220 obserwujących
2167 notek
3837k odsłon
  4613   28

O żołnierzach przeklętych i ludziach mających tu polew

" Ja o żołnierzach  przeklętych, a państwo mają tu polew " 

                                                                                Maciej Stuhr 

Zbezczeszczono grobowiec rodziny Stuhrów. To haniebne, tego robić nie wolno. To barbarzyństwo. Potępiam bez mrugnięcia powieką. Tyle, że Ewangelia nie daje mi spokoju : he who lives by the sword shall die by the sword. Czy Maciej Stuhr wcześniej nie zbezcześcił bezimiennych grobów, " łączek " więziennych dziedzińców, gdzie grzebano ofiary strzału w potylicę ? czy nie opryskał sprayem grobów " żołnierzy wyklętych " nazywając ich - pośród salw śmiechu elit III RP - " zołnierzami przeklętymi " ? Czym było przekleństwo owych " żołnierzy wyklętych " ? Kto dał Maćkowi - tak doświadczonemu przez ostatnie wydarzenia - prawo by sobie z ich ofiary dworować, kpić podczas imprezy, pożal się Boże, VIP - ów ? 

image

Kim byli Maćkowi " żołnierze przeklęci " ? 

Męczono ich, nie pozwolono wrócić do rodzin, do dzieci, do pracy, do normalnego życia, do uniwersytetów. 

Jeden z "przeklętych " - podchorąży Tadeusz Jamroz, ps. " Zgrzyt " relacjonował w grypsie przekazanym z aresztu : 

Od 7 tygodni jestem w piwnicy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego na Krótkiej. Byłem badany i katowany nie do opisania... siedzi z nami kilkunastu Akowców i jeden ksiądz z partyzantów... niestety jesteśmy nie w rękach ludzi, ale zwierząt, znęcają się i katują tak, jak chyba nawet Niemcy tego nie robili... Mam odbite nerki i płuca.

image

Pomordowani w katowniach UB 

Drugi z brzegu przypadek jednego z " przeklętych " Tadeusza Antoszewskiego 

ps. " Twierdza " 

Do więzienia przybył w marcu 1951 roku. Osadzony na okres kwarantanny w baszcie... Następnie został przeniesiony na I oddział (najbardziej zaostrzony rygor), znajdujący się na parterze skrzydła południowego lubelskiego zamku, do celi nr 4. W jednej takiej celi (15 -16 m) przebywało około 28-30 osób, tak że na jednego więźnia przypadalo około 0,5 m powierzchni. Łóżek nie bylo, spali na podłodze kamiennej. Z więzienia był po odpowiednim przygotowaniu kosmetycznym przywożony do Sądu Wojewódzkiego przy Krakowskim Przedmieściu 41. Sąd skazał go na karę śmierci, po czym został przeniesiony do celi śmierci. Rozkład dnia tej celi był inny niż we wszystkich celach, wszystkich oddziałów. Podobieństwo było zapewne tylko z innymi celami śmierci innych więzień. Czekano po prostu na wyrok, którego wykonanie mogło nastapić w każdej chwili. Rano - pobudka, na śniadanie kawa i kawałek chleba. Cechą charakterystyczną było prowadzenie przez skazanych ciągłych rozmów. Ważnym momentem była wspólna modlitwa. W celi śmierci nie mógł przebywać jeden więzien, było ich od 2 do 4. Cele były małe, wąskie, wyposażone w piętrowe łóżka. Obiad przechodził z cel normalnych, gdzie więźniowie oczekiwali na to, ażeby trafił im się jakiś większy jadalny kawałek, tu - charakterystyczny brak apetytu. Kolacji najczęściej nie jedli. Od wieczora zaczynał się czas oczekiwania do godziny około drugiej w nocy. O tej porze przybywał na Zamek prokurator w celu odczytania wyroku oskarżonemu. Odbywało się to więc w absolutnej ciszy – oczekiwanie na warkot samochodu prokuratora. Jeśli samochód podjechał zaczynała się jeszcze straszniejsza doza niepewności i oczekiwanie. Czy przyjdą tym razem po mnie ? 

W przypadku Tadeusza Antoszewskiego te noce trwały przez 10 miesięcy i 8 dni.

Inny " przeklęty " to Edward Bukowski. Podczas próby aresztowania przez UB ostrzeliwał się. Ciężko ranny serią z pepeszy przeżył. Pocisk oderwał mu część czaszki. Przeżycie zawdzięcza lekarzowi, który dostrzegł w nim niezwykły przypadek medyczny i opiekował się przez dwa lata. Ludzie po odniesieniu takich ran po prostu nie przeżywają. Ranny żył przez dwa lata pod bardzo troskliwą opieką lekarza. Po wyleczeniu, mimo protestów lekarza został poprowadzony do piwnicy w budynku administracji więzienia... a potem na jakąś " łączkę " 

Z takich to " żołnierzy przeklętych " drwiły warszawsko - krakowskie elity podczas pewnej gali, prowadzonej udatnie przez Maćka. 

"Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie " 

Lubię to! Skomentuj161 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura