Szybki sewillski tramwaj
Szybki sewillski tramwaj
Siukum Balala Siukum Balala
1365
BLOG

Carmen

Siukum Balala Siukum Balala Kultura Obserwuj notkę 68

Carmen była kobietą o urodzie niezwykłej. Kobietą o takiej urodzie, że można było stracić głowę. Głowę ? to mało. Można było stracić głowę, reputację, pieniądze a nawet stanowisko... i Don Jose wszystko to stracił. Była dzika i nieokiełznana do tego niewierna, jednocześnie delikatna i czuła. Zabójczy coctail cygańskiej krwi z jaskiń Sacromonte pod Granadą z dodatkiem andaluzyjskiego temperamentu i fantazji. Sekret Carmen mógł zawierać się i w jej udach : mocnych, kształtnych i jędrnych. Dość powiedzieć, że w 10 - cio stopniowejskali jędrności ud Schwarzenegera  jej uda osiągały wynik 10. Tu czytelnik popuka się w głowę. Skąd ja niby znam takie anatomiczne detale tej niezwykłej kobiety ? Odpowiedź jest banalnie prosta. Dedukcja.Carmen pracowała w fabryce cygar, kręciła cygara.

Ja o papierosach, cygarach o paleniu papierosów o fascynacji błękitnym dymem wiem prawie wszystko. Pierwszego papierosa zapaliłem nad stawem, po otrzymaniu promocji do klasy IV ( podstawówki ) Choć wypalony papieros nazywał się" Damski "i był słaby jak Juliusz Słowacki na łożu śmierci to pierwszy kontakt z papierosem omal nie skończył się dla mnie zejściem śmiertelnym. Świat zawirował ja upadłem, staw znalazł się nad moją głową, do dziś nie wiem dlaczego zawartość stawu, wraz z kijankami,  nie wylała się na moją - skołataną wówczas -  głowę. Początki nie były obiecujące i wielkiej nadziei na zostanie twardzielem nie dawały. Jednak dzięki nadludzkiej sile woli, determinacji a przede wszystkiem dzięki ogromnej ambicji już w VII klasie na każdej przerwie wypalałem papierosa a na długiej przerwie, dwa. Oczywiście moja pasja odbiła się na świadectwie ukończenia szkoły podstawowej. Bo nie można mieć dwóch pasji naraz, to się zawsze odbywa kosztem obu pasji. Lepiej robić jedną rzecz a dobrze.

W szkole średniej, kiedy wyraźnie wzrosła mi stopa życiowa, zacząłem dostawać kieszonkowe i stypendium, poprawiła się również jakość wypalanych papierosów. Do dziś nie wiem dlaczego dostałem stypendium ? bo chyba nie za wspieranie Polskiego Monopolu Tytoniowego. Dysponując całkiem przyzwoitym groszem, regularnie pozwalałem sobie na zakup papierosów" Carmen "( 18 zł ) czy" Caro "( 16 zł ) W którymś momencie zacząłem popalać nawet cygara" Śląskie "( 12 zł, 6 szt ) Oczywiście nie były to cygra porównywalne z kubańskimi, bo nie da się porównać cygara " Śląskiego " z cygarem kubańskim, tak jak nie da się porównać wypoczynku w chorzowskim parku z wypoczynkiem na karaibskiej plaży. Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, by młody człowiek w tamtych czasach palił cygara, kiedy o Kulczyku czy o Krauze nikt nie słyszał, ale ja paliłem. Człowiek powinien aspirować do lepszego świata niż ten w którym żyje, z tego bierze się cywilizacyjny progres.

Carmen pracowała a fabryce cygar, z byle jakimi udami tam do pracy nie przyjmowali. Liść tytoniowy zanim zostanie  sklasyfikowany i wyznaczy się jemu najwłaściwsze miejsce w cygarze musi być " wyżyłkowany " po to by w papierosie czy cygarze nie przytrafił się zdrewniały knot, który my palacze nazywaliśmy" schabowym "Wkładki" schabowe "były zmorą tanich peerelowskich papierosów. Nic tak nie nadaje się do " żyłkowania " tytoniu jak kobiece, mocne, rozłożyste uda i sprawne, delikatne palce. W polskim przemyśle tytoniowym była pełna mechanizacja i kobiet nie wykorzystywano w ten sposób, być  może  kierownik nocnej zmiany wykorzystywał ? ale dowodów nie mam.

Tym właśnie zajmowała się w fabryce cygar w Sewilli nasza piękna bohaterka Carmen i o tym wiedzieli menadżerowie Polskiego Monopolu Tytoniowego skoro najdroższe i najlepsze papierosy nazwano" Carmen "( 18 zł ) Carmen całkowicie na nie zasługiwała. Myślałem o niej za każdym razem kiedy zrywałem celofan z karminowej paczki papierosów" Carmen ". To był prawdopodobny kolor jej ust.

Zafascynowany od najmłodszych lat - tą, niezwykłej urody, kobietą - popędziłem do Sewilli przy pierwszej możliwej sposobności, by dowiedzieć się czegoś o niej  i piórem swym należny hołd jej oddać. Pospieszny z Kadyksu był opóźniony o kwadrans, ech te hiszpańskie koleje, tory szersze a pociągi wolniejsze. Nowaka tu trzeba z zegarkiem, Arabski już jest, wkrótce powinna dojechać reszta. Z dworca Świętej Justy popędziłem tramwajem pod fabrykę cygar, bałem się, że nie zdążę na koniec pierwszej zmiany, chciałem porównać urodę Carmen z urodą współczesnych pracownic przemysłu tytoniowego. W tramwaju zacząłem zastanawiać się na którym fotelu siedziała Carmen jadąc do pracy na pierwszą zmianę. Po chwili walnąłem się w łeb, przecież w czasach Carmen nie było w Sewilii tramwajów, nawet konnych. Tak jak potrafiłem, zacząłem rozpytywać się o Carmen, wśród współpasażerów. Tu spotkało mnie pierwsze i nie ostatnie tego dnia, rozaczarowanie. Był już w Sewilli ktoś kto opisał urodę Carmen, nazywał się George Bizet, albo podobnie, chyba  jakiś Francuzik.

https://www.youtube.com/watch?v=4DNGMoMNLRY

Co gorsza opisał Carmen przy pomocy zapisu nutowego. Trudno wyobrazić sobie lepszą apoteozę  kobiecej urody, niż ta  wyrażona za pomocą nut, bemoli, krzyżyków, kluczy wiolinowych, kasownikow  i czego tam jeszcze używają kompozytorzy ? Moje pióro jest bezsilne, nia dam rady i równać się nie zamierzam. Jeszcze większa bezsilność ogarnęła mnie po wyjściu z tramwaju. Unijna polityka walki z tytoniem wyrażona hasłem" Papieros zabija a nawet może być przyczyną wielu groźnych chorób "zrobiła swoje. Nie ma już kobiet  wychodzących z fabryki cygar, nie ma i samej fabryki z czerwonej cegły. Jest  kuta brama, przez  którą każdego dnia przechodziła dumna Carmen, ale czy to jest ta sama brama ? Gwarancji nie mam.

https://www.youtube.com/watch?v=KJ_HHRJf0xg

Jest jeszcze plastikowy szlaban otwierany fotokomórką, tego w czasach Carmen na pewno nie było. W miejscu fabryki cygar znajduje się dziś uniwersytet sewilski. Nie powiem, że nie można spotkać tu pięknych kobiet, można. Jednak większość z książkami pod pachą, z wyglądu kujony a reszta to przemądrzałe okularnice. Zrezygnowany powlokłem się pod arenę corridy, tam gdzie triumfy święcił Escamillo. Chciałem dotknąć triumfu, otrzeć się chociaż, ale i tu spotkało mnie rozczarowanie. Corridy w Hiszpanii zaczynają się od św. Izydora.

https://www.youtube.com/watch?v=KDsDi1OKxnE

Całkowicie załamany, niemal w rozpaczy, poszedłem do sewillskiej katedry. Uznałem, że już nigdy nie odkryję i nie objawię światu cudownego fenomenu Carmen, chciałem, wiec choć dotknąć grobu tego, który odkrył Amerykę i wrócił do Europy z tytoniem w bagażu podręcznym. Dzięki tytoniowi moje szkolne lata upłynęły w cudownej atmosferze, tworzonej  przez wiszącą  w szkolnej toalecie błękitną mgiełkę. Obecnie nie palę.Palenie zabija a nawet może być przyczyną wielu groźnych chorób.

Zobacz galerię zdjęć:

Czy to ta sama brama ?
Czy to ta sama brama ? Sewilla. Arena corridy Escamillo ? Katedra. Grób Krzysztofa Kolumba Katedra. La capilla de la Virgen de la Antigua Katedra. Srebrny ołtarz Katedra. Wieża Giralda Plaza Triunfo. Pałac biskupi Alkazar Plac hiszpański Juderia. Dzielnica żydowska Pałac San Telmo. Siedziba rządu Andaluzji Sewilla z lotu ptaka Sewilla. Guadalkiwir

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (68)

Inne tematy w dziale Kultura