samograf samograf
67
BLOG

Nie święci garnki lepią — krótka refleksja

samograf samograf Polityka Obserwuj notkę 6
6 grudnia Rosja obchodzi Dzień Pamięci Świętego Księcia Aleksandra Newskiego

Prawie wszyscy święci wpisani do rejestru Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego to ciężkie przypadki schizoidalnych typków, przestępców i zboczonych.

Stąd też nie może dziwić fakt, że pewien święty, niejaki A. Newski, jest wymieniony w spisie cerkiewnym jako „święty najwyższej klasy”. Jednak oprócz aureoli i akatystow, owa postać zaskarbiła sobie także tytuł absolutnego zdobywcy czempionatu starodawnej Rusi w dziedzinie annilingus.

Najwyraźniej Jarosławowicz przewyższył w tej kwestii wszystkich swoich współczesnych.

W tamtej mrocznej epoce los każdego menedżera był uzależniony całkowicie od umiejętności wylizywania chańskich tyłków.

Tylko prawdziwy mistrz rimmingu osiągał nadanie patentu na rządzenie od Ordy oraz prawo do pobierania trybutu od podbitych ruskich miast.

Rywalizacja o stanowisko pełnomocnika była piekielna. Książęta mordowali, topili i dusili się nawzajem w kolejce do tatarsko-mongolskich zadków. Ale nawet dostęp do nich nie gwarantował jeszcze otrzymania upragnionego „jarłyka”.

Chanowie, gerojo-siłacze i baszowie uwielbiali rimmingistów, którzy nie tylko byli pilni, ale także pomysłowi i „zdolni do zaskakiwania”. Sądząc po tym, że Niewski zdołał zdobyć licencję pięć razy, był niechybnie prawdziwym wirtuozem. Oczywiście „świadectwo lojalności” wobec Ordy, uzyskane kosztem takiego upokorzenia, musiało być odpracowane w stu procentach. Właśnie tym zajmował się Jarosławowicz – palił i niszczył ruskie miasta, które odmawiały płacenia trybutu lub opóźniały kolejny „przelew”. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj6 Obserwuj notkę
samograf
O mnie samograf

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka