182 obserwujących
2399 notek
5453k odsłony
  1495   0

Do tak nikczemnej zemsty zdolni są tylko pisowscy hunwejbini!

Kadr przedstawiający autora notki w trakcie udzielania wywiadu dla kanadyjskiej TV Niezależna Polonia o jego Ojcu Akowcu ratującym życie więźniów hitlerowskiego obozu śmierci Auschwitz-Birkenau
Kadr przedstawiający autora notki w trakcie udzielania wywiadu dla kanadyjskiej TV Niezależna Polonia o jego Ojcu Akowcu ratującym życie więźniów hitlerowskiego obozu śmierci Auschwitz-Birkenau

W sierpniu 2015, w notce pt. „A mówi się, że Polscy to antysemici ” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/663870,a-mowi-sie-ze-polacy-to-antysemici pisałem cytuję:

„Według doniesień prasowych wśród obywateli Izraela i Stanów Zjednoczonych wciąż lansuje się zakłamany stereotyp, że hitlerowcy wybierając miejsce budowy obozu koncentracyjnego Auschwitz – Birkenau kierowali się wiedzą o antysemityzmie Polaków, co umożliwiło wymordowanie w przeciągu bardzo krótkiego czasu kilku milionów Żydów.

Jak nikczemne jest to oskarżenie przekona Państwa mam nadzieję reportaż telewizyjny zatytułowany „Nieznani bohaterowie II Wojny Światowej - Michał Pasierbiewicz” wyprodukowany przez kanadyjską TV Niezależna Polonia – vide:

https://youtu.be/7lNT5JAmsT4 

Rzeczony reportaż jego twórcy opatrzyli następującym wstępem, cytuję:

TV Niezależna Polonia, jako pierwsza telewizja przedstawia portrety nieznanych bohaterów II Wojny Światowej.

Przed kilku laty, przy okazji zbierania przez dziennikarza Mariana Kwiatkowskiego materiałów do jubileuszowego albumu o elektrowni Siersza Wodna, rzeczony dziennikarz dotarł do nieznanych dotychczas dokumentów o bohaterskich akcjach żołnierzy Armii Krajowej polegających na wieloletniej, zorganizowanej pomocy w dostarczaniu lekarstw, lecz także środków opatrunkowych i żywności więźniom znajdującego się na terenach okupowanej przez Niemców Polski niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz - zasilanego w energię elektryczną przez elektrownię Siersza Wodna.

W czasie okupacji niemieckiej, w elektrowni Siersza Wodna i okolicach obozu Auschwitz - Birkenau działały zorganizowane, konspiracyjne formacje Armii Krajowej rejonu Trzebina, który wchodził w skład obwodu AK w Chrzanowie. Były to tzw. „Piątki Akowskie”.

TV Niezależna Polonia przedstawia relację Krzysztofa Pasierbiewicza, syna dowódcy oddziału Armii Krajowej, którym był inżynier Michał Pasierbiewicz, pseudonim konspiracyjny „Paweł”. Pod jego dowództwem Piątka AK systematycznie i do końca wojny, z narażaniem życia, pomagała przeżyć wielu więźniom obozu, głównie żydowskiego pochodzenia.

Warto wymienić tutaj nazwiska owych bohaterskich żołnierzy, którzy jako pracownicy elektrowni mieli wstęp na teren obozu w Auschwitz. Byli to: Stanisław Banda, Tadeusz Łagan, Franciszek Pająk, Michał Pasierbiewicz, Aleksander Rzepa, Wojciech Zieliński i Józef Żyli. Żołnierzem, który brał udział w tej konspiracyjnej akcji był obozowy więzień, elektryk - Adam Waxmann, który niestety zginął w parku pszczyńskim w ostatnich dniach ewakuacji obozu.

Warto tez wymienić nazwiska właścicieli czterech aptek, farmaceutów, którzy również narażali się, dostarczając konspiracyjnym oddziałom AK leki. Byli to: J. Radwańska z Trzebini, Antoni Sopicki z Chrzanowa, Jadwiga Gabriel z Oświęcimia i pan Nowak z Zatora. Wspomniany poprzednio Adam Waxmann z wewnątrz obozu dostarczał za pośrednictwem konspiracyjnej jednostki Michała Pasierbiewicza szczegółowe wykazy leków potrzebnych obozowym więźniom.

Piątka AK pod dowództwem Michała Pasierbiewicza nie tylko pomogła przeżyć prawdopodobnie setkom, jeśli nie tysiącom więźniów, ale dostarczała również dowództwu Polskiego Państwa Podziemnego i Polskiej Armii Podziemnej szczegółowe raporty o liczebności, obsadzie i uzbrojeniu obozu Auschwitz przekazując informacje i tajne dokumentacje ze znajdującej się niedaleko, w tzw. podobozie Rajsko, fabryki części do niemieckich samolotów, gdzie również pracowali więźniowie.

Żołnierze tamtejszych oddziałów Armii Krajowej wraz z pracownikami elektrowni Siersza Wodna pomagali również w przerzutach przez granicę ściganym przez niemieckie Gestapo uciekinierom oraz jeńcom alianckim, którym udało się wydostać z niemieckich rąk. W tym celu uruchomili oni na tamtejszych terenach produkcję podrobionych okupacyjnych legitymacji pracowniczych, tzw. Arbeitausweis. Najwyższą cenę życia zapłacili za to między innymi Zbigniew Winiarczyk i Kazimierz Marciński, wytropieni i straceni następnie przez Gestapo.

Zasługą zarówno załogi elektrowni Siersza Wodna jak i organizacji AK było również to, że wycofujący się Niemcy nie zdołali wysadzić w powietrze zaminowanej już elektrowni. Okupacyjny generalny dyrektor elektrowni, Austriak, przekazał Polakom w ostatniej chwili plany zniszczenia elektrowni, dzięki czemu nie tylko zdołali temu zapobiec, ale uchronili tym samym od zalania wiele znajdujących się w okolicach kopalń.
Swoiście tragicznym chichotem historii są powojenne losy tych bohaterów, którzy narażając bez wahania swoje życie uratowali prawdopodobnie tysiące istnień ludzkich, w większości pochodzenia żydowskiego. Niestety, kiedy po wojnie okazało się, że inż. Michał Pasierbiewicz był żołnierzem Armii Krajowej, on i jego rodzina, w „nagrodę” za odwagę w czasie wojny poddani zostali komunistycznemu terrorowi śledztw, rewizji i wielogodzinnych przesłuchań. Po jednym z takich bestialskich przesłuchań w Urzędzie Bezpieczeństwa Michał Pasierbiewicz zmarł na atak serca pozostawiając wdowę z dwójką małych dzieci. O ironio! Ubeccy oficerowie, którzy prowadzili owo „śledztwo” i przesłuchania byli – jak wtedy wielu z nich – pochodzenia żydowskiego.

Lubię to! Skomentuj68 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale