No i Orban wygrał i totalni wydali z siebie kwik. Dziś będzie bardzo krótko: niestety nasza polityka jest inteligencko-słusznościowa i dywagują na temat, czy Orban jest słuszny czy nie słuszny? Dementy. Powinni teraz rozważać ofertę jaką Orban powinien dostać aby zmienił zdanie. I od kogo?
Drugim elementem jest działalność UE: coraz bardziej przebija się wiedza o proputinowskim stanowisku Unii i jego przyczynach: Putin przeprowadza federalizację Unii gdyż federalna Unia będzie rządzona przez Niemcy i uzależniona od ruskiego gazu. Niemcy nie dopuszczą w sfederalizowanej Unii żadnego antyputinowskiego oporu. Czy totalne rozumieją znaczenie formuły "Unia musi mówić jednym głosem"? Rozumieją ale nie są w stanie przedstawić żadnej ściemy.
Zwalczanie klimatu też staje się powoli jasne: przeniesienie emisji z EU poza UE nic nie da, bo dwutlenkowi węgla jest wszystko jedno gdzie powstaje. Limity CO2 mają zaś pozwolić utrzymać konkurencyjność niemieckiego przemysłu: zamiana gazu na wodór wyzwala CO2 ale będzie ona prowadzona poza UE w Rosji. Wodór będzie dostarczany zaś przez Nordstrimy do Niemiec i zapewni im supremację. Bo będzie *jedynym* nośnikiem energii w dozwolonym w UE. Tymczasem Nordstrim 2 jeszcze nie został uruchomiony a trudniej jest zablokować już działający rurociąg niż nie dopuścić do uruchomienia jego.
Dlatego powinniśmy oświadczyć jasno i dobitnie, że będziemy bronić niepodległości zbrojnie zarówno przeciw Rosji jak i przeciw UE. I zażądać pieniędzy na uchodźców. O propozycjach jakie UE winno przedstawić Orbanowi pisałem już.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)