170 obserwujących
2199 notek
5156k odsłon
3030 odsłon

Sekret bluszczowatych notowań partii Jarosława Kaczyńskiego

Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w w polskim Sejmie
Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w w polskim Sejmie
Wykop Skomentuj150


Motto muzyczne:https://www.youtube.com/watch?v=Y1mGDG13JwM

Już jesienią roku 2017 dotknąłem tego tematu, ale oddźwięku nie było, bo pisowski elektorat był jeszcze upojony zwycięstwem wyborczym prawicy, zaś sympatycy Platformy trwali we wstrząsie pourazowym po przerżniętych z kretesem wyborach 2015. Ale jak ostatnio Prawo i Sprawiedliwość odrzuciło w Sejmie poselski projekt ustawy zakładającej wypłacanie emerytom i rencistom świadczeń bez pomniejszania ich o podatek PIT oraz o składki na ubezpieczenie zdrowotne postanowiłem wrócić do tej sprawy. Dlaczego? Bo na moim dzielnicowym placu targowym coraz częściej widzę, jak emeryci, zanim coś kupią, każdą złotówkę długo oglądają i coraz szybciej przybywa takich, którzy odchodzą od kramu mówiąc wstydliwie przyciszonym głosem: „dziękuję, może innym razem”. A ceny szybują w górę i będą nadal szybowały, bo ludzie więcej zarabiają. Sęk wszakże w tym, że emeryci to też ludzie, a jednak ich świadczenia zrewaloryzowano o kilkanaście złotych, co uważam za największą plamę na honorze władzy dobrej zmiany, gdyż moim zdaniem o poziomie cywilizacyjno moralnym państwa decyduje stosunek rządzących do ludzi wieku sędziwego oraz dzieci niepełnosprawnych.

A jednak, paradoksalnie, emeryci wciąż wspierają PiS, więc samorzutnie nasuwa się pytanie, co takiego jest przyczyną tych irracjonalnych przecież postaw ludzi starych, którzy z trudem wiążą koniec z końcem. Tymczasem, jak czytam w prasie prawicowej i oglądam w telewizji publicznej wypowiedzi prominentów nowej władzy dotyczące rosnącego poziomu życia Polaków to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera, bo przebija z nich porażająca bezduszność i rzucające się w oczy przeświadczenie rządzących, że emerytom wystarczy dawać tyle, żeby przeżyli, zaś o tym, w jakich warunkach nie ma ani słowa. Zaś w rządowych mediach od rana do wieczora trąbią o rosnących wskaźnikach w zawrotnym tempie rozwijającej się gospodarki, rosnącej zamożności Polaków, że już prawie doganiamy Zachód i temu podobne pierdoły, natomiast w politycznym dyskursie sprawa polskich emerytów jest nadal przysłowiowym gorącym kartoflem, a tych nierzadko przymierających głodem ludzi traktuje się tak, jakby byli kulą u nogi państwa polskiego.  

Dlaczego o tym piszę? Bo przyszła wiosna, na krakowskim Rynku wysypały się ogródki, a ja idąc na kawę obserwuję ze wstydliwym zażenowaniem tłumy zachodnich turystów, których znakomitą większość stanowią emeryci właśnie. Są to elegancko odziane senioralne pary, pogodne, beztrosko uśmiechnięte, przechadzające się nieśpiesznie krakowskimi uliczkami, by po zwiedzeniu miasta zasiąść w obiadowej porze w rozsianych wokół rynku ogródkach restauracyjno kawiarnianych, gdzie obiad kosztuje mniej więcej tyle ile polski emeryt wydaje na tydzień. I nie są to bynajmniej jacyś milionerzy, lecz szeregowi zachodni emeryci, których stać na wycieczkę do Krakowa, gdzie mogą spędzić miło czas niczego sobie nie odmawiając, choć ceny w tych ogródkach są już takie same, jak na Zachodzie o ile nie wyższe.  Niestety, krakowscy emeryci na swój ukochany Rynek już nie chodzą, a ci, którzy się tam zabłąkają, onieśmieleni i upokorzeni swym ubóstwem, przymykają chyłkiem opodal suto zastawionych stołów udając, że nie widzą swych zadowolonych z życia równolatków z Zachodu zajadających frykasy, jakich oni nigdy nawet nie pokosztowali.

Więc tym bardziej powinno dziwić, dlaczego leciwi miłośnicy partii Jarosława Kaczyńskiego nie domagają się podwyższenia standardu życiowego, co im się przecież jak psia buda należy, bo Polska zamożnieje. Otóż zaryzykuję stwierdzenie, że znam przyczynę tego stanu rzeczy, którą moim zdaniem jest uwłaczająca godności naszego państwa parafiańska mentalność klasy rządzącej zakładająca, że ludziom starym już niewiele do życia potrzeba. Ta karygodna moim zdaniem minimalizacja standardu ludzi starych biegnie dwutorowo, co polega na tym, że władza ignoruje palący problem seniorów, co jest możliwe dzięki wsparciu tej zawstydzającej polityki państwa przez polski Kościół. Możecie mnie wbić na pal, bądź ukamienować, ale ośmielam się powiedzieć głośno, iż prawda jest taka, że mentalność i osobowość Jarosława Kaczyńskiego, a także znakomitej większości polskich emerytów kształtowała się w czasach głębokiej komuny, - a czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci. A trąci z roku na rok coraz bardziej nieznośnie, ale na szczęście dla rządzących natura tak już sprawiła, że ludzie wieku sędziwego tego swądu nie czują, bo mają wyssaną z mlekiem komuny „mentalność kromki chleba cukrem posypanej”. Już tłumaczę, o co chodzi. Z początkiem lat 60. w mojej kamienicy na parterze dostał mieszkanie z krwi i kości komunista, budowniczy Nowej Huty, o nazwisku nomen omen Gierek. Ponieważ zbierał wszystkie możliwe narzędzia zachodziłem czasem do niego, jak mi się coś w mieszkaniu popsuło. Wołającego o pomstę do Nieba syfa, jaki panował w jego mieszkaniu trudno sobie wyobrazić, ale pan Gierek wydawał się być człowiekiem z życia zadowolonym. Aż pewnego razu nie wytrzymałem i zapytałem pana Gierka, jak on to robi, że żyjąc w takich warunkach nigdy na nic nie psioczy? A on mi na to odpowiedział, cytuję słowo w słowo, bo do śmierci tego nie zapomnę: „Panie Krzyśku! Zapamiętaj Pan sobie! Że jak tylko można sobie kromkę chleba cukrem posypać, to znaczy, że jest dobrze”, koniec cytatu.

Wykop Skomentuj150
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka