Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
58 obserwujących
1048 notek
874k odsłony
  624   3

Wielka Senacka

Często oglądam czeską TV i skojarzenie z coroczną gonitwą - Wielką Pardubicką - nie jest przypadkowe. Widzę bowiem liczne podobieństwa. Obie gonitwy mają charakter przeszkodowy przy czym w Senacie są to ustawy lub nominacje (jak na RPO). W obu gonitwach zawodnicy (konie?) liczą na zwycięstwo i zapisanie się w annałach. Na wieki wieków.

Są też różnice. W Pardubicach jest stała liczba przeszkód (31) do pokonania a w Senacie zmienna. W ostatniej kadencji (X) było ich około 200 (ustaw). W Pardubicach można sobie złamać nogę a w Senacie karierę. Wielka Pardubicka ma miejsce w każdą drugą niedzielę października a gonitwa w Senacie odbywa się na każde wezwanie Marszałka. W Pardubicach udział w gonitwie bierze około 20 zawodników (koni) a w naszym Senacie równa setka. Zawodników. Można rzec, że Wielka Senacka nawet przewyższa Wielką Pardubicką.

Napisałem tę notkę bo zdzierżyć nie mogę ataków na czołowego zawodnika, pana Marszałka Senatu. Powodem tej niesłychanej agresji ma być (jest) opóźnianie - przez Marszałka - startu krótkiej przebieżki o nazwie "Ratyfikacja". Niby Marszałek się zbiesił i nie chce wejść do maszyny startowej a to strasznie nerwicuje pozostałych zawodników i zgromadzoną publiczność. No i towarzystwo sięgnęło po baty. Niepotrzebnie ...

Wiem, pan Marszałek dorabia ideologię do faktów ale kto by tego nie robił będąc na jego miejscu?

Oto szykuje się ogromna operacja dokapitalizowania życia gospodarczego i społecznego w Polsce, na miarę ponad 700 mld zł. Sama kwota budzi już szacunek i wymaga niewątpliwie poważnego podejścia. Z jednej strony mamy silną presję ze strony rządu, ZP (z wyłączeniem towarzystwa pana Ziobro) i pracowników mediów sprzyjających a także delikatne poszturchiwania ze strony Lewicy, PSL i potencjalnych beneficjentów - samorządów. Z drugiej strony, której wyrazicielem jest sam pan Marszałek, mamy zatroskanych o kasę i przyszłość polityków PO (KO).

O swoją przyszłość przede wszystkim. Stąd taka a nie inna postawa Marszałka. Kilka razy na TT napisałem, co jest przyczyną zwłoki zarządzonej przez pana Marszałka. Przy czym powiedzmy sobie szczerze, Senat ma czas i  nie ma go co poganiać - konie mogą zacząć gryźć. Nic się nie stanie wielkiego, jeżeli Senat wyrazi zgodę pod koniec maja. Naprawdę. Ale wracając do opóźnienia, które oczywiście jest celowe: otóż widzę 2 zasadnicze powody.

1. Pragmatyka. Rząd przekazał już rzeczony Plan do Komisji Europejskiej. Pan Marszałek liczy więc na to, że w międzyczasie napłyną z Brukseli jakieś krytyczne uwagi - im więcej tym lepiej. Mógłby tego z radością użyć w debacie. Ale to wymaga czasu stąd oczekiwanie na oczekiwane krytyczne argumenty (z UE) i opóźnienie.

2. Ego. Forsa ogromna i głupio byłoby, gdyby Senat (czytaj pan Marszałek) dał się potraktować li tylko jako maszynka do głosowania. Pan Marszałek niewątpliwie przeprowadzi tę debatę (potrzebną lub niepotrzebną) po to, by w terminie konstytucyjnym ogłosić urbi et orbi co następuje:

"Senat Rzeczpospolitej, pod światłym przewodem Marszałka, po starannej i wnikliwej analizie, podjął decyzję o przystąpieniu Polski do Wielkiego Planu Odbudowy... celem uczynienia Polakom dobrze".

W ten sposób oczywiste i ogromne zasługi Senatu, tj. Marszałka i większości senackiej zapiszą się w annałach. Podobnie jak zwycięzcy Wielkiej Pardubickiej.

Generalnie rzecz ujmując, pan Marszałek jest - jak to się mówi - w prawie choć niekoniecznie w rozsądku. Niemniej zamiast judzić na niego i atakować za opóźnienie przekaz PIS powinien być inny, następujący: "Panie Marszałku, mimo pańskich starań Polska przystąpi do planu odbudowy!". Bo wszyscy wiemy, że tak się stanie. Marszałek też. Wie.


PS. Popatrzyłem sobie na "plan zajęć" przygotowany na czas Kampusu organizowanego przez pana Trzaskowskiego (czy aby na pewno przez niego?). I myślę sobie, że Prawo i Sprawiedliwość (ZP) może mieć problem o ile nie podejmie działań neutralizujących. I to w formie dostosowanej do percepcji młodego pokolenia. Nowy Ład może nie wystarczyć na najbliższe wybory i na to pokolenie. Ale co ja tam się będę wymądrzał, na pewno politycy PIS wiedzą lepiej.


Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka