wsi zaciszna, wsi wesoła
O ojców grób, bagnetu naostrz stal
58 obserwujących
84 notki
202k odsłony
6685 odsłon

Polska i Rosja. O perspektywie normalności.

Wykop Skomentuj365

Jedna z moich ulubionych scen w "Lalce", to moment gdy Wokulski wynajmuje starego Szlangbauma do licytowania kamienicy Łęckich. Gdy doświadczony faktor poznaje treść zlecenia, komentuje sprawę tak: Panie Wokulski, gdybym ja Pana nie znał, to bym powiedział, że Pan robi zły interes, ale że Pana znam, to powiem, że Pan robisz dziwny interes.

Do opisania naszych stosunków z Rosją , frazy z powieści Prusa nadają się idealnie - gdybym nie znał historii to nazwałbym te relacje złymi, ponieważ znam, to określę je mianem dziwnych. Przy czym odpowiedzialność za ten stan rzeczy obciąża naszego wschodniego sąsiada.

Bycie carem w Rosji zawsze było zadaniem trudnym. Przypomnienie tylko ostatnich trzech stuleci to korowód niesamowitych karier, zamordowanych pretendentów, samozwańców, uzurpatorów, zamachów stanu i politycznych mordów. Od czasu Marty Skowrońskiej, pańszczyźnianej chłopki, która w kilkanaście lat stała się cesarzową, aż do Władymira Władymirowicza, kolejne zmiany na tronie to w zasadzie kronika kryminalna z najwyższych sfer. 

Piotr III zamordowany w wyniku zamachu stanu, Katarzyna zmarła śmiercią naturalną, ale już jej syn i następca Paweł I, zginął w trakcie pałacowego przewrotu. Okoliczności śmierci kolejnego cara - Aleksandra I do dziś budzą wielkie wątpliwości, a następstwo tronu po nim zostało ustalone w wyniku krwawej petersburskiej jatki. O Mikołaju I, zmarłym na zapalenie płuc, dość powszechnie się mówiło, że ową chorobę wywołał u siebie celowo, popełniając tym samym wymyślne samobójstwo, wieńczące psychiczne załamanie po klęsce w wojnie krymskiej. Aleksander II zamordowany w zamachu bombowym, Aleksander III cudem przeżył katastrofę kolejową, też prawdopodobnie będącą wynikiem spisku. Jednak stan jego zdrowia od tego momentu był fatalny i car zmarł w dość młodym wieku. Mikołaj II wiadomo - rozstrzelany wraz z całą rodziną przez bolszewików. Czerwony car Lenin - zmarł w konsekwencji powikłań po postrzeleniu. W tych warunkach rzeź jaką urządzał Stalin wśród swoich towarzyszy wydaje się dmuchaniem na zimne, choć i on tylko oficjalnie zmarł na wylew. Chruszczowa obalono, trzech następnych jako tako się trzymało, Gorbaczow padł ofiarą zamachu stanu. Resztę znamy z własnych obserwacji. Zaiste ciężki kraj do rządzenia i być może dlatego brak elit w Rosji jest jeszcze wielokrotnie bardziej dojmujący niż w Polsce.

A jednak to właśnie to co się stanie z Rosją w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat, będzie miało decydujące znaczenie i dla nas i dla całej Europy. Stary kontynent staje się nudny. Zdziecinniałe elity ogłosiły koniec historii, objawiający się dojściem w rozwoju cywilizacyjnym do pojęć ostatecznych, nie podlegających dyskusji i kwestionowaniu. To wyobrażenie określa się mianem demokracji liberalnej, zwieńczeniem dziejów ludzkości w formie doskonałej i ostatecznej.  Oczywiście z takimi przywódcami i tak myślącymi społeczeństwami Europa raczej prędzej niż później wpadnie w jakiś absolutny chaos i cywilizacyjne załamanie i pytanie, czy wisząca nad nią od zawsze azjatycka chmura gradowa pozwoli na jakieś odrodzenie, czy ostatecznie unicestwi dziedzictwo do jakiego jesteśmy przywiązani. Przy próbie odpowiedzi na to pytanie Rosja jest krajem kluczowym, a Polska istotnym elementem.

Każde, nawet najbardziej misterne geopolityczne analizy, powinno się rozpoczynać od spojrzenia na mapę. Patrząc na Europę widzimy nieduży półwysep, przylepiony do ogromnego cielska i na dodatek sam składający się przeważnie z półwyspów, w dodatku górzystych. Odrębność wynika tylko z jednej okoliczności - niezwykłej ograniczoności dróg lądowych z Azji. Właściwie są tylko trzy w miarę dogodne. Południowa z nadwołżańskich stepów, przez Kijów, Lwów, Kraków, Śląsk i dalej na zachód. Centralna, od Moskwy przez Smoleńsk, Mińsk, Warszawę i dalej. Te dwie oddzielone są nieprzebytymi bagnami Polesia. Jest jeszcze droga północna, z Petersburga przez Wilno, Warszawę, z odgałęzieniem na Pomorze. Inaczej Azja do Europy nie wjedzie. Może wlecieć , albo przypłynąć, ale nie wjechać. Oczywiście jest jeszcze szlak bałkański, ale o takim stopniu trudności, że nawet Turcy przez całe stulecia posuwali się nim bardzo powoli, by ostatecznie zawrócić.

Gdy wyłaniająca się z nieświadomości Rosja, objawiła się  w XVIII w. europejskim elitom w całej okazałości, stało się jasne jak wielkie zagrożenie stanowi dla ustalonego ładu. Przejęła główne szlaki z Azji i tylko jej  morska słabość i determinacja Anglików uratowały  turecki Konstantynopol, czyli de facto przejęcie przez carów najważniejszej drogi handlowej świata. Z Indii do Europy przez Morze Czerwone. Paweł I zginął po uzgodnieniu z Napoleonem planów ataku w tym kierunku, a Napoleon cudem tylko śmierci uniknął. Obydwa zamach dzieliły niespełna 4 miesiące.

Wykop Skomentuj365
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka