165 obserwujących
1794 notki
4300k odsłon
2731 odsłon

Wredny mecenas, ostre balety, sunia Tequila i pies naukowca

Suczka Tequila
Suczka Tequila
Wykop Skomentuj72

Motto: Są teksty, które można, a nawet należy wielokrotnie powtarzać, gdyż zależnie od kontekstu, coraz to nowych znaczeń nabierają (Krzysztof Pasierbiewicz)

Prawicowy portal „wPolityce” – vide: https://wpolityce.pl/kryminal/431920-nowaczyk-kaminski-chcial-calowac-sie-z-psem informuje:

Łapówkarz mści się na tych, którzy wsadzili go do kryminału! Nowaczyk przed komisją Jakiego: „Kamiński chciał całować się z psem”. To się nazywa pogarda! Mec. Robert Nowaczyk w ohydny sposób atakuje obecnego koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego i pluje na ofiary reprywatyzacji. Czy w ten sposób mści się na ludziach, których działania spowodowały, że trafił do aresztu? Wiele na to wskazuje. Przypomnijmy, to dzięki działaniom Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika i szefa CBA Ernesta Bejdy mec. Nowaczyk stracił swoje reprywatyzacyjne koryto i trafił do aresztu, a dziś czeka na proces, w którym grozi mu ponad 10 lat kryminału. Pewnie dlatego atakuje dzisiaj właśnie ministra Kamińskiego. Jedyną rzeczą o której mogę powiedzieć, to były moje rozmowy z Jakubem R., gdy ten zakończył prace w BGN i on opowiadał mi, by pomógł mu szukać haki na Hannę Gronkiewicz–Waltz, że bardzo mu to pomoże. Potem Kuba Rudnicki powiedział, że jakbym oddał 30 proc. dochodów z reprywatyzacji to CBA będzie mnie ochraniać. Na pytanie, czy to jest możliwe, Kuba Rudnicki, odpowiadał mi, że na imprezach na dochodziło do takich pijaństw, że niejaki Mariusz Kamiński był tak pijany, że chodził na czworaka i całował się z psem. To są nielegalne działania. Mówię to pod przysięgą, – stwierdził w pewnym momencie Robert Nowaczyk”.

Zaś portal internetowy FAKT24 – Vide: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/to-tego-psa-mial-calowac-minister-koordynator-mariusz-kaminski-oto-bokserka-tequilla/9swkjk2  uszczegółowił tę informację podając do informacji publicznej, że: „Brat właściciela czworonoga, byłego urzędnika ratusza Jakuba R. ujawnił, że pies pana ministra to suczka bokserka mająca na imię nomen omen Tequila i pokazał zdjęcie suczki” – vide fotka ilustrująca notkę.

A mnie, jak czytałem te mega sensacyjne doniesienia przypomniało się, że historia lubi się powtarzać, czego świadectwem niech będzie ta oto opowieść:

Jak nam bezpieka wykończyła Ojca, Mama chcąc wychować dwóch dorastających synów sprzedawała kolejno biżuterię, srebrne zastawy, obrazy, dywany… a gdy i to się skończyło, nie była w stanie utrzymać naszego wielkiego mieszkania pod Wawelem i dała ogłoszenie do gazety o zamianę na mniejsze. Na nowym mieszkaniu okazało się, że za ścianą mieszka ubek. Na domiar złego, ten ponury człowiek miał na parterze kolesia, a jakże by inaczej również pracownika Urzędu Bezpieczeństwa. Dopóki mama żyła dawali mi spokój, ale jak zmarła, z początkiem lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku ów ubecki duet zaczął się domagać bym się wyprowadził, bo, cytuję „Oni w swoim bloku inteligenta nie potrzebują”. Na pomoc reszty sąsiadów nie miałem co liczyć, gdyż byli tak zastraszeni, że się przemykali jak duchy po klatce schodowej, a większość mi doradzała, żebym z ubecją nie walczył, gdyż z nimi nie wygram. Rad tych nie posłuchałem, bo by się w grobie przewrócił mój kochany Tata, zasłużony Akowiec i odważny człowiek.

Chcąc mnie wykurzyć z mieszkania, ubecy zawarli przymierze z niejaką panią Genowefą, mieszkającą pode mną kompletnie nawiedzoną dewotką. Wybrali znaną w tamtych czasach ubecką metodę robienia z ludzi nauki chuliganów. A jak? Przy pomocy kolegium orzekającego. Ich plan był prosty. Zawsze, gdy miałem gości, po dwudziestej drugiej ubek zza ściany dzwonił po milicję, a przybyły patrol legitymował nas i nie stwierdziwszy niczego zdrożnego jechał dalej. Jednak po dwóch tygodniach dostawałem wezwanie na rozprawę w Kolegium Do Spraw Wykroczeń, w oparciu o treść łgarskiej notatki służbowej tychże milicjantów, którzy u mnie byli dwa tygodnie wcześniej. Kolegium składało się zwykle z trojga aktywistów, najczęściej ormowców. Wszyscy w przedziale wiekowym typu leśny dziadek. Świadków obrony nie przesłuchiwano i po krótkiej naradzie składu orzekającego, dostawałem czapę, czyli karę zasadniczą w najwyższym wymiarze. Była to grzywna pieniężna trzech tysięcy złotych, co przy mojej pensji asystenta Akademii Górniczo – Hutniczej sięgającej w porywach do dziewięciu stówek, stanowiło sumę nie do przeskoczenia. Zasądzanych mi grzywien zatem nie płaciłem, próbując się odwołać do wyższej instancji. I choć Wam pewnie będzie trudno w to uwierzyć, po kilku latach nalotów na moje mieszkanie, wydano takich wyroków siedemdziesiąt sześć, co jak niektórzy twierdzą daje wynik lepszy od Jacka Kuronia. Do dzisiaj mam w domu pożółkłą książeczkę zrobioną z oprawionych wezwań na kolegium. W miarę upływu czasu moje sprawy w kolegium, zyskiwały sobie coraz większy rozgłos, zmieniając się z czasem w rodzaj odcinkowego serialu z „dysydentem” w roli głównej, który konkurował z ówczesną superprodukcją sensacyjnych przygód kapitana Klossa. Przebieg rozprawy był zawsze taki sam. Najpierw zeznawali ubecy, potem milicjanci, którzy w pozycji na baczność z paskami pod brodą łgali w żywe oczy, jak to w dniu zajścia stwierdzili na miejscu libację obywateli, w większości niepracujących. Co było nawet w pewnym sensie prawdą, albowiem część moich przyjaciół jeszcze studiowała nie mając w dowodach stosownej pieczątki. Następnie, wkraczała do akcji wspomniana pani Genowefa. Była to kobieta nad wyraz puszysta, leciwa acz w pretensjach, która w trakcie zeznań, co chwilę mdlała, a milicjanci wachlowali ją dziarsko czapkami. Po spektakularnym cuceniu, niedoszła denatka czerwieniała jak indor i z wyreżyserowanym wytrzeszczem oczu zanosiła się szlochem i rwąc włosy z głowy łgała jak najęta, co też ten inteligent wyprawia po nocach. A kolegium bez zastanawiania dawało mi czapę. Te odlotowe spektakle ściągały do kolegium gromady znajomych, głównie naukowców, artystów i ludzi palestry, którzy przychodzili, żeby się zabawić, a również, dlatego, by mieć, co opowiadać w krakowskich kawiarniach.

Wykop Skomentuj72
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka