echo24 echo24
183
BLOG

Agent Białego Kruka. Rzecz o najnowszej książce profesora Andrzeja Nowaka

echo24 echo24 Polityka Obserwuj notkę 29
Polityka psuje nawet szlachetnych ludzi!

Oprawa muzyczna: https://www.youtube.com/watch?v=FUVBRrBl-yc

A teraz do rzeczy.

Po zapowiedziach najnowszej książki profesora Andrzeja Nowaka zatytułowanej „Skąd się wziął Karol Nawrocki. Andrzej Nowak rozmawia z prezydentem RP ” doszedłem do wniosku, że wydawnictwo Biały Kruk powinno otworzyć nową serię.

Nie „Historia Polski ”.

Nie „Arcydzieła myśli politycznej ”.

Lecz... „Przygody agenta Białego Kruka ”.

Profesor Nowak znakomicie odnalazłby się w roli polskiego Jamesa Bonda. Zamiast pistoletu – pióro. Zamiast tłumika – hipoteza. Zamiast pościgów Aston Martinem – błyskawiczne przeskoki od faktów do sensacyjnych domysłów.

– Martini. Wstrząśnięte, niezmieszane – zamawia z niewzruszoną miną.

Po czym pochyla się nad kolejną zagadką.

Czy zwykłe zasłabnięcie mogło być niezwykłym zasłabnięciem? Czy przypadek rzeczywiście był przypadkiem? Czy odpowiedź nie kryje się przypadkiem... właśnie w samym słowie „przypadkiem ”?

W tym momencie przypomina mi się nie James Bond, lecz „Porwanie Baltazara Gąbki”. Tam również była Kraina Deszczowców, tajni agenci i niezwykłe misje. Z tą drobną różnicą, że twórcy kreskówki od początku uczciwie uprzedzali widzów, iż oglądają bajkę.

A przecież historia uczy, że najcenniejszą cechą historyka jest umiejętność odróżniania faktów od przypuszczeń.

Bo kiedy przypuszczenia zaczynają udawać scenariusz filmu szpiegowskiego, czytelnik odruchowo rozgląda się za napisem:

                                         „Wszelkie podobieństwo do rzeczywistości jest przypadkowe" 

I wtedy pojawia się Agent Białego Kruka z licencją na przypuszczanie.

Bo nawet James Bond musiał mieć złoczyńcę. Musiał mieć motyw. Musiał mieć dowody. Zaś w nowogrodzkiej odmianie kina politycznego wystarczy pytanie zakończone znakiem zapytania.

Na tym właśnie polega pokrętna filozofia doradców prezydenta Nawrockiego.

Tak się nie robi Panie Profesorze, bo to się kłóci z moralnoetycznym statusem pracownika naukowo dydaktycznego.

Najsmutniejsze jednak jest to, że coś mi się widzi, iż promocja najnowszej książki profesora Andrzeja Nowaka odbędzie się w jakimś sanktuarium, zdjęcia zrobi Adam Bujak, a nowe dzieło pana profesora się sprzeda na pniu, jak ciepłe bułeczki.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezależny bloger)

P.S. Ilustrację felietonu wykonała sztuczna inteligencja, którą poprosiłem o zilustrowanie tego felietonu.

Zobacz galerię zdjęć:

echo24
O mnie echo24

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik, bloger niezależny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka