Blog
Salonowcy
echo24
echo24 dr Krzysztof Pasierbiewicz
145 obserwujących 1553 notki 3216775 odsłon
echo24, 12 marca 2018 r.

Prośba do cichociemnych jajogłowych PiS o oddech dla Polski

2318 72 1 A A A


Motto: Sens blogowania upatruję w tym,

że bloger może powiedzieć to,

o czym żaden polityk nie odważy się nawet pisnąć.

(Krzysztof Pasierbiewicz)

Dziś premier Mateusz Morawiecki ogłosił publicznie, że chce, by jego rząd był ekspercki, a nie polityczny, więc pozwólcie Państwo, że coś Wam przypomnę.

Już w styczniu 2013 (!) opublikowałem notkę pt. „Dziesięć grzechów partii Jarosława Kaczyńskiego”, - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/483007,dziesiec-grzechow-partii-jaroslawa-kaczynskiego, w której między innymi pisałem, cytuję:

Po szóste – pamiętaj, że amator nigdy nie wygra z zawodowcem

W tenisie, boksie, piłce nożnej, a także w polityce, jeszcze nigdy amator nie ograł zawodowca. A prawda jest taka, że w „Solidarności” jedni walczyli o wolną Polskę, a drudzy o to, żeby się w tej wolnej Polsce ustawić. Niestety czas pokazał, że ci pierwsi byli „amatorami”, którzy poszli za Jarosławem Kaczyńskim, zaś ci drudzy okazali się „profesjonalistami”, którzy po okrągłym stole zawłaszczyli Polskę.Dlatego uważam, że politycy Prawa i Sprawiedliwości nie powinni się unosić fałszywą ambicją i winni częściej korzystać z porad specjalistów i ekspertów nie tylko od socjotechniki i politologii, ale także, a może przede wszystkim od zarządzania. Struktury partyjne PIS trzeba odpowiednio przeszkolić i z nieudaczników oczyścić. Bo samymi ideami, choćby nie wiem jak szczytnymi, nie da się sprawnie rządzić nowoczesnym, europejskim państwem… ”, koniec cytatu.

W efekcie, jajogłowi politycy Prawa i Sprawiedliwości uznali tę moją radę za obrazę majestatu partii Jarosława Kaczyńskiego, nadali mi ksywkę „niepokornego blogera” i obłożyli mnie swoistą zmową milczenia, - co mnie jednak nie zniechęciło do działalności blogerskiej na rzecz dobra Polski, gdyż pewien prominentny działacz partii Kaczyńskiego powiedział mi w zaufaniu, że w PiS-e uważnie czyta się moje notki, ale nikt się do tego nie przyzna publicznie. Więc nie zważając na te fochy kontynuowałem konstruktywną, powtarzam konstruktywną krytykę partii Jarosława Kaczyńskiego, którą to partię z braku alternatywy wspierałem i wspieram do dzisiaj.

Zaś, gdy w notce pt. „Polityk, czy mąż stanu? Oto jest pytanie” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/614972,polityk-czy-maz-stanu-oto-jest-pytanie, napisałem, cytuję:

Przed paroma godzinami prezes Jarosław Kaczyński namaścił krakowskiego euro-posła Andrzeja Dudę na przyszłego prezydenta Polski z ramienia Prawa i Sprawiedliwości (…) Jako Krakus marzyłem by prezydentem Polski został ktoś z mojego miasta i nie ukrywam, że moim faworytem był profesor Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego pan Andrzej Nowak. Prezes wystawił jednak kandydaturę euro-posła Andrzeja Dudy (…)  Pan profesor Andrzej Nowak to moim zdaniem urodzony mąż stanu, który o Rzeczpospolitej wie, jeśli nie wszystko to prawie, zaś pan poseł Andrzej Duda to tylko uzdolniony polityk potrzebny Polsce w trybie awaryjnym, by zrobić porządek w kraju, gdzie zdeptano polityczny obyczaj (…) Wierzę, że pan Andrzej Duda się na mnie nie obrazi, jak z całym dla Niego szacunkiem powiem, że w kategoriach szerokości horyzontów intelektualnych mógłby u pana profesora Andrzeja Nowaka zaledwie terminować…”, koniec cytatu,

- to ci sami pisowcy, którzy dzisiaj plują i złorzeczą na prezydenta Andrzeja Dudę omal mnie wtedy nie rozszarpali na strzępy.

Natomiast, gdy po wygraniu przez PiS wyborów parlamentarnych 2015 Jarosław Kaczyński namaścił na premiera posłankę Beatę Szydło, a ja w notce pt. „Beata Szydło. Genialny, czy chybiony wybór Kaczyńskiego?” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/655769,beata-szydlo-genialny-czy-chybiony-wybor-kaczynskiego odważyłem się napisać, że, cytuję:

Moim zdaniem dobry premier musi być po trosze wizjonerskim „artystą” mającym niezwyczajną dalekowzroczność (…) Obawiam się jednak, że w przypadku Beaty Szydło nic z tego nie będzie, gdyż ta funkcja ją przerasta. Ale, jeśli okaże się, że wybór Jarosława Kaczyńskiego był właściwy, uznam go za jeszcze większego geniusza politycznego niż dotąd myślałem, a Beacie Szydło z przyjemnością zwrócę honor…”, koniec cytatu,

- to ci sami pisowcy, którzy już dziś nie pamiętają o Beacie Szydło, którą pozbawili funkcji premiera w sposób delikatnie mówiąc prostacki, zarzucili mi wtenczas zdradę prawicowych ideałów, a niektórzy wręcz mnie posądzili, że jestem stojącym na barykadzie okrakiem agentem Platformy Obywatelskiej.

I co tu dużo mówić, ta druga pomyłka Jarosława Kaczyńskiego zaświadcza o tym, że pan Prezes, choć jest bez wątpienia urodzonym „zwierzęciem politycznym”, to jednak na polu doboru ludzi do zarządzania państwem nie jest zawodowcem, lecz amatorem obciążonym peerelowską mentalnością.

Na szczęście Jarosław Kaczyński zrozumiał w końcu to, o czym przez kilka lat z rzędu pisałem z uporem maniaka, nie tylko ja zresztą, że zarządzanie Polską trzeba oddać w ręce młodszych i nieobciążonych starą mentalnością apolitycznych zawodowców o wybitnych zdolnościach menedżerskich (za, co mnie nota bene wyśmiał na swoim blogu jajogłowy poseł profesor Terlecki w notce pt. „Polityczni wizjonerzy i jesienna gorączka” – vide:  http://ryszardterlecki.salon24.pl/461368,polityczni-wizjonerzy-i-jesienna-goraczka),

Opublikowano: 12.03.2018 17:42. Ostatnia aktualizacja: 13.03.2018 09:26.
Autor: echo24
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik,

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Lesnodorski   Zwykle odpowiadał Pan na moje komentarze natychmiast. A tu jakaś tajemnicza...
  • @Lesnodorski   "Pan zwyczajnie plecie. Zatacza się Pan jak pijany na wiejskiej drodze..." ...
  • @skamander   "Panie Krzysztofie, nie lubi Pan pana Wałęsy i chyba dlatego ta Pana...

Tematy w dziale Polityka