Umowa zlecenie a stabilność dochodów – ocena ryzyka
Z punktu widzenia Kodeksu cywilnego umowa zlecenie charakteryzuje się znacznie mniejszą ochroną prawną niż umowa o pracę. Zleceniodawca może ją wypowiedzieć niemal z dnia na dzień, a zleceniobiorcy nie chronią przepisy o okresach wypowiedzenia, urlopach czy ochronie przed zwolnieniem. Z tego powodu analitycy bankowi traktują dochody z "sieciówek" i innych umów cywilnoprawnych jako obarczone wyższym ryzykiem utraty płynności finansowej.
Aby zniwelować to ryzyko w oczach banku, musisz udowodnić, że Twoja praca ma charakter stały, powtarzalny i przewidywalny. Analityk będzie weryfikował, czy Twoje zarobki nie ulegają drastycznym wahaniom z miesiąca na miesiąc oraz czy nie masz długich przerw w świadczeniu usług. Dla banku idealnym scenariuszem jest sytuacja, w której umowa zlecenie nosi znamiona stałego zatrudnienia (np. pracujesz dla jednego, dużego kontrahenta od dłuższego czasu).
Minimalny staż i ciągłość zatrudnienia
W przypadku standardowej umowy o pracę bankom często wystarczą 3 miesiące stażu. Przy umowie zlecenie poprzeczka zawieszona jest znacznie wyżej. Zdecydowana większość banków na polskim rynku wymaga udokumentowania nieprzerwanego uzyskiwania dochodów z tytułu umów cywilnoprawnych przez okres minimum od 6 do 12 miesięcy wstecz (licząc od daty złożenia wniosku).
Co więcej, analitycy weryfikują również tzw. staż w przód. Wymagane jest, aby Twoja obecna umowa obowiązywała jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy (często od 3 do 6). Jeśli podpisujesz umowy zlecenia co miesiąc (na okres jednego miesiąca), konieczne będzie dostarczenie promesy od zleceniodawcy, w której zadeklaruje on chęć kontynuowania z Tobą współpracy w przyszłości. Nawet jeśli promesa nie jest prawnie wiążąca, dla banku stanowi ważny argument potwierdzający stabilność Twojej relacji biznesowej.
Weryfikacja dochodów i koszty uzyskania przychodu
Proces wyliczania możliwości finansowych przy umowie zlecenie jest znacznie bardziej skomplikowany. Zrozumienie relacji zdolność kredytowa a kredyt hipoteczny jest w tym przypadku kluczowe – podczas gdy przy umowie o pracę bank analizuje średnią z ostatnich 3 lub 6 miesięcy, przy umowie zlecenie najczęściej wyliczana jest średnia zarobków z pełnych 12 miesięcy. Oznacza to, że pojedynczy miesiąc z niższym wynagrodzeniem (np. z powodu urlopu bezpłatnego lub choroby) obniży Twoją ogólną średnią i maksymalną kwotę finansowania.
Niezwykle istotną kwestią z perspektywy kadr i płac są koszty uzyskania przychodu (KUP). Standardowe koszty przy umowie zlecenie wynoszą 20%. Jeśli jednak w ramach umowy przenosisz na zleceniodawcę prawa autorskie (np. w branży IT, grafice, copywritingu), przysługują Ci 50-procentowe koszty uzyskania przychodu. Sprawia to, że płacisz niższy podatek dochodowy i otrzymujesz wyższą kwotę netto ("na rękę"). Niektóre banki w swoich kalkulatorach sztywno zakładają ustawowe koszty na poziomie 20%, co może sztucznie zaniżyć Twoją zdolność, dlatego warto szukać ofert w instytucjach, które biorą pod uwagę realne wpływy na rachunek bankowy.
Jak przygotować się do złożenia wniosku o kredyt hipoteczny?
Przed wizytą u doradcy finansowego musisz skompletować solidną teczkę dokumentów. Podstawa to zaświadczenie od zleceniodawcy o wysokości uzyskiwanych dochodów, ale przy umowach cywilnoprawnych bank zawsze zażąda dodatkowych "twardych" dowodów.
Należy przygotować:
Kopie wszystkich zawartych umów zlecenie (oraz aneksów) z ostatnich 12 miesięcy.
Rachunki wystawiane do umów za ten sam okres.
Pełne wyciągi z rachunku bankowego (z ostatnich 6-12 miesięcy), na których wyraźnie widać regularne wpływy wynagrodzenia tytułem zlecenia.
Deklarację PIT za ubiegły rok (najczęściej PIT-37 oraz PIT-11 otrzymany od zleceniodawcy) wraz z Urzędowym Poświadczeniem Odbioru (UPO).
Wszystkie te dokumenty muszą ze sobą idealnie korespondować – kwoty na rachunkach muszą zgadzać się z przelewami na wyciągu bankowym.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania o kredyt hipoteczny przy umowie zlecenie
1. Czy łączenie umowy o pracę z umową zlecenie zwiększa zdolność kredytową?
Zdecydowanie tak. Jeśli posiadasz główne źródło dochodu w postaci etatu (umowa o pracę), a umowa zlecenie jest jedynie formą dodatkowego zarobkowania "po godzinach", banki patrzą na taką sytuację niezwykle przychylnie. Oba dochody zostaną zsumowane, co znacząco podniesie Twoją całkowitą zdolność kredytową, o ile dochód ze zlecenia również spełnia wymóg minimalnego stażu (np. trwa od co najmniej 6 miesięcy).
2. Posiadam status studenta i nie płacę podatku ani ZUS. Jak bank na to spojrzy?
Osoby do 26. roku życia ze statusem studenta, pracujące na umowie zlecenie, otrzymują wynagrodzenie brutto w całości na rękę (brak składek ZUS i zerowy PIT). Banki mają jednak świadomość, że status studenta jest tymczasowy. Wiele z nich przy wyliczaniu zdolności dokona "ubruttowienia" Twojego dochodu i pomniejszy go o symulowane składki oraz podatek, aby sprawdzić, czy będziesz w stanie spłacać ratę kredytu po ukończeniu studiów, gdy Twoja pensja netto realnie spadnie.
3. Czy częsta zmiana zleceniodawców przekreśla szanse na kredyt?
Niekoniecznie, choć na pewno utrudnia proces. Jeśli jesteś freelancerem i pracujesz dla wielu różnych podmiotów na krótkich umowach zlecenie (np. w branży kreatywnej), kluczowe dla banku będzie wykazanie ciągłości dochodów. Przerwy między kolejnymi zleceniami nie powinny być dłuższe niż 30 dni. Musisz udowodnić analitykowi, że regularnie pozyskujesz zlecenia, a Twoja roczna średnia zarobków pozwala na swobodne uregulowanie przyszłej raty hipotecznej.


Komentarze
Pokaż komentarze