223 obserwujących
2229 notek
3975k odsłon
  3135   13

Jak to robią gdzie indziej. Przypominamy.

image

19 października 1986 w górach na terenie RPA rozbił się należący do rządu Mozambiku, pilotowany przez radzieckich pilotów samolot Tu - 134. Spośród 44 osób znajdujących się na pokładzie ocalało 10 osób. W katastrofie zginął prezydent Mozambiku Samora Machel oraz kilku wysokich urzędników mozambickiego rządu. Tu analogii nie ma. W Smoleńsku zginęli wszyscy. W tej katastrofie - jeśli chodzi o śledztwo - jest w ogóle mało analogii z katastrofą w Smoleńsku. Może poza jedną. Ponieważ katastrofa wydarzyła się na terenie RPA, do zbadania katastrofy zastosowano słynną konwencję chicagowską. Strony ustaliły, że w skład komisji wejdą także przedstawiciele ICAO ( Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego ) Dodatkowo rząd RPA zgodził się na współpracę z ZSRR, producentem samolotu.

Wstępne ustalenia komisji wykazały min. zlekceważenie procedur przez radzieckich pilotów, którzy dodatkowo byli pod wpływem alkoholu. Wyniki prac komisji oprotestowali Rosjanie. Wzajemna wrogość między RPA, a Mozambikiem, oskarżenia o przeprowadzenie przez południowoafrykańskie służby specjalne zamachu na prezydenta Mozambiku, sprawiły, że raport komisji badającej katastrofę był mało wiarygodny. W związku z czym rząd RPA powołał międzynarodową komisję pod przewodnictwem sędziego Sądu Najwyższego RPA, Cecila Margo, zwaną od nazwiska przewodniczącego komisją Margo. Do prac nad badaniem katastrofy zaproszono międzynarodowych ekspertów lotniczych. Między innymi amerykańskiego pilota i kosmonautę Franka Bormana, byłego szefa brytyjskiej komisji badania wypadków lotniczych, Geoffreya Wilkinsona oraz drugiego Anglika, personę o nieposzlakowanej opinii i autorytecie, członka Tajnej Królewskiej Rady, sędziego Edwarda Eveleigha. Komisja Margo wypracowała raport uznany przez ICAO i zbieżny z ustaleniami powołanej wcześniej komisji d/s badania katastrofy Tu - 134. 

Raportu komisji Margo nie uznali przedstawiciele ZSRR. Kolejną próbą wyjaśnienia katastrofy było powołanie w 2001 roku tzw. Komisji Prawdy i Pojednania, która nie poczyniła żadnych istotnych odkryć i podtrzymała wcześniejsze ustalenia, nie znajdując jednocześnie dowodów na to, że katastrofa była skutkiem zamachu.

W 2008 roku wątek zamachu badała również specjalna komórka południowoafrykańskiej policji: dowodów na udział służb specjalnych RPA w spisku na życie Samory Machela, nie znaleziono. Jeden zamach na afrykańskiego kacyka i takie oszołomstwo, ciągłe rozdrapywanie, ciągłe szukanie drugiego dna i fałszywej radiolatarni. Są kraje równe i są kraje równiejsze. Mój przyjaciel mawia w takich chwilach - lepszy paszport amerykański niż wietnamski. Oczywiście zgodnie z prawem międzynarodowym takim samym bytem państwowym jak USA jest też Lesotho. Polska i Mozambik też, choć w praktyce nie wygląda to tak pięknie, 

Czy Rzeczpospolita Polska, członek NATO, ważny członek Unii Europejskiej, państwo troszkę bardziej równiejsze niż Mozambik nie miało dość argumentów, sił i wpływów, by sprawę badania katastrofy, w której zginęła głowa państwa i wysocy urzędnicy państwowi, przekazać w ręce jakichś wiarygodnych specjalistów w rodzaju Franka Bormana, Geofreya Wilkinsona czy Edwarda Eveleigha ? Tak tylko pytam. Bylibyśmy dziś w zupełnie innym miejscu

Lubię to! Skomentuj130 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka