20 obserwujących
247 notek
246k odsłon
  241   0

To mają ci ludzie we krwi

Szanowni Państwo, dzisiaj rozpoczęła się obłędna jazda w dół partii o mylącej nazwie Prawo i Sprawiedliwość. Troje członków tej partii odeszło z klubu Zjednoczonej Prawicy i ma zamiar utworzyć nowe koło poselskie w Sejmie. A to oznacza, że od dnia dzisiejszego Zjednoczona Prawica (PiS) nie ma większości w Sejmie i rząd też nie ma większości do przeprowadzania jakichkolwiek ustaw własną większością głosów w Sejmie. Teraz każda nowa ustawa musi być UZGADNIANA z nową OPOZYCJĄ jaką jest również nowe koło związane z panem posłem Girzyńskim. Czyli tych troje posłów uzyskało swoja podmiotowość na arenie politycznej. Już nie tylko pan Ziobro i pan Gowin mogą wpływać na obecną politykę, ale również i koło pana Girzyńskiego będzie miało coś do powiedzenia w każdej procedowanej sprawie. Nareszcie może Parlament działać jak jest do tego powołany a mianowicie będą ucierały się różne poglądy a wnoszone ustawy będą kontrolowane przez posłów. Już nie będzie mechanicznego uchwalania ustaw i dopychania ich kolanem pośród nocy, by zbytnio społeczeństwo nie dowiadywało się o co w tych ustawach chodzi.

Odejście troje posłów nie zostało zwyczajnie zaakceptowane przez PiS. Już są rzucane oskarżenia na tych posłów i stara się PiS pokazać ich w złym świetle. Upokarzanie swoich przeciwników, lub ludzi odchodzących z tej stajni Augiasza jaką dzisiaj jest Zjednoczona Prawica, jest nagminne i stosowane w każdym przypadku w odniesieniu do przeciwników. Dzisiaj taki przykład dała pani rzecznik Czerwińska, określając przyczyny odejścia z klubu PiS troje posłów z panem Girzyńskim na czele. Otóż ta pani na samym początku swojego wystąpienia zasugerowała, że to nie przyczyny stricte polityczne miały miejsce, ale sprawy kryminalne i powiedziała, że coś wiąże pana Giżyńskiego ze sprawą pana Hofmana, bo przecież są dobrymi znajomymi. Co ma piernik do wiatraka? Jeśli pan Hofman, jego firma R4S, od sześciu lat ma prowadzone dochodzenie w sprawie państwowych Azotów, to co ma z tym wspólnego pan Girzyński już pani Rzecznik nie powiedziała. Czyli ot tak sobie rzuciła domniemanie jakiejś afery, by dalej już tego nie uzasadniać, ale owo goebbelsowskie błoto zostało rzucone. Podobnie wypowiedziała się w sprawie drugiego posła, pana Czartoryskiego, który też odszedł z klubu PiS-u, że też ma coś na sumieniu, ale znowu nie raczyła tego swojego zarzutu uściślić. Mamy więc do czynienia ze zwykłymi oszczerstwami nie popartymi żadnymi argumentami, ale w świat poszła wieść, że ci, co odeszli, to jacyś szemrani osobnicy. Czy tak ma wyglądać prawo i sprawiedliwość w rozumieniu partii o nazwie Prawo i Sprawiedliwość? Znając metody działania PiS-u i ciągłą obronę swoich akolitów przed stosowaniem względem nich prawa, to można śmiało wysnuć tezę, że ci posłowie, gdyby mieli faktycznie coś na sumieniu, to nie uciekaliby z klubu PiS, bo to zapewniałoby im pełną ochronę przed wymiarem sprawiedliwości. Czyli coś nie jest tak, jak chciała przekazać Polkom i Polakom pani Czerwińska. Jak widać to niespodziewany cios od środka zjednoczonej Prawicy tak mocno zdenerwował pisowców, że już zaczęto odchodzących posłów oczerniać. To typowe dla ludzi związanych z panem Kaczyńskim i już to mają ci ludzie we krwi. 


Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka