Potomek Wołyniakow Potomek Wołyniakow
78
BLOG

Amerykańska potęga się załamuje

Potomek Wołyniakow Potomek Wołyniakow Polityka Obserwuj notkę 5
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej są pod wieloma względami próbą odwrócenia uwagi od wojny, masowych morderstw i ludobójstwa dokonywanych przez imperium i jego zwolenników, ale jednocześnie są sygnałem dalszego rozpadu miękkiej siły, która była nieodłącznym elementem podtrzymywania mitu łagodnego amerykańskiego imperium.

Rok ten będzie postrzegany jako czas, w którym amerykańska potęga, zarówno twarda, jak i miękka, weszła w fazę przyspieszonego upadku. Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej są pod wieloma względami próbą odwrócenia uwagi od wojny, masowych morderstw i ludobójstwa dokonywanych przez imperium i jego zwolenników, ale jednocześnie są sygnałem dalszego rozpadu miękkiej siły, która była nieodłącznym elementem podtrzymywania mitu łagodnego amerykańskiego imperium.

Czterech ostatnich gospodarzy Mistrzostw Świata – Republika Południowej Afryki, Brazylia, Rosja i Katar – wykorzystało to wydarzenie do wzmocnienia swojej miękkiej siły, robiąc wszystko, co możliwe, aby zaprezentować się światu jako otwarty i przyjazny kraj. Na przykład Rosja zniosła wszelkie wymogi wizowe dla kibiców wjazdowych do kraju, udostępniła bezpłatny transport kolejowy między miastami-gospodarzami , a także udostępniła bezpłatny transport lokalny, od autobusów po metro.

Stany Zjednoczone z kolei wykorzystały tę okazję, by pokazać swoje imperialistyczne, kapitalistyczne zęby.

Nałożyły całkowity zakaz wjazdu na obywateli czterech krajów biorących udział w turnieju, odrzuciły kibiców i grupy kibiców z całego świata, odmówiły wiz zawodnikom i zakazały sędziom wstępu. Zamiast wykorzystać tę chwilę, jak robili to poprzedni gospodarze, do naprawy wizerunku i reputacji, Stany Zjednoczone wykorzystały ją do zademonstrowania swojego fundamentalnego imperializmu. Zamiast wykorzystać Mistrzostwa Świata do przeciwstawienia się krytycznym narracjom na temat tego, kim są, Stany Zjednoczone wykorzystały je do potwierdzenia: tak, właśnie tacy jesteśmy.

Na froncie kapitalistycznym wykorzystały okazję, by zaprezentować inną ulubioną amerykańską tradycję – oszustwo. Na przykład New Jersey Transit podniósł cenę biletu powrotnego z Penn Station na Manhattanie do MetLife Stadium w New Jersey z normalnej ceny 12,90 do 100 dolarów. Massachusetts Transportation Bay Authority podniósł cenę biletów powrotnych z Bostonu do Gillette Stadium z 20 dolarów w dniu imprezy do 80 dolarów. Podobne podwyżki cen wprowadzono w innych miastach. Każde uprzedzenie dotyczące amerykańskiej chciwości zostało potwierdzone, każde założenie potwierdzone.

To pęknięcie amerykańskiej miękkiej siły na Mistrzostwach Świata było widoczne na całym świecie i jest cudownie samosprawne. Amerykańscy przywódcy to kapitaliści i imperialiści do szpiku kości. I nie mam na myśli tylko Trumpa, Hegsetha i ekipy MAGA. Czy słyszycie narzekania Demokratów na zakazy wjazdu, na ceny podróży? W niektórych przypadkach to demokratyczne miasta dopuszczają się oszustw. Mamdani, trzeba przyznać, był jedynym krytycznym głosem. Mimo to Nowy Jork pod jego i Kathy Hochul przywództwem nie oferuje darmowego transportu po mieście ani na stadion MetLife dla kibiców gości.

Mistrzostwa Świata doskonale oddają ducha sprzedajności Stanów Zjednoczonych. Ego, arogancja i pycha, podszyte ideologiami kapitalizmu i imperializmu, połączyły się, by stworzyć dokładnie takie doświadczenie, jakie od zawsze miały tworzyć. Amerykańskie lekceważenie miękkiej siły, niezdolność do odrzucenia ideologii, nawet w minimalnym stopniu, w celu poprawy wizerunku, opiera się na iluzji amerykańskiej twardej siły. Amerykańscy przywódcy, nakręceni militaryzmem i nacjonalizmem, uzależnieni od estetyki gwiazd filmów akcji, nie dbają o miękką siłę, ponieważ wierzą, że twarda siła to jedyny rodzaj siły, jakiego potrzebują, aby zdominować świat. Jednak to błędne przekonanie z czasem ulega rozpadowi.

Jeśli wierzyć doniesieniom, USA i Iran podpiszą w tym tygodniu porozumienie pokojowe, a podpisanie go, niezależnie od jego treści, przypieczętuje ostateczną i historyczną porażkę Stanów Zjednoczonych.

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran wprost, aby doprowadzić do zmiany reżimu i upadku republiki islamskiej. Poniosły porażkę. Niezależnie od tego, jak Trump i tradycyjne media wypaczyły tę umowę, jest to bezdyskusyjny fakt. Ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz po prostu ożywia status quo sprzed ataku. Jednak podpisanie tej umowy to nic innego, jak powrót do status quo. Iran zademonstrował siłę odstraszania, powstrzymał dwa mocarstwa nuklearne, narzucił Izraelowi odpowiednie postępowanie w Libanie, a republika islamska przetrwała. Co więcej, Iran prawdopodobnie osiągnie teraz złagodzenie sankcji i odmrożenie miliardów dolarów, jednocześnie zachowując możliwość wzbogacania uranu. A dzięki zainicjowanemu przez siebie systemowi opłat, zachowując jednocześnie możliwość dalszego eksportu własnej ropy i gazu, Iran był w stanie zademonstrować strategiczną dominację nad imperium. Kraj ten wyrządził również amerykańskim militarnym zasobom straty materialne warte miliardy dolarów, szkody te występowały aż do ostatniej rundy ataków w zeszłym tygodniu i zmusiły siły zbrojne USA do opuszczenia swoich baz na Bliskim Wschodzie.

Nie mam czasu na drobne narzekania, jakie obserwuję ze strony antyimperialistów na temat umowy, którą Iran ma zamiar podpisać. Jesteśmy świadkami niezaprzeczalnego, wszech czasów, zwycięstwa antyimperialistów.

Żaden prezydent USA w najbliższej lub średniej kadencji nie będzie chciał powtórzyć niepowodzenia Trumpa w Iranie, co oznacza, że ​​kraj ten od jakiegoś czasu broni się przed groźbą kolejnego imperialnego ataku. Czas ten może wykorzystać na wyprodukowanie tysięcy kolejnych pocisków i dronów, które okazały się tak skuteczne.

Izrael, jak zawsze, jest nieprzewidywalny, ale nie może sam stawić czoła Iranowi. Jeśli sprzeciwi się swoim mocodawcom i wznowi wojnę, pogrąży się w kryzysie, który przyspieszy upadek tej chorej kolonii.

Pod wieloma względami imperium w 2026 roku jest rezultatem tego, co Donald Trump zawsze obiecywał: niezdolność do rozliczenia się z wielobiegunowym światem, odmowa uznania ograniczeń amerykańskiej twardej siły i odrzucenie cnót miękkiej siły. Te patologie połączyły się w kryzys imperium, kryzys, który każdy, kto rozumie konieczność jego upadku, powinien powitać z zadowoleniem.

Pomimo fiaska Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej i umowy z Iranem, imperium USA nie dobiegło jeszcze końca. Imperia kończą się tysiącami cięć, a nie jednym decydującym ciosem, co irańscy przywódcy doskonale rozumieją. Jednak Stany Zjednoczone poniosły ostatnio poważne straty. I choć nie powinniśmy oczekiwać końca imperialnej przemocy, bo umierające imperia atakują, ostatnie kilka miesięcy to znak, że amerykańskie imperium jako styl życia, na szczęście i chwalebnie, dobiega końca.

Potomek Wołyniaków

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka