catrw catrw
255
BLOG

Totalna Opozycja przed wyborami testuje Prawo Murphy’ego…

catrw catrw Polityka Obserwuj notkę 9

Totalna Opozycja przed wyborami testuje Prawo Murphy’ego…

Zawsze może być lepiej, ale również zawsze może być gorzej…

Jeśli coś może się nie udać, to się nie uda

Jest to oryginalne i klasyczne Prawo Murphy’ego. Mówi o nieuchronności pewnych zdarzeń, ale powinniśmy je traktować jako ostrzeżenie. Nie akceptujmy przeciętności i zwracajmy uwagę na jakość. Nawet małe potknięcie, może spowodować ogromną katastrofę…

Opozycja chce odsunąć od władzy PiS (ZP), ale nic nie oferuje normalnym Polakom. Dlaczego tak jest?

Za to Rząd RP Premiera Mateusza Morawieckiego jako pierwszy zerwał w okresie transformacji w Polsce z koncepcją niedostatku….Teraz przekroczenie działań Rządu PiS-u to dla Opozycji bariera dźwięku.

Wszystkie dotychczasowe strategie gospodarcze w Polsce i założenia budżetowe opierały się na koncepcji niedostatku. To jest na przekonaniu, że majątek Polski jest ograniczony oraz , że jedyną naszą nadzieją jest znalezienie lepszego sposobu ich podziału. Z ekonomicznego punktu widzenia oznacza to, że bilans musi wyjść na zero, a zysk jednego człowieka równoznaczny jest ze stratą drugiego, im ktoś bogatszy, tym biedniejszy musi być jego sąsiad.

Na bazie tego podziału powstawały znane wszystkim, różne patologie gospodarcze. W ich wyniku jest 3 procent obywateli bardzo bogatych (głównie uwłaszczonych na bazie majątku skarbu państwa) i było 60 procent żyjących poniżej granicy ubóstwa – nie wspomnę o ludziach zdegradowanych i zepchniętych na margines człowieczeństwa.

Mateusz Morawiecki zamiast szukać lepszych sposobów krajania starego „budżetowego ciasta” na coraz mniejsze kawałki, skoncentrował się na pieczeniu nowego „budżetowego ciasta”, wystarczająco dużego, by starczyło dla wszystkich.

Od czego zależy bogactwo państwa? Bogactwo państwa zależy od majątku skarbu państwa i majątku obywateli państwa.

Adorowana przez Salon i celebrytów Opozycja uwierzyła w swoją nadzwyczajną moc…To ma przejaw zgorzkniałej opery mydlanej, „... miała być ulica i zagranica...”, a będzie śmietnik historii? Zło zostało uzbrojone, aby zdobywać punkty polityczne. Zło rozpoznawane jest tylko wtedy, gdy można za to obwiniać "drugą stronę" sceny politycznej.

Polacy musieli zaakceptować, że fałszywe informacje nigdy nie zostaną całkowicie pokonane, że prawda bez naszej pomocy sama się nie obroni.

Słowa i argumenty mogą przytłaczać ignorancją i uprzedzeniami. W dłuższej perspektywie słowa i argumenty mogą nawet wywoływać ucisk i przemoc. Dlatego jesteśmy przerażeni oficjalnym kłamstwem powielanym w mediach. Jak rozum może dominować, jeśli słowa nie łączą się z rzeczywistością? Dziki, korniki, prorosyjskość….

Jak możemy spierać się z ludźmi, którzy szerzą bez skrupułów fikcje, jeśli są użyteczne dla nich?

Z drugiej strony, wielu z nich docenia mroczną energię ludzkiej irracjonalności - nie tylko jako fakt naszej natury, ale jako silny polityczny zasób.

Ludzie Totalnej Opozycji nie myślą, oni czują. Nie wierzą w to, co jest prawdziwe. Uważają za prawdziwe to, w co chcą wierzyć. Kłamstwo, które ich potwierdza, zyskuje większą wiarygodność niż prawda, która nas wyzwala.

Ale dziwny rezultat uwarunkowań politycznych zewnętrznych i wewnętrznych sprawił, że faktyczna debata trwa. A Polacy zaczęli poszukiwać prawdy...

Totalna Opozycja po przegranych wyborach podzieliła się...

Dlaczego tak się stało?

Jedni idą do polityki, żeby rozwiązywać problemy obywateli, inni idą po pieniądze i zaszczyty, są jeszcze tacy, którzy uważają, że władza jest największym afrodyzjakiem…

Analizy i wewnętrzne sondaże wykazały, że Wielka Koalicja nie jest w stanie wygrać z PiS-em, a ograniczenie wyniku PiS-u będzie PO kosztować utratę 50 – 60 mandatów na rzecz niewdzięcznych, grających na siebie koalicjantów...

Skoro nie można pokonać przeciwnika, to należy minimalizować własne straty. To rozbije jeszcze bardziej Opozycję, będzie jednoczenie przez pączkowanie. Żeby prowadzić działalność polityczną potrzeba trzech rzeczy: „kapusty”, „sałaty”, „sianka”....

Opozycja prawdopodobnie utworzy z tego powodu trzy bloki, choć może być więcej.

To nie będą bloki partyjne tylko koalicje, co przy silnej polaryzacji może utrudnić przekroczenie progu wyborczego. Próg ustawowy dla pojedynczej partii wynosi 5%, dla koalicji wyborczych 8% i jest ustanowiony na poziomie krajowym.

Jak podaje wybitny ekspert Pan Marcin Palade:”Przy frekwencji na poziomie 55% do przekroczenia progu wyborczego potrzebne będzie jesienią co najmniej 850 tys głosów, zaś przy 60% nie mniej niż 950 tys. Wszystkim innym formacjom niż @pisorgpl i @KObywatelska mówimy więc: powodzenia (lewica) lub Szczęść Boże (prawica).”

To będzie „rzeź niewiniątek”...

Ale zawsze wszystko jest w rękach Boga... 

catrw
O mnie catrw

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka