skamander skamander
331
BLOG

Znowu wzrasta znaczenie Ciemnogrodu

skamander skamander Polityka Obserwuj notkę 32

James Ussher (1581–1656), arcybiskup Armagh i prymas Irlandii w XVII wieku, na podstawie studiów biblijnych (głównie Księgi Rodzaju oraz genealogii biblijnych) obliczył datę stworzenia świata na niedzielę, 23 października 4004 roku p.n.e., co dawało „wiek Ziemi” na około 6000 lat. Czy dzisiaj ktoś normalny uwierzyłby w takie brednie? Nie, ale wówczas była to podstawa wiedzy na temat wieku naszej planety. Pamiętamy też walkę Kościoła z systemem kopernikańskim, bo w ówczesnych wierzeniach to system geocentryczny Ptolemeusza stanowił fundament wiedzy o Ziemi – przecież Jezus urodził się na naszym globie. Ziemia, według rozumowania przedstawicieli Kościoła, musiała być tym centralnym punktem Wszechświata. Szerzenie teorii kopernikańskiej było herezją, a za takie przekonania groziło spalenie na stosie – i to się wówczas działo.


Jak widać, walka z osiągnięciami nauki była na porządku dziennym, bowiem według hierarchów Kościoła tylko Stary i Nowy Testament stanowiły objawioną prawdę we wszystkich dziedzinach życia. I trwa to, niestety, do dnia dzisiejszego.


Ze zgrozą patrzę na reakcję hierarchów wobec lekcji dotyczących problemów codziennego życia dzieci i młodzieży. Episkopat Polski ostrzega przed nowym przedmiotem, używając określeń takich jak „systemowa deprawacja dzieci”, „ideologiczna kolonizacja”, a nawet mówi wprost o deprawacji. Hierarchowie Kościoła wezwali rodziców, by wypisywali dzieci z tych zajęć – zajęcia są nieobowiązkowe, a termin rezygnacji mija, zgodnie z innymi źródłami, 25 września 2025 r. Episkopat krytykuje program za obecność tematów dotyczących tożsamości płciowej, środowiska LGBTQ+ oraz za rzekome promowanie seksualności poza związkiem małżeńskim i ideologii gender.


MEN natomiast przekonuje, że przedmiot ma charakter profilaktyczny i wspierający, że treści są dostosowane do wieku uczniów, a edukacja zdrowotna ma na celu wyposażenie młodzieży w wiedzę potrzebną do świadomego życia. I cóż jest złego w tych zagadnieniach poruszanych na lekcjach? Czy te tematy mają uczyć, czy degenerować?


1. Program skupia się na 11 blokach tematycznych:


2. Wartości i postawy


3. Zdrowie fizyczne


4. Aktywność fizyczna


5. Odżywianie


6. Zdrowie psychiczne


7. Zdrowie społeczne


8. Dojrzewanie (tylko w szkołach podstawowych)


9. Zdrowie seksualne


10. Zdrowie środowiskowe


11. Internet i profilaktyka uzależnień


System ochrony zdrowia (tylko w szkołach ponadpodstawowych)


Jakie zagrożenie mogą stwarzać te tematy? Może Kościół boi się, że dzieci odtrącą paskudną rękę kościelnego pedofila? Trudno o bardziej rozsądną odpowiedź. Hierarchowie kościelni zarzucają twórcom programu, że pominięto w nim rodzinę, a jednocześnie zapominają – ci samozwańczy Katoni – że wiele tysięcy rodzin to rodziny, w których istnieje jedynie związek partnerski. I w takich związkach wychowywane są dzieci. Czy Kościół chce, by ci ludzie przymusowo zawierali związki formalne, a szczególnie – by zapłacili za sakrament małżeński? Może właśnie o to chodzi? Przecież nawet za część sakramentów wierni muszą płacić. W Kościele katolickim jest siedem sakramentów, które – według nauki Kościoła – zostały ustanowione przez Chrystusa i są „widzialnymi znakami niewidzialnej łaski”. Nigdzie nie spotkałem w Nowym Testamencie wzmianki, by za sakramenty należało płacić.


Stanowisko Episkopatu Polski jest niezrozumiałe również dla części publicystów katolickich.


Tomasz Terlikowski, znany dziennikarz i publicysta związany z Kościołem katolickim, ostro skrytykował apel Konferencji Episkopatu Polski (KEP). W swoim felietonie opublikowanym na portalu Wirtualna Polska zarzucił hierarchom rozpowszechnianie „oczywistych kłamstw”. Zwrócił uwagę, że kurikulum nie zachęca dzieci do odrzucania tradycyjnych ról płciowych, a wręcz przeciwnie – respektuje normy wynikające z wieku i rozwoju uczniów. Wezwał rodziców, by nie słuchali wezwania biskupów, lecz pozwolili dzieciom uczęszczać na zajęcia, argumentując, że edukacja zdrowotna służy ich dobru i prawidłowemu rozwojowi.


Choć pojawiły się komentarze innych ekspertów – np. lekarzy, wiceminister edukacji Katarzyny Lubnauer, specjalistów (np. Bartosza Fiałka) czy organizacji (np. komisji ds. profilaktyki wykorzystania seksualnego) – to jednak w przekazach medialnych nie odnotowano krytyki stanowiska KEP pochodzącej od duchownych katolickich. Smutna to konstatacja tych wydarzeń. Czyli znowu wzrasta znaczenie Ciemnogrodu.

skamander
O mnie skamander

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka