163 obserwujących
1703 notki
3691k odsłon
991 odsłon

Meandryczny nurt toków argumentacji panów Dery i Horały

Wykop Skomentuj65

Motto: https://www.youtube.com/watch?v=Sv8KUOABArE

Dziś rano obejrzałem w TVN24 program redaktora Piaseckiego pt. „Kawa na ławę”, w którym w rolach głównych wystąpili reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość złotousty poseł Marcin Horała oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP w osobie ambrozyjskiego ministra Andrzeja Dery.

Jak nietrudno się domyślić tematem dyskusji była afera KNF, a dokładniej mówiąc nurtujący Polaków dylemat, czy należy powołać w tej ponurej sprawie stosowną komisję śledczą?

Reprezentanci władzy dobrej zmiany zgodnie oświadczyli, że, cytuję z pamięci: „Komisji śledczej stanowczo mówią NIE! Dlaczego? Bo nie! I sprawę tę uważamy za politycznie zamkniętą”, - po czym, pod naciskiem interlokutorów przystąpili do zgubnych dla nich prób uzasadnienia tego stanowiska, co sprowadziło się do konstatacji, iż po tym, jak się wysypała sprawa telefonu przewodniczącego KNF Chrzanowskiego do multimiliardera Czarneckiego, - rząd Morawieckiego zrobił ich zdaniem załatwiające sprawę wejście uznawszy, iż najlepszym wyjściem z tej delikatnie mówiąc mało komfortowej opresji będzie przekazanie sprawy do prokuratury, którą zawiaduje znany z bezstronności naczelny rewizor RP Zbigniew Ziobro.

Po tym oświadczeniu wywiązała się w studio nad wyraz gorąca dyskusja, a przyciśnięci do ściany panowie Dera i Horała zaprezentowali w pełnej krasie logikę ministra Sasina wspartą na badaniach słynnego myśliciela z Podhajec, niejakiego Jeremiasz Apollona Hytza, który jako zwolennik syntezy w naukowym ujmowaniu zjawisk prowadził długoletnie prace nad problematyką doraźnego powiększania wyobraźni – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/895827,logika-min-sasina-w-swietle-tez-jeremiasza-apollona-hytza.

Przedstawiciele władzy przedstawili tedy całą gamę toków argumentacji, co można wyjątkowo dobrze słowami wypowiedzianymi niegdyś przez poetę Jarosława Marka Rymkiewicza w wywiadzie udzielonym Joannie Lichockiej, - vide: https://www.wsieciprawdy.pl/rymkiewicz-we-wsieci-wreszcie-sie-stalo-pnews-2641.html, w którym to wywiadzie pan Rymkiewicz w nieco innym kontekście powiedział, że, cytuję: „Polskę posierpniową dałoby się porównać do rzeki, która, owszem, gdzieś płynie, ale powoli, niechętnie, a jej meandryczny nurt wciąż tworzy jakieś zatoki, rozlewiska, martwe wody - i nie może popłynąć do przodu, nie może, wśród rozlewisk, znaleźć swojej drogi, doliny, którą popłynie w przyszłość…”, koniec cytatu.

Sęk wszakże w tym, że opornym, których przez grzeczność nie będę personalizował, literacki opis pana Rymkiewicza i moja blogerska relacja mogą nie wystarczyć do ogarnięcia głębi mgławicowych wynurzeń panów Dery i Horały, - więc uznałem, iż w dobie cywilizacji obrazkowej najlepiej będzie, jak posłużę się pewną genialną w swej prostocie fotką, którą pozwoliłem sobie niniejszą notkę zilustrować.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, a także niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Post Scriptum

Komentator piszący pod Nickiem @Empepempe dodał do notki następujący komentarz, cytuję:
"Zainteresował mnie cytat z Rymkiewicza, porównujący Polskę posierpniową
do rzeki. Zdaję sobie sprawę z tego, że artyści widzą świat nieco inaczej, ale szybkie i bez zbędnych zakrętów odprowadzanie wody jest dobre i pożądane w rynnach i kanalizacji. Rzeka meandrująca wygląda bardziej malowniczo. A poza tym, dokąd te wody rzeki mają się spieszyć - do morza, czy oceanu, w którym się rozpłyną?...
", koniec cytatu.

Więc tak na ten komentarz odpowiedziałem, cytuję:
„To prawda, ale skuteczna polityka nowoczesnego Państwa w środku współczesnej Europy powinna być jak rzeka w swoim górnym biegu, czyli jej nurt powinien być wartki i płynący z taką siłą by móc wcinać się w podłoże, rzeźbić nowe doliny, transportować setki tysięcy ton materiału, a w razie potrzeby rozcinać stojące jej na przeszkodzie wypiętrzające się góry, czego najlepszym przykładem jest Przełom Dunajca. I jako geolog zapewniam Pana, że taka rzeka tworzy równie malownicze krajobrazy, - ale co ważniejsze nowe i dające nadzieję na przyszłość...", koniec cytatu.

Niestety od blisko trzydziestu lat przemienne rządzenie, czy to Pis-u, czy Platformy, przypomina płynącą leniwie w jej dolnym biegu bezproduktywną rzekę zrzucającą miliony ton nikomu do niczego nie potrzebnych osadów. I dlatego od kilkunastu lat piszę, że Polsce potrzebna jest całkowicie nowa jakość polityczna. W przeciwnym razie nigdy nie ruszymy rzeczywiście do przodu.

Post Post Scriptum

Po tym, jak dodałem pierwsze post scriptum zatrzymały się komentarze, co daje nadzieję na to, że wreszcie udało  mi się zmusić czytelników mojego blogu do głębszej refleksji.


Wykop Skomentuj65
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka