19 obserwujących
242 notki
241k odsłon
  1118   0

Dokąd obecnie Polska kroczy?

Wczoraj wysłuchałem rozmowy pana red. Marciniaka z panią Madeleine Albright. Była sekretarz stanu za rządów pana prezydenta Clintona mocno skrytykowała obecne działania polskich władz:

"Jestem bardzo rozczarowana sytuacją, która rozwija się w Polsce, jako że to Polska przyczyniła się do wielu pozytywnych zmian, jakie miały miejsce pod koniec zimnej wojny oraz była kamieniem węgielnym dla Europy zjednoczonej i wolnej."

Odniosła się też do wolności prasy i wprost dziękowała TVN za możliwość przekazywania niezależnych od rządzących informacji, których Polki i Polacy nie otrzymaliby z telewizji rządowej zwanej Telewizją Publiczną. A dodatek "publiczna" jest tylko prawdziwa w odniesieniu do tego, że wszyscy jesteśmy zmuszeni płacić na tę propagandową tubę. Pani była sekretarz powiedziała:

"- Bardzo podziwiam to, co robi TVN. Informacja to bardzo ważny element demokracji. Ludzie muszą wiedzieć, jakie są fakty - to jest częścią składową tego zjawiska. Bardzo dobrze sobie radzicie z punktu widzenia tego, jak przekazać ludziom prawdę."

A, jak ważne są niezależne media, to przekonaliśmy się w roku 1989, kiedy powołano do życia "Gazetę Wyborczą". „Gazeta Wyborcza” powstała na podstawie uzgodnień Okrągłego Stołu jako organ prasowy Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” w kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 1989 roku. Po pokłóceniem się z panem Wałęsą i NSZZ "Solidarność" kontynuowała działalność jako niezależny dziennik. I właśnie ten niezależny wówczas dziennik pomógł w wygraniu wyborów i faktycznie przyczynił się do zmiany ustroju w Polsce, a wiele osób o tym całkowicie zapomina. Ile byłoby ukrytych zdarzeń niewygodnych władzy, gdyby nie było niezależnych mediów, tak elektronicznych jak i papierowych. To dlatego rządzący z taką zawziętością chcieli i chcą przejmować niezależne media na wzór takich posunięć na Węgrzech pod rządami pana Orbana. To dlatego już rządzący za pośrednictwem "Orlenu" przejęli większość mediów regionalnych. Czyli krytyka rządzących została ograniczona na prowincji i nie tylko rządzących w Warszawie, ale również nie będą krytykowani samorządowcy, którzy są związani z obecną władzą. Właśnie do tego potrzebne są przejęcia niezależnych mediów. Każda władza mająca ciągoty do autorytaryzmu zawsze nie lubi niezależnej prasy i z taką walczy. Pani Albright wcześniej napisała książkę "Faszyzm Ostrzeżenie" i odnośnie tematu tej książki powiedziała:

" - Prawda jest taka, że faszyzm to nie ideologia, to sposób dochodzenia do władzy. W każdym społeczeństwie istnieją podziały, zawsze były. Niektóre z nich powstały na przykład z powodu problemów gospodarczych. Ale cechą charakterystyczną obecnej sytuacji jest obecność silnego lidera, który mówi, że stoi po stronie jednej grupy. A kiedy automatycznie pojawiają się ci, którzy myślą inaczej, stają się kozłami ofiarnymi i podział się pogarsza" – wyjaśniała.

I te słowa wypowiedziała nie tylko w odniesieniu do swojej książki – ta wypowiedź odniosła się do tego, co dzieje się w Polsce i na Węgrzech. Mamy w obu krajach tendencje do wprowadzenia władzy autorytarnej i to widzą amerykańscy politycy.

Dzisiaj też mamy ważną wiadomość płynącą z Trybunału Sprawiedliwości i Praw Człowieka, który uznał zwolnienia sędziów prze pana Ziobrę na podstawie wówczas uchwalonej ustawy za naruszenie praw obywatelskich, bo zawsze musi być prawo do odwołania od każdej decyzji. A w przypadku zwalnianych sędziów czegoś takiego nie było. Trybunał uznał te działania ministerstwa za łamanie prawa i zasądził na rzecz skarżących sędziów z Kielc po 20 tys. € dla każdego z nich. A takich sędziów usuniętych przez pana Ziobrę jest w Polsce około 150! Czyli za rządów tego ugrupowania ciągle Polska musi płacić jakieś odszkodowania. Czy to jest normalne, że obecna władza popełnia takie błędy, które później owocują dużymi odszkodowaniami? To jeszcze pół biedy – gorzej będzie, kiedy UE potraktuje te wszystkie przypadki jako łamanie w Polsce praworządności i efektem tego będzie wstrzymanie unijnych pieniędzy, a na to pan Ziobro już nie ma wpływu. Jak widać już dawno pan Minister wiedział czym grozi łamanie prawa i dlatego tak walczył, by nie łączyć praworządności z unijnymi funduszami. I nie chodzi tylko o prawo unijne – chodzi również o łamanie naszego polskiego prawa i łamanie naszej Konstytucji.


Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka