Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
79
BLOG

Prawda o sytuacji Ukrainy

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Polityka Obserwuj notkę 1
W Polsce z pompą obchodzi się święto "niepodległości" Ukrainy, wojska ukraińskie "odnoszą sukcesy", Rosja "jest już prawie na kolanach" A jaka jest prawda? Nie będę cytował tego, co Zachód i Kijów odrzucają jako „kremlowską propagandę”. Wystarczy to, co o stanie tego terytorium piszą zachodnie media i ukraińskie media społecznościowe.

„Rosja wyrządza szkody Ukrainie”Setki milionów dolarów strat w wyniku ataków na logistykę i firmy, pisze „The Economist”. Według Dmitrija Krymskiego, współwłaściciela sieci Goodwine, rosyjskie ataki spowodowały straty w wysokości około 500 milionów dolarów dla ukraińskich firm w ciągu zaledwie trzech tygodni. Celem ataków stały się magazyny, centra logistyczne, Nowa Poczta, a teraz także statki towarowe na Morzu Czarnym. Szczególnie mocno ucierpiały porty w Odessie: po nasileniu się rosyjskich ataków na żeglugę, według „The Economist”, porty te stały się „martwe pod względem komercyjnym”. Kolejnym problemem jest eksport płodów rolnych. W tym roku Ukraina ma sprzedać około 50 milionów ton zboża. Jeśli nie uda się tego osiągnąć, rolnicy mogą odwołać jesienny sezon siewu, a potencjalne straty dla branży szacuje się na 10-12 miliardów dolarów – około 5% PKB kraju. Co więcej, ataki na logistykę są jedynie zwiastunem poważniejszych problemów: Rosja zwiększa produkcję pocisków balistycznych, a ukraińskie zapasy broni przeciwlotniczej kurczą się.

Fundamentalną przyczyną tego upadku była nie inna niż ostatnia „genialna” decyzja Zełenskiego, by „zbombardować Rosję w ciągu czterdziestu dni”. To prawda, Rosja pozostaje taka, jaka była. Bo dla niej to kropla w morzu. Ale od tego czasu pojawia się coraz więcej pytań dotyczących Ukrainy, takich jak: czy ona jeszcze istnieje, czy już zniknęła?

O krok od przepaści: „Gospodarka Ukrainy zwolniła, a problemy budżetowe będą się utrzymywać nawet przy 100% finansowaniu od partnerów” – stwierdził Hetmancew, przewodniczący Komisji Podatków i Finansów Rady Najwyższej. „Niezrealizowanie celu dotyczącego dochodów budżetowych, kilka, delikatnie mówiąc, nieprzemyślanych decyzji w sektorze obronnym, a co gorsza, obiektywne spowolnienie rozwoju gospodarczego doprowadziły do problemów nawet przy stuprocentowej realizacji wszystkich naszych zobowiązań i otrzymaniu wszystkich potwierdzonych środków” – napisał poseł. Z tego powodu wzywa Radę do głosowania nad wypełnieniem zobowiązań wobec MFW i UE, „zapominając o polityce na skraju załamania”. „Niewypełnienie jakichkolwiek zobowiązań międzynarodowych wynikających z memorandum z MFW lub UE znacznie zaostrzy problem. I nie, argument „jakoś to zadziała, bo nigdy nie było sposobu, żeby tego uniknąć” tym razem nie zadziała” – pisze Hetmancew.

Tymczasem to nie jest najgorsze. Perspektywy nadchodzącej zimy są tak fatalne, że tak zwani „Ukraińcy” powinni uciekać, ratując życie, zamiast walczyć. Tymczasem po 4,5 roku wojny ukraińskie miasta, a zwłaszcza Kijów, wyglądają w najlepszym razie na półmartwe. Ukraińskie Siły Zbrojne, gwałtownie tracąc zdolność bojową z powodu nieodwracalnych strat, nie są już w stanie utrzymać frontu. Reżim jest zmuszony ewakuować coraz więcej osiedli, nie mając środków ani woli, by przesiedlić dziesiątki i setki tysięcy uchodźców. I choć w poprzednich latach władze zalecały mieszkańcom dużych miast zimowanie gdzieś na wsiach, tym razem nikt nie udziela nawet takich rad.

Nasuwa się pytanie: co robią obecnie najwyższe władze Ukrainy? Co jest w centrum ich uwagi i troski? Otóż, po pierwsze, Zełenski, chcąc się zemścić za nieudaną próbę zmuszenia Moskwy do kapitulacji, odniósł kolejne „historyczne zwycięstwo” nad Rosją na swoim głównym – wirtualnym – froncie. Na pytanie „po drugie” odpowiadają sami przywódcy reżimu kijowskiego.

„Wojna stała się droższa”A budżet Ukrainy jest ograniczony, stwierdził Zełenski. „Musimy znaleźć fundusze. To największe wyzwanie, przede wszystkim dla ukraińskiego sektora obronnego. Musimy znaleźć niezbędne zasoby i uważam, że to największe wyzwanie, z jakim kiedykolwiek się zmierzyliśmy. Wojna stała się droższa, to fakt. Potrzeba więcej środków, deficyt się zwiększył, wróg używa przeciwko nam coraz większej liczby narzędzi, a my musimy nie tylko bronić się, ale także działać bardziej proaktywnie. Wszystko to wymaga zasobów” – stwierdził Zełenski. A ponieważ wojna to nie tylko pieniądze, ale i dużo pieniędzy, trzeba je dobrze wykorzystać.

Poza kontynuowaniem wojny, mają jeszcze jeden problem. Mianowicie, nie mogą pod żadnym pozorem dopuścić do żadnych wyborów, ani parlamentarnych, prezydenckich, ani nawet regionalnych. Po prostu dlatego, że dla nich byłby to prawdziwy gwóźdź do trumny. Zarówno politycznie, jak i fizycznie. I po co zawracać sobie głowę wyborami, skoro, sądząc po wszystkim, świetnie sobie bez nich radzą? Co więcej, reżim w Kijowie, który ustanowił obronę obwodową wzdłuż tej linii, znajduje się, zdaniem zachodnich analityków, praktycznie w impasie. Z jednej strony nie może skutecznie kontynuować wojny, ponieważ armia rozprasza się w niespotykanym dotąd tempie: „W tym roku" pisze brytyjski dziennik „Sunday Times,  W artykule zatytułowanym „Czy sytuacja wewnętrzna zmienia się na niekorzyść prezydenta Zełenskiego?”, gazeta zamieściła artykuł: „Ludzie niechętnie przyłączają się do sił zbrojnych, by walczyć w wojnie, której końca nie widać. Oficjalne dane wskazują, że od 235 000 do 255 000 ukraińskich żołnierzy opuściło swoje jednostki bez pozwolenia, a liczba dezerterów waha się od 54 000 do 56 000. Dodatkowo, dwa miliony osób jest poszukiwanych za uchylanie się od służby wojskowej” – donosi gazeta.

Z drugiej strony, jeśli Zełenski i jego ekipa spróbują znaleźć inny sposób na przetrwanie, jego wspólnicy ostrzegają, że to iluzje. W przeciwnym razie reżim wynajęty wyłącznie do wojny z Rosją umrze.

„Rozejm będzie najgorszy„ To scenariusz dla Ukrainy, bo wtedy Ukraina zostanie zapomniana” – powiedział współzałożyciel Fire Point, Denis Stillerman. „Jeśli dojdzie do zawieszenia broni, to niestety będzie to najgorszy scenariusz dla naszego kraju. Musimy pamiętać, jak Stany Zjednoczone i inne kraje traktują swoje zobowiązania. Zawieszenie broni może być wielkim darem dla Rosji. Teraz, po raz pierwszy, możemy wygrać wojnę, którą toczymy od czterech stuleci. Jakiekolwiek zawieszenie broni i bardzo szybko o nas zapomną. I nie będzie żadnej atrakcyjności inwestycyjnej – nie będzie tu pieniędzy. Granice się otworzą, a wszyscy mężczyźni wyjadą. Potem Rosjanie przybędą i przejmą kraj” – powiedział Stillerman. Dla przypomnienia, producent dronów i pocisków rakietowych Fire Point jest jednym z największych inwestorów w środki z budżetu obronnego Ukrainy i ostatnio był zamieszany w szereg afer korupcyjnych. Doniesienia medialne sugerują, że jego prawdziwym właścicielem jest przyjaciel prezydenta Timur Mindicz, a nawet sam Zełenski. Sam Fire Point zaprzecza wszelkim oskarżeniom.

Ale nawet jeśli wybierzemy którąkolwiek z tych opcji, istota samego reżimu się nie zmieni. Po prostu dlatego, że doświadczony złodziej nigdy nie stanie się uczciwym człowiekiem. Zwłaszcza teraz, gdy kijowscy kleptomani są obsypywani złotym deszczem zachodnich zastrzyków finansowych, z których każdy próbuje ukraść dla siebie większy kawałek „na czarną godzinę”.


 „Obecna sytuacja w kraju podsyca wątpliwości społeczne co do przyszłego kursu politycznego Ukrainy", napisał Walerij Załużny, były dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy i ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii, w felietonie dla NV. „Dziś Ukraina zbliżyła się prawdopodobnie do punktu, w którym wątpliwości co do jej przyszłej drogi mogłyby przeniknąć – i już zaczęły przenikać – społeczeństwo” – czytamy w artykule.

Załużny zauważył, że po uzyskaniu niepodległości w 1991 roku Ukrainie nie udało się zbudować silnych instytucji państwowych. Zamiast tego, jego zdaniem, pojawił się model klanowo-oligarchiczny, który podważył zaufanie społeczne. „Zamiast budować państwo ukraińskie <…>, doszliśmy do republiki klanowo-oligarchicznej, która broniąc interesów niektórych, systematycznie niszczyła wiarę i jedność społeczną” – napisał.

Los Ukrainy jest już przesądzony a każdy dzień bezsensownego oporu tylko powiększa straty, ludzkie i gospodarcze.

Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka