Ponieważ apolityczny Józio usunął moj komentarz ze swojej notki, komentarz, który mimo wszystko był jakimś tam głosem w dyskursie, pozwalam sobie zamieścić kopię usuniętego komentarza.
Skrytożerczym usuwaczom komentarzy mówimy stanowcze NIE !!!
Z pamiętnika Donalda
13 grudnia 1981. Niedziela.
Obudziłem się, więc wcześnie rano. Małgosia wściekła, rachunki nie zapłacone, nie mamy pieniędzy na sanki dla naszego małego Bąka. Pieprzę to, wezmę polówkę i pójdę sprzedawać te cholerne góralskie kierpce przywiezione przez Krzysia Bieleckiego z Suchej Beskidzkiej. Może się poszczęści i parę groszy wpadnie. Najlepiej będzie jak rozstawię łóżko polowe w przejściu podziemnym przy dworcu głównym. Żeby się tylko cinkciarze mnie nie czepiali. Dopisane wieczorem : zrobiłem tak jak zaplanowałem, powoli orientuję się o co w tym wszystkim chodzi.



Komentarze
Pokaż komentarze (53)