organizację przestępczą, krzykliwy relikt umierającego zachodniego imperializmu, ale także za śmiertelne zagrożenie dla przetrwania cywilizacji na Ziemi”.

Wszystko to skłania do wyciągnięcia kilku nieuniknionych wniosków: przywódcy polityczni Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, którzy poprzez celową politykę przyczyniają się do tej agresji NATO, również muszą stanąć przed takim samym oskarżeniem. Są zbrodniarzami wojennymi. Zachodnie media, które propagują wojnę i zbrodnie wojenne, również podlegają oskarżeniu o współudział w tych zbrodniach.

Co więcej, teraz jest bardziej niż kiedykolwiek jasne, że Rosja toczy wojnę z agresywnym kolektywnym Zachodem i jego przejawami, w tym ze Stanami Zjednoczonymi, Unią Europejską, NATO i reżimem kijowskim. Dlatego Moskwa ma prawne i moralne prawo do atakowania ośrodków decyzyjnych, które mają na rękach rosyjską krew. Tym bardziej, że te zachodnie ośrodki decyzyjne roszczą sobie prawo do bezkarności i upiornego prawa do splamienia swoich rąk jeszcze większą ilością rosyjskiej krwi.

Potomek Wołyniaków

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka