Tadeusz Hatalski
Navigare necesse est ….
37 obserwujących
367 notek
529k odsłon
3632 odsłony

O tempora, o mores! Kościół miesza się do polityki a GW i TVN nie protestują

Wykop Skomentuj65

Dzisiaj człowiek ma lepiej. Żeby wiedzieć co się dzieje w polityce nie musi wychodzić z domu. Wstaje rano, włącza komputer i już wie. Kiedyś wstawał i nieważne deszcz lub słota (czy też letnia spiekota), szedł do kiosku. I kupował Gazetę Wyborczą, aby dowiedzieć się co tam panie w polityce.  Co, nie kupował Gazety Wyborczej?! Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, co nie kupował. Oczywiście w czasach, gdy było jeszcze tylko jedno polskie plemię a GW miała znaczek Solidarności. Pewnie i dzisiaj są jeszcze tacy co kupują tę gazetę nadal. Ale jakoś mało ich, bo Gazeta Wyborcza, która niegdyś była olbrzymem na rynku gazet codziennych, dzisiaj raczej cienko przędzie.

Jaka jest tego przyczyna? No, cóż Gazeta Wyborcza nie osiągnęła zamierzonego celu i nie zdobyła rządu dusz w Polsce. I całe szczęście. Bo dzięki temu, szczęśliwie dla nas wszystkich (i dla samej gazety również), nie stała się drugą Trybuną Ludu.  A ryzyko takie było całkiem realne. Z jednego prostego powodu. Ludzie związani z GW i TVN (między tymi środowiskami jest aż nadto wyraźna ‘jedność moralno-polityczna narodu’) i podzielające prezentowane tam poglądy polityczne są przekonani o tym, że tylko oni są uprawnieni do sprawowania władzy w Polsce. I niedużo brakowało, aby to swoje przekonanie wprowadzili w życie.

Bo powrót tamtych czasów w postaci ‘komuny 2.0’ czyli stałych, nieprzerwanych rządów jednej opcji politycznej, był całkiem realny. Do roku 2015 (z dwoma krótkimi wyjątkami – rząd Olszewskiego i dwa lata rządów PiS-u w latach 2005 - 2007) rządziła w Polsce ta sama opcja polityczna. Na szczęście w 2015r., Polacy zorientowali się do czego to zmierza i wybrali inaczej. I dzięki temu mamy w Polsce realną demokrację. Oczywiście podnoszą się głosy oburzenia, że PO-PiS (choć już nie w koalicji tylko w zdecydowanej do siebie opozycji) zdominował scenę polityczną w Polsce. Faktycznie zdominował, ale taka dominacja w ugruntowanych systemach demokratycznych to norma.  Tak jest w Stanach, Wlk. Brytanii, Niemczech, Francji i tak dalej … Pisałem już o tym nie raz, toteż nie będę się rozwodził.

A ponieważ jest wybór i alternatywa to kampanię wyborczą mamy bardzo burzliwą. Co prawda nie do naszego Sejmu tylko do PE, ale przecież parlament w Brukseli też jest dla nas ważny. Tak więc od polityki nie da się uciec. No więc wstałem wczoraj rano i włączyłem komputer. Oczywiście na pulpicie komputera w rządku ‘popularne’ kliknąłem ikonkę Salonu24. I co przeczytałem?! Na samej górze i na pierwszym miejscu zdjęcie Prymasa Polski ks. arcybiskupa W. Polaka i tytuł: Prymas Polak: Nie widzę ręki, która jest podniesiona na Kościół.

O tej podniesionej ręce było ostatnio u nas głośno. Otóż na święto 3-Maja przyjechał do Warszawy, ‘król' Europy D. Tusk, nieformalny lider opozycji (choć przez wielu zwolenników opozycji z utęsknieniem wyczekiwany, aby został znowu formalnym liderem) aby wygłosić ‘przełomowe’ przemówienie. Ale przełomowe przemówienia są trudne a D. Tusk jest znany z tego, że w trudnych sytuacjach wyręcza się innymi. Tak też było i 3-go Maja. Aby wystąpienie mogło zyskać miano ‘przełomowego’, D. Tusk posłużył się L. Jażdżewskim, który dał do wystąpienia D. Tuska swój ‘support’. W celu przejęcia elektoratu Wiosny Biedronia, która na ataku na Kościół chce wjechać do PE, ‘support’ ten był mocno atakujący Kościół. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. J. Kaczyński, który być może mistrzem oratorskim nie jest, ale myśli swoje wyraża szybko i składnie. I na wystąpienie nieformalnego lidera opozycji (i ‘support’ jego przybocznego) J. Kaczyński błyskawicznie odwinął się cytatem z Prymasa Tysiąclecia – kto podnosi rękę na Kościół podnosi rękę na Polskę.

Ale kampania wyborcza jeszcze się nie skończyła. I kilka dni temu była premiera filmu T. Sekielskiego o pedofilii wśród księży. Film drastyczny. Jednak o tym problemie wśród księży słychać było już od dawna. I o tym, że problem nie został, przez hierarchów Kościoła należycie rozwiązany, też było wiadomo. Ale opublikowanie tego filmu, na dwa tygodnie, przed wyborami do PE znowu rozpętało burzę. I pojawiły się podejrzenia, że celem tego filmu, nie jest dobro dzieci, ale atak na Kościół i wykorzystanie tego ataku do walki wyborczej. Podejrzenia jak najbardziej zasadne, uwzględniając czas, w którym ten film został upubliczniony.

I teraz swój ruch wykonał formalny lider opozycji, czyli G. Schetyna (ponieważ sytuacja zrobiła się trudna to lider nieformalny, czyli D. Tusk znowu zniknął niepostrzeżenie). Ten formalny z kolei długo myślał i w końcu wymyślił. Dopiero po filmie Sekielskiego. I z wyraźnie widocznym na twarzy wysiłkiem - co mu się często zdarza, gdy jakąś głęboką myśl musi wygłosić - srogo zakomunikował. Kto podnosi rękę na dzieci podnosi rękę na państwo.

Wykop Skomentuj65
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo