157 obserwujących
1729 notek
2606k odsłon
7230 odsłon

Spotkanie z TW " Oscarem " w siedzibie STASI

Wykop Skomentuj150

image


Te międzylądowania w Berlinie - podczas powrotów - mają ten walor, że dostarczają choć zastępczych tematów na notkę, pozwalając na przykład odrobić lekcje z historii. To szczególnie ważne podczas politycznej posuchy, kiedy nic się w polskiej polityce nie dzieje. Bo się nie dzieje. Ryszard nam latoś kompletnie sflaczał i nie zafundował żadnej podróżniczej adventure. Żadnego skoku w bok. A takie fajne promocje Thomas Cook miał na Maderę. Również nad Morzem Azorskim, w związku z działaniami rosyjskich biur podróży, mocno potaniały apartamenty i hotele. Też ciekawa oferta świąteczna... i też nie skorzystał. Tematu na notkę brak. Uosobienia politycznych tytanów z PO, czyli poseł Budka i poseł Szczerba też z żadną świąteczną ofertą nie wyszli. Naśladowania Madonny przez posłankę Muchę w Sejmie nie było. Nuda. Tematów na notkę brak. Przecież nie będę pisał notki o tym, że poseł Budka złożył zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez radnego Kałużę ... " który działając w zmowie i w porozumieniu z określonymi siłami doprowadził swoimi działaniami do bezpośredniego zagrożenia utratą pracy dyrektor Wydziału Dialogu w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim, obywatelkę Katarzynę Kuczyńską - Budkę, to jest o czyn z art. 34 par. 7 KPB ( Kodeks Postępowania Budki ) " No przecież nie będę o tym pisał, bo ten język prawniczy jest taki drewniany i to byłoby strasznie nudne.

A berliński temat jest w sam raz, zatem króciutka lekcja historii z Normannenstrasse 22, prosto z siedziby STASI.

image

Berlin - Lichtenberg. Normannenstrasse 22 


To tam poznałem Oscara, który w hallu Ministerium für Staatssicherheit, widząc aparat na szyi, zaproponował mi wykupienie za jedno euro plakietki z aparatem, bo tylko taka plakietka na agrafce umożliwia robienie zdjęć w siedzibie STASI.

image

Cena niezbyt wygórowana, tym bardziej, że za robienie zdjęć w tym miejscu, jeszcze niedawno, mógłbym zostać odwieziony Barkasem 1000 wprost do Untersuchungshaftanstalt przy Genslerstrasse 66, czyli do centralnego więzienia STASI.

image

Enerdowska " suka " Barkas 1000 

Bardzo dobrze, że ten Oscar mi się tam napatoczył, bo sam przez cztery piętra zbrodni enerdowskiej bezpieki nie dałbym rady przejść. A Oscar o STASI wiedział chyba wszystko. W którymś momencie spytałem nawet.

- Czy ty Oscar nie byłeś czasem TW ( niem. IM - Inoffizieller Mitarbeiter )

zdenerwowany odburknął

- Ich war nie ein IM. Ich habe nie in STASI gearbeitet.

Czy Oscar był TW ? Tego nie wiemy, dowiemy się być może dzięki jakimś przeciekom z kremlowskich archiwów. Zważywszy, że enerdowska policja polityczna była jedyną bezpieką w demoludach, która przez cały czas swego istnienia miała radzieckich oficerów łącznikowych z KGB i GRU, do szczebla Bezirku, więc jest bardziej niż prawdopodobne, że archiwa STASI były produkowane w wersji stereo.

image

Archiwa STASI 

Jednym z takich oficerów KGB nadzorujących pracę enerdowskiej bezpieki był dobrze nam znany pułkownik Władimir Władimirowicz Putin. Miłość STASI do KGB i GRU była miłością odwzajemnioną, bowiem STASI jako jedyna bezpieka w demoludach utrzymywała dwa biura operacyjne w Leningradzie i Moskwie, z zadaniem kontroli enerdowskich studentów i obywateli NRD odwiedzających Kraj Rad. Radzieccy oficerowie łącznikowi posiadali takie same prawa do działalności operacyjnej na terenie NRD, jakie posiadali funkcjonariusze STASI.

W moich notkach okołoenerdowskich i ogólnoniemieckich stawiałem zawsze tezę, że Niemcy to naród zdolny. Zdolny do wszystkiego.

image

Szybka zmiana noszonych portretów. A nie mówiłem, że zdolni ? 

Zorganizowany, pracowity, solidny z mocno rozwiniętym instynktem stadnym. Nie wszyscy z tą tezą się zgodzą, ale historia powstania i działalności STASI, to kolejny dowód na potwierdzenie tej tezy. Niemcy jeśli im kazać zrobić samochód, to zrobią go prima sort. Chyba nikt zastrzeżeń do Mercedesów i Volkswagenów nie ma. Jeśli im każą " podkręcić " emisję CO2 w drugą stronę to oni to zrobią, bez mrugnięcia powieką, bo są solidni i obowiązkowi. Odpowiedzialność za wszystko bierze szefostwo. Każdy wykonuje tylko służbowe polecenia.

image

Kongres Niemieckich Wolnych Związków Zawodowych. Niemcy jak zorganizują kongres wolnych  związków zawodowych to przynajmniej jest porządek 

Jeśli im nakazać zorganizowanie Endlösung der Judenfrage to oni przeprowadzą to bez najmniejszych zgrzytów, precyzyjnie i do końca. Bo są solidni i obowiązkowi, a przestrzeganie obowiązującego prawa jest u nich najwyższym priorytetem. W każdym innym kraju operacja tego typu co Endlösung - z uwagi na skalę i granice ludzkiej wytrzymałości i wyobraźni - załamałaby się być może gdzieś na szczeblu podwykonawców, a może i wcześniej, na szczeblach decyzyjnych. W Niemczech została przeprowadzona wzorowo. Choć wcześniejsza akcja pod kryptonimem " T " zastopowana min. przez niemiecki kościół nie wróżyła powodzenia. Jednak Endlösung der Judenafrage dotyczyło w większości obywateli innej kategorii, więc wszystko odbyło się zgodnie z tym czego władza od Niemców wymagała i oczekiwała. Jeśli im nakazać zorganizowanie policji politycznej, to korzystając z własnych doświadczeń historycznych, z własnych kadr, stworzą policję polityczną jakiej świat nie widział.

Wykop Skomentuj150
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka