To i owo
Przez poznanie do poznania...
30 obserwujących
808 notek
435k odsłon
  2005   1

Pat Buchanan wyjaśnia Amerykanom dlaczego gazociąg Putina jest mile widziany w Niemczech

Pat Buchanan wyjaśnia Amerykanom dlaczego gazociąg Putina jest mile widziany w Niemczech


https://townhall.com/columnists/patbuchanan/2021/03/26/why-putins-pipeline-is-welcome-in-germany-n2586914


Patrick J. Buchanan był wysokim doradcą trzech amerykańskich prezydentów. Od 1966 do 1974 Pat Buchanan był powiernikiem i asystentem Richarda Nixona. W 1974 roku Pat Buchanan był asystentem Geralda Forda. Od 1985 do 1987 Pat Buchanan był dyrektorem ds. Komunikacji w Białym Domu za Ronalda Reagana.


...................................................................................................................................................................

"....Podczas wspólnego wystąpienia z Jensem Stoltenbergiem (sekretarzem generalny NATO), sekretarz stanu USA Antony Blinken, zmierzył się z Angelą Merkel i Niemcami.

Problemem jest Nord Stream II, bałtycki rurociąg Władimira Putina, który budowany jest, aby uzupełnić Nord Stream I i przesyłać więcej gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, a stamtąd do innych krajów NATO.

Oryginalny rurociąg Nord Stream I, również składający się z dwóch nitek rur wzdłuż dna Bałtyku, został ukończony w 2011 roku.

Podczas spotkania ze Stoltenbergiem w Brukseli Blinken ostrzegł, że zachodnie firmy uczestniczące w budowie Nord Stream II, która jest ukończona w 90%, będą narażone na sankcje nałożone przez Kongres: „Prezydent Biden bardzo jasno powiedział, że jego zdaniem rurociąg jest złym pomysłem; jest zły dla Europy, zły dla Stanów Zjednoczonych” - powiedział Blinken, dodając, że prawo Stanów Zjednoczonych „wymaga, abyśmy sankcjonowali firmy uczestniczące w wysiłkach zmierzających do ukończenia rurociąg ”.

Co stoi za amerykańskim sprzeciwem wobec kierowania rosyjskiego gazu ziemnego do Niemiec, a stamtąd do NATO Europa?

- Po pierwsze, rurociąg omija Ukrainę i Polskę, odcinając te kraje od wpływów z tranzytu.

- Po drugie, chcemy, aby NATO-Niemcy kupowały nasz własny gaz ziemny z łupków.

- Po trzecie, sprzeciwiamy się, aby kluczowy sojusznik NATO zwiększał swoją obecną zależność energetyczną od tego samego państwa, przed którym Stany Zjednoczone bronią tego sojusznika przez 70 lat.

Dlaczego, Niemcy, kupujecie rosyjski gaz, skoro my chronimy ich przed rosyjską agresją, pytają Amerykanie. To uczciwe pytanie.

Zeszłego lata zirytowany prezydent Donald Trump ogłosił plany wycofania 12 000 żołnierzy z Niemiec w ramach czegoś, co określano jako „strategiczne” repozycjonowanie sił amerykańskich w Europie.

Trump powiedział, że posunięcie to było odpowiedzią na niepowodzenie Niemiec w realizacji krajowych celów NATO w zakresie wydatków na obronność w wysokości co najmniej 2% PKB.

 „Nie chcemy już być frajerami”, powiedział Trump.

„Zmniejszamy siłę roboczą, ponieważ nie płacą rachunków; to bardzo proste”. Merkel zignorowała groźbę Trumpa. Wojska amerykańskie wciąż tam są. W tym tygodniu Blinken spotkał się z niemieckim ministrem spraw zagranicznych Heiko Maasem, aby powtórzyć obawy USA dotyczące Nord Stream II, jednocześnie dodając pośpiesznie, że Niemcy są ważnym sojusznikiem NATO, a rurociąg jest „irytujący w solidnym sojuszu”.

Odnosi się wrażenie, że Merkel i Niemcy zwyciężą, rurociąg zostanie ukończony, a gaz zacznie płynąć do Niemiec. I że Amerykanie to zaakceptują, zamiast zaostrzać sprawę.

Co jednak mówi nam chęć i pogłębiająca się zależność Niemiec od rosyjskiego gazu jako źródła energii, w miarę odchodzenia od węgla i energii atomowej?

A co mówi nam chroniczna odmowa Niemiec, by sprostać wymaganiom krajów NATO, aby przeznaczyć 2% PKB na wspólną obronę?

Jest oczywiste, że Niemcy nie postrzegają Rosji Putina jako militarnego zagrożenia, jakim była podczas zimnej wojny. A Berlin doszedł do przekonania, że ​​nawet jeśli nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, by wydać więcej na obronę, Amerykanie blefują. Nie opuszczą Europy ani NATO.

 Dlaczego Niemcy nie mają racji, podsumowując to?

Ponieważ bycie „ostatnim supermocarstwem”, „przywódcą wolnego świata”, „niezbędnym narodem”, architektem „międzynarodowego porządku opartego na zasadach” stworzonego przez pokolenie Harry'ego Trumana po drugiej wojny światowej, Dean Acheson, George Marshall i innych to sposób, w jaki definiujemy siebie i naszą misję wobec ludzkości.

Nie możemy odpuścić, bo tacy jesteśmy…

 Bez tej misji, co mogłoby uzasadniać gigantyczne kwoty, które corocznie inwestujemy w NATO, obronę narodową, pomoc zagraniczną, region Indo-Pacyfiku, CIA i siły zbrojne Stanów Zjednoczonych?

W latach 1989-1991 imperium radzieckie upadło i rozpadło się. Upadł mur berliński. Wszystkie dywizje Armii Czerwonej wróciły do ​​domów z Europy. Komunizm przestał być ideologią Związku Radzieckiego, który sam podzielił się na 15 odrębnych narodów. Rosja nie była już największym zniewolonym państwem komunizmu, ale państwem, które przyjaźni się ze Stanami Zjednoczonymi.

 A co zrobiliśmy w odpowiedzi? Podwoiliśmy liczbę państw w NATO, których przysięgliśmy bronić, przenieśliśmy sojusz w głąb Europy Wschodniej i przyjęliśmy politykę powstrzymywania skurczonej Rosji. Wygrywając zimną wojnę i nie mogąc znaleźć nowej misji, rozpoczęliśmy drugą zimną wojnę, aby powstrzymać nową Rosję - tym razem na granicach Białorusi, Ukrainy i Gruzji, tak jak niegdyś powstrzymywaliśmy stary ZSRR nad Łabą.

Dlaczego Angela Merkel nie traktuje poważnie amerykańskich gróźb wycofania naszych wojsk z Niemiec, skoro Niemcy nie odwołają Nord Stream II lub nie chcą więcej walczyć o obronę? Ponieważ Merkel sądzi, że Amerykanie blefują w kwestii powrotu do domu z Europy i sądzi, że Rosja Władimira Putina nie jest Rosją, którą znała w czasach NRD. Czy ona się myli? ..."


...

Lubię to! Skomentuj166 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka