samograf samograf
127
BLOG

Krwiopijca z wizytą u moczopijcy

samograf samograf Polityka Obserwuj notkę 1
Grudniowe refleksje — Bełkot siły czy siła bełkotu?

Grudzień 2025 nie jest najlepszym okresem dla orędowników złudzeń i romantyków. Każdy, kto został wychowany na ideałach kultury tudzież w klasycznych wyobrażeniach „dobra i zła”, przeżywa teraz wielki ból. Tak, zło triumfuje bezczelnie i bezkarnie. Rozkłada się dla niego czerwone dywany i orkiestry połyskują mosiądzem. A zło uśmiecha się i jaśnieje. Ono nie ma się ze szczęścia. Zgodnie z logiką klasycznych idei ludzkości miejsce Putina jest na dnie szamba i z kamieniami u szyi. Albo na krześle elektrycznym, które usmaży maniaka żywcem na błyszczącą brunatną skórkę i śmierdzący dym z uszu (zgodnie z reakcją Maillarda). Jednak po świecie krąży żywe i ucieleśnione zło. Rośnie w siłę, złość i arogancję – zdobywa sojuszników i wspólników. Ale to normalka. To już się wydarzało wcześniej. A dzisiejszy ludzki ból jest porównywalny z tym, który rozdzierał serca ludzi w 1938 roku. Współczesnym tej ciemności też trudno było kontemplować triumfy Hitlera i Stalina, słuchać ich kłamstw i obserwować powszechne kulty obu upiorów. Znany jest koniec tych stworzeń, podobnie jak systemy, które ich stworzyły. Historia i tym razem się powtórzy. Oczywiście cena będzie wysoka, zwłaszcza biorąc pod uwagę zaprzaństwo Trumpa. Ale przyjdzie jeszcze czas, kiedy na ruinach Kremla eksperci, przegrzebując popiół i ścinki ciał, będą żywo dyskutować o tym, czyja to szczęka: Putina czy Pieskowa? Wprost nie ma sensu się rozwodzić nad indyjskim wojażem wampira. Te same tanie popisy, ten sam zestaw kłamstw i infantylnych rozmów z emetycznym smakoszem krowiego moczu, krasnalem Modi. Słowem dyrdymała. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę
samograf
O mnie samograf

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka