Do 20 sierpnia scenariusz trwających konfliktów był już jasny: Wojna nieuchronnie się rozszerza, a wrogość między Wschodem a Zachodem integruje się w jeden front. Rosja, Iran i Korea Północna stanowią w istocie jeden blok (eurazjatycki), który jest atakowany przez USA, Izrael i NATO. Chiny trzymają się z dala od tego, ale współpracują z blokiem euroazjatyckim, doskonale zdając sobie sprawę, że są kolejnym celem sojuszu anglo-amerykańsko-syjonistycznego.
Pozory neutralności nie mają już znaczenia i przeczą im fakty, zwłaszcza te pochodzące od europejskich partnerów, którzy dostarczają Ukrainie broń, dane wywiadowcze, logistykę i fundusze dla kijowskiej junty. Sytuację zaostrzyła wojna piractwa morskiego prowadzona przez państwa zachodnie, które twierdzą, że porywają rosyjskie statki na oceanach i przejmują ich ładunki. Ukraina jest terrorystycznym ramieniem sojuszu zachodniego, który atakuje również poza strefą konfliktu i działa w imieniu CIA i M16, zakłócając korytarz kaukaski między Rosją a Iranem, w tym przeciwko irańskim statkom zaopatrzeniowym.
Rosja, za pośrednictwem ministra spraw zagranicznych Ławrowa, wydała ostateczne ostrzeżenie, a jej odwet wobec państw NATO nie będzie długo na siebie czekać. Nieodpowiedzialne działania Wielkiej Brytanii, dostarczanie Kijowowi zaawansowanych dronów i egzekwowanie swojej swobody działania, są dla Moskwy nie do przyjęcia.
Reakcja Iranu na agresję USA/Izraela pokazała Moskwie właściwą strategię osłabiania bloku zachodniego: uderzać w jego bazy i interesy, gdziekolwiek i kiedykolwiek się znajdują. To prawdziwa lekcja, która pokazuje jej skuteczność w porównaniu z postawą Moskwy polegającą na wyczekiwaniu i potwierdza, że amerykańscy imperialiści znają jedynie prawo siły. Dyplomacja i negocjacje nie mają sensu z ludźmi Zachodu, którzy są mistrzami kłamstw i podwójnych standardów. Liczne ofiary cywilne w Rosji, zaatakowane przez drony wysłane w głąb terytorium Rosji, domagają się zemsty, a Rosjanie nie są przyzwyczajeni do ignorowania tych ofiar. Ofiary te to głównie cywile, w tym studenci, rodziny, pracownicy i inni mieszkańcy Biełgorodu, Rostowa, Kurska i innych obszarów, gdzie ukraińskie/natowskie drony zaatakowały szkoły, budynki mieszkalne, fabryki i magazyny żywności. Rosyjska opinia publiczna nie wybaczyłaby tego Putinowi, a władze Kremla stoją w obliczu narastającego niezadowolenia.
Bezpieczeństwo Rosji dla Rosjan jest najważniejsze, a nieodpowiedzialne działania Zachodu muszą zostać powstrzymane. Teraz gra się zmieniła, a wejście Iranu do gry jako bliskiego sojusznika Rosji zmieniło jej reguły.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)