175 obserwujących
2282 notki
5283k odsłony
3549 odsłon

Rany Boskie! Profesorowie Czarnek i Paruch znowelizują ustawę o szkolnictwie wyższym (!!!)

Wykop Skomentuj80

Portal internetowy Salon24 news – vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1095475,czarnek-bedzie-nowelizacja-ustawy-o-szkolnictwie-wyzszym , informuje:

W grudniu resort kierowany przez Przemysława Czarnka zaprezentuje tzw. pakiet wolnościowy - nowelizację ustawy o szkolnictwie wyższym. Ma ona zapewnić wolność nauki - minister planuje też zreformować Polską Akademię Nauk (…) Zespół pracuje nad kwestią punktowania czasopism i wydawnictw z zakresu tych nauk. Generalnie chodzi o to, żeby wydobyć to, co jest potencjałem również lokalnych ośrodków polskich ośrodków humanistycznych oraz skończyć z kompleksami wobec humanistyki i nauk społecznych świata zachodniego i w ogóle zagranicy - podkreślił Czarnek (…) Nie ma autonomii uczelni bez autonomii profesorów. A autonomia profesorów uczelni jest wprost uzależniona od tego, czy oni mają wolność wyrażania swoich argumentów, swoich tez popartych argumentami, czy mają wolność przedstawiania swojego punktu widzenia, światopoglądu - ocenił Czarnek (...) Jednym z najbliższych doradców nowego ministra jest prof. Waldemar Paruch, były szef Centrum Analiz Strategicznych…

Mój komentarz:

Zapewne Państwo chcecie wiedzieć, dlaczego wzywam imię Pana Boga nadaremno? Otóż wzywam Go bynajmniej nie po próżnicy, co postaram się w tej notce dowieść.

Zacznę od tego, że przepracowałem blisko 40 lat na uczelni wyższej, co pozwoliło mi wyrobić sobie nie najlepsze zdanie o polskich profesorach, - i zaryzykuję tezę, że na dziesięciu losowo wybranych profesorów naszych uczelni, na ten zaszczytny tytuł rzeczywiście zasługuje dwóch, w porywach trzech, - co zresztą potwierdził prezes Polskiej Akademii Nauk Michał Kleiber, który powiedział publicznie, że „80% polskich profesorów nie wykonuje żadnej pracy naukowej ".

Powiem więcej. Zatrważająco niska jakość naukowa i etyczna polskich profesorów dotyczy szczególnie profesorów nauk humanistycznych, co potwierdził publicznie wybitny profesor mojej Almae Matris Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie Andrzej Jajszczyk, który jako profesor nauk technicznych w polemice z profesorem nauk humanistycznych Janem Woleńskim (nota bene trollującym na Salonie24 pod nickiem @henrykjan), - tak pisał na łamach Gazety Wyborczej, cytuję: 

Profesorowie-celebryci wypowiadają się często i chętnie na wiele tematów, ale brak im rygoru intelektualnego, by trafnie wskazywać zagrożenia i jednocześnie praktycznie się im przeciwstawiać. Swobodnie poruszają się po modnych tematach, mając o nich nikłe pojęcie. Zamiast pracowicie studiować źródła i stawić śmiałe hipotezy, konfrontując je z najtęższymi umysłami świata, swoje kariery budują na publikowaniu felietonów bądź pisaniu po polsku książek, które mało kto czyta. Są skrajnymi indywidualistami, rzadko potrafią działać razem czy sensownie się odnosić do głębszych prac swoich koleżanek i kolegów. Są jednak chwile, gdy humanistyczne środowisko przemawia jednym głosem – wtedy, gdy czuje zagrożenie utraty dochodów czy przywilejów. Tak było ostatnio, gdy podniesiono wielki krzyk w obronie kształcenia na kierunku filozofia. Nie przypominam sobie, by ci sami ludzie kiedykolwiek upomnieli się o jakość nauczania studentów czy przeciwstawili masowemu przyjmowaniu na uczelnie kogo tylko popadnie", koniec cytatu. ( „Polski inteligent tęskni za utopią”, Magazyn Świąteczny Gazety Wyborczej, 15-16 lutego 2014r.)

Podsumowując można powiedzieć, że znakomita mniejszość polskich profesorów naukę tworzy, natomiast znakomita większość naukę pozoruje.

I znów zaryzykuję tezę, że choć nie znam ich osiągnięć naukowych, - profesorowie nauk humanistycznych Przemysław Czarnek i Waldemar Paruch, należą do grupy profesorów, moim zdaniem niezasługujących na te naukowe tytuły.

Na jakiej podstawie stawiam tak odważną tezę?

Ano na ta takiej, że w ostatnich miesiącach oglądałem w telewizji szereg publicznych wypowiedzi profesorów Czarnka i Parucha, którzy opowiadali takie za przeproszeniem dyrdymały, że momentami myślałem, iż ktoś ich chyba dla żartu zrobił profesorami. Bo ktoś, kto uważa ogłaszając to publicznie, że będzie odbierał naukowcom pieniądze na badania za nieprawomyślność wobec pisowskiej poprawności politycznej,- moim zdaniem łamie kodeks etyczny nauczyciela akademickiego, a tego rodzaju działanie to moim zdaniem objaw wyraźnej degradacji statusu profesora uniwersyteckiego.

Dlaczego tak sądzę?

Otóż z tej przyczyny, że ich wypowiedzi sprawiały, iż nie mogłem się oprzeć myśli, że profesorowie Czarnek i Paruch to jakieś oderwane od naszej rzeczywistości ufoludki, które naszą planetę przez przypadek odwiedziły. Już tłumaczę, dlaczego tak sądzę.

Problem polega na tym, że jeśli tylko są środki finansowe, zapóźnienia natury gospodarczej można nadrobić w ciągu jednej dekady. 

Wykop Skomentuj80
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo