Tytuł - jak to często się na moim blogu zdarza - jest oczywistą inspiracją. Uwielbiam te neologizmy mojego ulubionego blogera i wcale się z tym nie kryję. Kiedy mam problem z policzeniem manifestantów w Warszawie, z powodu rażących rozbieżności, wówczas zaglądam na kartę ze zdjęciami z Oslo, konkretnie ze zdjęciem placu Youngstorget i z gmachem mieszczącym Norweską Partię Pracy. Wówczas wiem ile osób demonstrowało w Warszawie. Plac ma circa 100m x 100m, policzone po harcersku, pary kroków. Na placu swobodnie mieści się 40 tysięcy manifestantów, co w niewielkim Oslo jest zgromadzeniem potężnym. Dokładnie tyle osób protestowało na placu podczas procesu Breivika. Wystarczy zestawic ten plac z Placem Trzech Krzyży, powierzchnia zbliżona i nie oglądając się na dziennikarzy podających całą prawdę całą dobę ( z przerwą na lunch ) wiemy ile osób zjechało do Warszawy z podpałką do podpalania Polski.
633
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (50)