117 obserwujących
3380 notek
1616k odsłon
328 odsłon

Z Polską trzeba się liczyć - czyli w obronie prezydenta RP

Wykop Skomentuj15

Poniżej publikuję wywiad ze mną, jaki ukazał się i w wersji drukowanej i internetowej dziennika „Super Express". Rozmowę przeprowadził redaktor Tomasz Walczak.  

„Super Express”: - Zdaniem prezydenta, UE to „wyimaginowana wspólnota, z której dla nas niewiele wynika”. Jak się panu te słowa podobają? Bo niektórzy odbierają je jako granie na antyunijnym resentymencie. I chyba mają racje.Ryszard Czarnecki: - Trzy czwarte Polaków chce, by Polska była w UE. Ja też. Jednocześnie duża część z nich – i ja też – jest zaniepokojona kierunkiem, w którym Unia zmierza. Jest coraz mniej solidarna, coraz bardziej preferująca największe i najbogatsze państwa Wspólnoty.

- To zaniepokojenie do twierdzenia, że niewiele z niej dla nas wynika, dzieli przepaść.
Moim zdaniem, prezydent oddał po prostu rozgoryczenie części Polaków, które poznaje na spotkaniach z nimi. Traktowanie Polski z buta w ostatnich latach i lekceważenie, trwające od wielu lat, powoduje takie nastroje społeczne, które uzewnętrznia głowa państwa.

- A prezydent nie powinien jednak łagodzić takich nastrój, a nie je swoimi wypowiedziami podsycać?

- Bronię tej wypowiedzi, bo prezydent Duda wyciąga wnioski, także jako były europarlamentarzysta, z efektów zakłamania wielu głów państw, które bały się mówić prawdę społeczeństwu i powtarzać to, co słyszą od swoich wyborców, a potem stawali się coraz bardziej odrealnieni. Andrzej Duda jest zakorzeniony w polskim społeczeństwie i mówi tak, jak jego część.

- Byli już tacy politycy, którzy tak się zakorzenili w społeczeństwie i jego nastrojach i zaczęli mówić głosem sceptycznej wobec Unii jego części i doprowadzili do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Wielu uważa, że Andrzej Duda wchodzi w ich buty.

- Muszę tu zaprotestować. Cameron poszedł w kierunku bardzo ryzykownego referendum. Andrzej Duda żadnego referendum ws. obecności Polski w UE nie proponuje. Wie, że jego wypowiedzi z Leżajska będą usłyszane także zagranicą i będzie to kolejny sygnał, że Polskę trzeba traktować poważnie, a nie jak ubogiego krewnego. Polska musi mieć poczucie partycypacji w UE. Proszę zwrócić zresztą uwagę, że na najlepszych warunkach do Unii wchodziła Estonia, ale tylko dlatego, że większość społeczeństwa była temu przeciwna. Politycy, żeby ich przekonać, musieli więcej od Unii wynegocjować. I to się udało.

- To co? Andrzej Duda zacznie straszyć Polexitem, to Bruksela odwoła art. 7, a TUSE przestanie się nas czepiać waszych reform wymiaru sprawiedliwości?

- Jeżeli w Polsce będzie grupa eurosceptyków i będą ujawniać swoje krytyczne nastawienia do Unii Europejskiej, to może to paradoksalnie pomóc polskiemu rządowi w osiągnięciu lepszego efektu negocjacyjnego w sporach w Komisją Europejską.

- Cudowna sofistyka. I niebezpieczna gra. Kiedy prezydent mówi językiem narodowców, którzy są z zasady antyunijni, to widzę raczej pożywkę dla tego typu postaw, a nie zwiększanie pozycji negocjacyjnej Polski.

- Andrzej Duda nie jest eurosceptykiem, ale eurorealistą.

- I dlatego mówi, że Unia Europejska jest jak zabory? Błagam.

- Nie przypinajmy antyunijnej gęby Andrzejowi Dudzie.

- Sam ją sobie przypina.

- Nie. On wyraża nastroje niemałej – i rosnącej części społeczeństwa – i co więcej to wysłanie sygnału rządom krajów zachodnich i KE, że z Polską trzeba się liczyć. Nie będziemy milczeć, kiedy jesteśmy źle traktowani.

- Tyle, że kiedy rodzi się nowa Unia Europejska, słowa Andrzeja Dudy mogą zostać odebrane jako zachęta do marginalizacji Polski w nowym rozdaniu.

- Jak Unia chce popełnić harakiri, to trudno. Wierzę jednak, że po nowym rozdaniu w wyborach europejskich, różne wrażliwości dziś obecne w UE znajdą swoich reprezentantów i nowe władze Unii będą bardziej respektować suwerenność poszczególnych krajów niż dziś robią to obecne elity brukselskie.


Rozmawiał Tomasz Walczak

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka