Pora wspomnieć nową propozycję Kaczora ustanowienia pokojowych wojsk NATO na Ukrainie. Odniosła ona spory sukces gdyż wywołała furię Moskwy. Sowietom może nie wyjść pomysł wyczerpania Ukrainy jeśli będzie ona dostawać tak dużą pomoc wojskową że zdoła wzmocnić jeszcze swoją armię. Po drugie takich oddziałów nie stworzy się z dnia na dzień, to musi potrwać co da okazję do dalszego wkurzania bolszevii. Można rozważać różne formy, organizacje, cele, możliwości. Ja bym jeszcze na miejscu Ukrainy ogłosił zaminowanie rosyjskich wód terytorialnych na Oceanie Lodowatym: podejść do Murmańska i Archangielska.I Władywostoku.
https://twitter.com/wszewko/status/1506414281251704832
Reakcja u nas jest znamienna: kwilenia i pokrzykiwania, że nie można mówić o misji pokojowej bo nie podoba się ona waszemu brateńkowi i ukochanemu gospodarowi Putinowi. I marszczy na nią brew swą. Tu brylują totalni z prof Kuźniarem. Tymczasem taki plan warto mieć jak coś, bo można będzie go użyć. Powinniśmy jeszcze wydać oświadczenie określające strefy internowania dla wojsk białoruskich: jeśli jednostka białoruska chce się internować to znajdujące się po stronie ukraińskiej zostawiają cały sprzęt i uzbrojenie tam. A znajdujące się na terytorium białoruskim przejeżdżają przez granice uzbrojone.
II
Słusznie redaktor Ziemkiewicz wskazuje, że nie ma się co cykać i przejmować prowokowaniem: Rosja atakuje bo chce a nie dlatego, że jest sprowokowana.




Komentarze
Pokaż komentarze (10)