Jednym z najważniejszych elementów jego działalności było podkreślanie znaczenia relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Nawrocki wielokrotnie wskazywał na potrzebę utrzymania silnej obecności wojskowej USA w Europie oraz wzmacniania wschodniej flanki NATO. Z punktu widzenia Polski jest to zrozumiałe, nasze położenie geograficzne oraz sąsiedztwo z Ukrainą i Białorusią sprawiają, że aspekt militarny nabiera szczególnego znaczenia. Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy opieranie bezpieczeństwa w dużej mierze na amerykańskim zaangażowaniu będzie równie skuteczne w dłuższej perspektywie.
Drugim ważnym kierunkiem była współpraca z państwami Europy Środkowo-Wschodniej i Północnej. Prezydent zwracał uwagę na potrzebę wzmacniania współpracy państw wschodniej flanki NATO. Szczególnie interesujący jest jego pomysł rozszerzenia formatu Bukaresztańskiej Dziewiątki o państwa nordyckie. Taka współpraca mogłaby zwiększyć znaczenie regionu Morza Bałtyckiego i stworzyć szerszą platformę współpracy państw, które mają podobne obawy dotyczące bezpieczeństwa.
Nie mniej istotne pozostają relacje z Ukrainą. Nawrocki deklarował poparcie dla Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji, jednocześnie podkreślając konieczność obrony polskich interesów. Dotyczy to przede wszystkim kwestii historycznych oraz zasad dalszej współpracy. Można więc zauważyć próbę połączenia wsparcia dla Ukrainy z bardziej asertywnym podejściem do relacji dwustronnych.
Na uwagę zasługuje również sama skala aktywności Nawrockiego w pierwszym roku urzędowania. Według oficjalnego bilansu Kancelarii Prezydenta, do 1 czerwca 2026 r. prezydent skierował 20 inicjatyw ustawodawczych, zawetował 33 ustawy, podpisał 211 ustaw oraz skierował 7 wniosków do Trybunału Konstytucyjnego. W tym samym okresie odbył 28 wizyt zagranicznych. Same liczby nie przesądzają oczywiście o skuteczności prowadzonej polityki, pokazują jednak, że pierwszy rok kadencji charakteryzował się dużą aktywnością zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej.
Ciekawym przykładem podejścia Nawrockiego do europejskiej polityki bezpieczeństwa było jego weto wobec ustawy związanej z instrumentem SAFE. Decyzję tę można odczytywać jako wyraz przekonania, że rozwój polskich zdolności obronnych powinien pozostawać przede wszystkim pod kontrolą państwa. Jednocześnie pokazuje ona szerszy problem: jak pogodzić narodowe interesy bezpieczeństwa z rozwijającą się współpracą obronną w ramach Unii Europejskiej.
Po pierwszym roku trudno jeszcze mówić o całkowicie ukształtowanej strategii. Jednak możliwe jest zauważenie kilku wyraźnych kierunków: silne relacje z USA, przywiązanie do NATO, większa współpraca regionalna oraz ostrożność wobec europeizacji polityki obronnej.
Najważniejszym pytaniem na kolejne lata będzie to, czy Polska będzie potrafiła jednocześnie wzmacniać więzi transatlantyckie i aktywnie uczestniczyć w budowaniu europejskiego bezpieczeństwa.


Komentarze
Pokaż komentarze