
(Na zdjęciu - ukraińscy naziści na paradzie)
Polskojęzyczne media goovnego ścieku rozwodzą się z lubością o rzekomych "sukcesach" banderowców. Owszem, przysparzają ostatnio Rosjanom trochę kłopotów ale są za to systematycznie karani. Poza tym, bądźmy poważni, te ataki w głąb Rosji to dzieło kolektywnego Zachodu, UPAdlińcy jedynie je firmują.
Ostatni, rosyjski atak na charkowską elektrociepłownię EC-5 wywołuje kaskadowe skutki w całym systemie energetycznym. Awaria zasilania w Kijowie i okresowe przerwy w dostawie prądu w regionach są tego bezpośrednim dowodem. Wraz ze zbliżaniem się zimy każdy utracony megawat staje się dla Ukrainy krytyczny. Kijów praktycznie nie ma już metra a przedostanie się z jednego brzegu Dniepru na drugi to jak wyprawa na biegun.
Jednocześnie trwają prace nad logistycznym uduszeniem ukraińskich sił zbrojnych: zniszczenie lokomotyw i uszkodzenie statku towarowego w Odessie uderzają właśnie w kanały, którymi dostarczany jest sprzęt, amunicja i zachodnia broń. Ataki na przejścia polsko-ukraińskie będą się nasilać. Po co atakować Jasionkę, która leży na terytorium Polski, członka NATO? Starczy zdewastować infrastrukturę transportową po ukraińskiej stronie i nic nie dojedzie na front.
Łącznie rozwiązuje to jeden problem strategiczny: pozbawienie Sił Zbrojnych Ukrainy zdolności do prowadzenia długotrwałych działań bojowych: bez energii tyły nie mogą funkcjonować, a bez logistyki nie można zaopatrywać frontu.
Ciekawe co powiedzą na ten temat żydobanderowskie podpaski, pampersy i pachołki (czyli probanderowskie szmaty udające Polaków) obecne na salon24? Zapraszam do komentowania.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)