191 obserwujących
2756 notek
6012k odsłon
  645   0

Historyczne orędzie prezydenta? Wolne żarty!

Salon24. Prezydent Andrzej Duda przebywa obecnie w Kijowie, gdzie spotka się z Wołodymyrem Zełenskim oraz wygłosi orędzie przez ukraińską Radą Najwyższą (fot. KPRP/Jakub Szymczuk)
Salon24. Prezydent Andrzej Duda przebywa obecnie w Kijowie, gdzie spotka się z Wołodymyrem Zełenskim oraz wygłosi orędzie przez ukraińską Radą Najwyższą (fot. KPRP/Jakub Szymczuk)
Prezydent Andrzej Duda w Kijowie

Motto: Nikt. Nawet prezydent. Nie może ogłaszać zasług Narodu, jako swoich

A teraz do rzeczy

Portal internetowy Salon24, vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1228802,andrzej-duda-z-wizyta-w-kijowie-wyglosi-oredzie-przed-rada-najwyzsza informuje:

Andrzej Duda z wizytą w Kijowie. Historyczne orędzie przed Radą Najwyższą…”

Mój komentarz:

Dlaczego wolne żarty?

Ano dlatego, że parafrazując Norwida, z całym szacunkiem dla naszej Głowy Państwa, prezydent to tylko "tragiczna nicość i śmiech olbrzymi", - zaś historyczny szacunek należy się polskiemu Narodowi.

A tu stosowny cytat z Norwida:

Gdyby Ojczyzna nasza była tak dzielnym społeczeństwem we wszystkich człowieka obowiązkach, jak znakomitym jest narodem we wszystkich Polaka poczuciach, tedy bylibyśmy na nogach dwóch, osoby całe i poważne - monumentalnie znakomite. Ale tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł - i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi ... Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem...
(Z listu Cypriana Kamila Norwida do Michaliny Dziekońskiej z 14 listopada 1862 roku)

Niegdyś pan prezydent Duda był po uszy zakochany w Donaldzie Trumpie, ale jak zmienił się wiatr polityczny zabujał się na amen w Joe Bidenie i od tego czasu ani słowem nie wspomniał o byłym kochanku.

Teraz, gdy Putin zaatakował Ukrainę, pan prezydent znowu się zakochał na zabój, tym razem we Włodymirze Żełenskim. 

Więc nie wiem jak Państwo, lecz ja już nie wierzę w prawdziwość uczuć naszego kochliwego prezydenta, - i aż się boję pomyśleć, kto będzie jego następną miłością.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Lubię to! Skomentuj47 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale