191 obserwujących
2730 notek
5931k odsłon
  769   1

Państwo PiS się sypie i nawet awaryjne veto Jarosława Kaczyńskiego tego nie przykryje!

Rodacy! Nie dajcie się po raz kolejny wziąć pod bajer!

Portal internetowy Salon24, - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1192538,prezydent-duda-zdecydowal-o-losach-lex-tvn-czeka-go-jatka  informuje:

Prezydent Duda zdecydował o losach lex TVN. Czeka go jatka.

Prezydent Andrzej Duda nie podpisze od razu ustawy lex TVN. Fot. KPRP
- Odmawiam podpisania nowelizacji lex TVN i kieruję ją do Sejmu do ponownego rozpatrzenia. Zawetuje ją - zapowiedział Andrzej Duda w specjalnym oświadczeniu…

Mój komentarz:

Patrz tytuł notki.

Niestety, gdy patrzę na to wszystko, co od jesieni 2015 wyprawia Prawo i Sprawiedliwość przy pełnej akceptacji prezydenta Dudy, gdy widzę jak Jarosław Kaczyński wyłącza kolejne hamulce w parciu do przejęcia władzy absolutnej i mono-partyjnego zarządzania państwem niszcząc jego kolejne struktury demokratyczne i paraliżując kluczowe urzędy to coraz częściej myślę, że chyba nawet za komuny nie było aż tak źle.

Żeby wszystko było jasne. Komunistów nie cierpiałem każdą cząstką duszy, bo mi wykończyli ojca. Ale muszę sprawiedliwie przyznać, że czerwoni przynajmniej stwarzali pozory, że liczą się z ludźmi. Natomiast arogancja, bezczelność, hucpa, grubiaństwo i buta PiS-u sprawiają, iż coraz częściej dochodzę do wniosku, iż ta partia w pomiataniu ludźmi posuwa się znacznie dalej, niż niegdyś Polska Zjednoczona Partia Robotnicza.

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, bo miało być inaczej. A co mamy, każde dziecko widzi. Co tam Polska. Co tam Bóg, honor i ojczyzna. Co tam narodowa pamięć i dziedzictwo kultury. Co tam przyzwoitość. Ważne jest tylko by wygrać kolejne wybory i utrzymać władzę. Zdeptano polityczny obyczaj. W dążeniu do partyjnej hegemonii nie ma już poczucia wstydu. Nastało prawo dżungli. Kto silniejszy, ten lepszy. Cham chama chamem pogania. Wszystkie chwyty dozwolone. Byle tylko rządzić! Zagarnąć jak najwięcej stanowisk! Obsadzić przyczółki. Usunąć niewygodnych, choćby byli genialnymi fachowcami!

Zaś jak przestrzegałem przed zamachem na wolne media...",

- to pisowscy ortodoksi mi radzili, żebym się leczył na głowę.

A to weto Kaczyńskiego, bo nie jest to weto Dudy, miało na celu odwrócenie uwagi od coraz to nowych afer PiS, których się już zliczyć nie da.

Ja zaś do śmierci nie zapomnę, jak w grudniu 2019 pan prezydent Andrzej Duda przyjmując chyłkiem i bez kamer ślubowanie od Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza na sędziów Trybunału Konstytucyjnego stał się dla mnie sygnatariuszem intelektualnie antyestetycznej subkultury nowogrodzkiej odartej z poczucia taktu i sznytu, o czym Zbigniew Herbert pisał w wierszu pt. „Potęga smaku ”.

Mam na myśli „kwestię smaku, w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia ”.

Niestety, pan prezydent Duda zaakceptował moim zdaniem haniebny wzorzec dla Polaków, czyli, cytuję za Herbertem: „parcianą retorykę tworzącą łańcuchy tautologii paru pojęć jak cepy, bez żadnej dystynkcji w rozumowaniu i składni pozbawionej urody koniunktiwu ”.

Gorzej. Pan Prezydent Duda podpisał się pod krzewieniem przez partię Jarosława Kaczyńskiego kulturowych paradygmatów tworzonych przez wyzutych z wrażliwości: „chłopców o twarzach ziemniaczanych i dziewczyny o czerwonych rękach ”.

Jeszcze gorzej. Idąc za słowami wiersza „Potęga smaku”, prezydent Duda: „zaniedbał nauki o pięknie, a nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu, gdyż w gruncie rzeczy była to sprawa smaku. Tak smaku, który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała, - głowa…”.

Czułem czułem się wtedy tak, jakbym miał drzazgę pod paznokciem. Paskudnie wyglądała ta uwłaczająca dostojeństwu Rzeczpospolitej tchórzliwa ucieczka z Pałacu Prezydenckiego pod osłoną nocy bojących się dziennikarzy nominatów: prostackiej Krystyny Pawłowicz i pezetpeerowskiego prokuratora stanu wojennego Stanisława Piotrowicza, - patrz zdjęcie pod notką. Zdjęcie symboliczne, które zostanie zapamiętane, jako obraz przedstawiający jedną z najbardziej zawstydzających scen powojennej historii Polski z prezydentem Dudą w głównej roli.

Tyle wiem na obecną chwilę. Ale jest coś, czego jeszcze nie wiem.

Pytacie Państwo, czego?

Póki, co nie mam pojęcia, - co tym razem Jarosław Kaczyński wykombinował.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Zobacz galerię zdjęć:

Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz opuszczają chyłkiem pod osłoną nocy Pałac Prezydencki po ceremonii ślubowania nowych członków TK. Fot. kadr TVN24
Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz opuszczają chyłkiem pod osłoną nocy Pałac Prezydencki po ceremonii ślubowania nowych członków TK. Fot. kadr TVN24
Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka