169 obserwujących
2043 notki
4889k odsłon
1553 odsłony

Konfuzja i politowanie. Rzecz o przekwitaniu PiS-u i więdnięciu Platformy Obywatelskiej

Wykop Skomentuj54

Motto:
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach (Ewangelia według św. Mateusza 7:15-20)

A teraz do rzeczy.

Gdy po tragedii smoleńskiej założyłem blog w kontrze rządów Platformy Obywatelskiej, salon podwawelskiego Krakówka, z którym do roku 1989 byłem blisko zaprzyjaźniony - vide: http://salonowcy.salon24.pl/471353,stary-kelner , - uznał to za niewybaczalną zdradę i wydał na mnie środowiskowy „wyrok śmierci”, a moi dawni koledzy za sprzeniewierzenie się sakramentowi lewackiej poprawności politycznej obłożyli mnie klątwą ostracyzmu i zmowy milczenia. Nigdy nie wyobrazicie sobie Państwo, jak irracjonalnie wynaturzoną nienawiścią, dosłownie z dnia na dzień zapałali do mnie moi dawni znajomi jedynie za to, że opowiedziałem się publicznie po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Do dziś na ulicy niektórzy z nich pąsowieją na mój widok i prychają, jak wiejskie baby na widok cudaka, co to w gaciach łazi po wsi.

W efekcie doszło do sytuacji iście kuriozalnych, gdyż od czasu, kiedy ogłosiłem swoje konserwatywne poglądy, moja wieloletnia Przyjaciółka zaczęła wydawać imieniny w dwu turach. Dlaczego? Bo bała się zemsty krakowskiego salonu wpływu polegającej na tym, że jeśli ktoś się odważył zaprosić osobę krytykującą partię Donalda Tuska był automatycznie wykluczany z tak zwanego „dobrego towarzystwa”.

Nie było to miłe, gdyż naraziło mnie na szereg paskudnych turbacji towarzyskich, gdyż traktując mnie, jako pisowca, którym nota bene nigdy nie byłem i ani by mi do głowy nie przyszło być orędownikiem partii jajogłowych Terleckich, Lipińskich, Kuchcińskich et consortes, - salon podwawelski oczerniał mnie przy każdej możliwej okazji. Nie dziwcie się tedy Państwo, że w skrytości ducha marzyłem wtedy o tym, żeby kiedyś skończyły się rządy Platformy Obywatelskiej, która rządziła w myśl zakłamanej dialektyki zła usprawiedliwianego sukcesem, co wtedy wyrażano hasłem: - „jeśli chcesz do czegoś dojść, to pierwszy milion musisz przekręcić”, co jak pamiętamy w okresie transformacji było wyjątkowo łatwe.

I tak, przez osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej konsekwentnie krytykowałem na blogu partię Donalda Tuska za oddanie śledztwa smoleńskiego w rosyjskie ręce, za kaleczenie młodych polskich mózgów zatruwając je toksycznym sloganem, że: „lewactwo to cnota, a patriotyzm to obciach”, za mamienie Polaków fantasmagoryczną wizją „zielonej wyspy wiekuistej szczęśliwości”, za niszczenie autorytetu profesora Kurtyki, za barbaryzowanie młodych podjudzając by sikali na znicze, za butne puszenie się Donalda Tuska, że „Platforma nie ma, z kim przegrać”, za wzywanie do „dorzynania watah”, za drwiny Grzegorza Schetyny z afery hazardowej, której rzekomo nie było, za oświadczenia Elżbiety Bieńkowskiej, że „tylko złodziej, lub idiota chce żyć za 6 tysięcy ”…, - długo by można wymieniać.

Wrogość orędowników Donalda Tuska dopadła mnie również, jako społecznościowego publicystę, bo stali czytelnicy mojego blogu zapewne pamiętają, jak pewien utytułowany naukowo jagielloński guru salonu podwawelskiego Krakówka trollował na moim blogu pod coraz to nowymi nickami niszcząc mój blogerski autorytet nie tylko na Salonie24, lecz także na łamach portalu „Polityka” vide: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1741524,1,oddani-prawdzie-i-sprawom-waznym-dla-polskiego-panstwa.read , - posuwając się nawet do tak wstrętnej niegodziwości, iż próbował zdeprecjonować piękną akowską kartę niepodległościową mojego Ojca wykończonego w roku 1952 przez oficerów Urzędu Bezpieczeństwa o korzeniach żydowskich. A powodem tego ataku na mojego Tatę był filmowy reportaż, w którym opowiedziałem o tym, jak mój Ojciec z żołnierzami z jego piątki akowskiej ratowali życie Żydom więzionym w obozie Auschwitz-Birkenau – vide: https://www.youtube.com/watch?v=7lNT5JAmsT4&feature=youtu.be . W tym miejscu warto zaznaczyć, że na te insynuacje nabrało się wielu blogerów i komentatorów Salonu24 (Sic!) sympatyzujących z PiS-em.

Nie ukrywam, że wtedy marzyłem żebym kiedyś doczekał dnia, kiedy Platforma Obywatelska nareszcie straci władzę i wydawało mi się wtenczas, że będzie to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu.

I dlatego właśnie jesienią 2015, w drugiej turze wyborów prezydenckich zagłosowałem na Andrzeja Dudę, zaś w wyborach parlamentarnych na Prawo i Sprawiedliwość, które szło do wyborów pod hasłem, że „nie będą niszczyć państwa tak, jak to robiła Platforma Obywatelska”.

Wykop Skomentuj54
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka