Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
46 obserwujących
952 notki
734k odsłony
2394 odsłony

No i co tu napisać?

Wykop Skomentuj307
  • Stanisław Piotrowicz, rocznik 1952
  • Krystyna Pawłowicz, rocznik 1952
  • Elżbieta Chojna-Duch, rocznik 1948

Co łączy te osoby?

1. Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło wyżej wymienione osoby jako kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego. Opozycja doznała orgazmu, "przyjaciele" opozycji - amoku: wszyscy ogłaszają KONIEC. Koniec Trybunału Konstytucyjnego, koniec demokracji, koniec praworządności, koniec prawa, koniec sprawiedliwości, koniec zupy, koniec meczu.

Zarzuty? Przeszłość pana Piotrowicza, "charakterek" pani Pawłowicz, zeznania pani Chojny-Duch w sprawie VAT.

Czy ja się z tym zgadzam? Znaczy, z tymi zarzutami?

To nie ma znaczenia, Prezes zrobi jak uważa za słuszne. Dzisiaj za słuszne. Jutrem będziemy się martwić jutro.

Żeby było jasne, to nie są osoby, które wyskoczyły z kapelusza - wszyscy są prawnikami. Wszyscy - oprócz pana Piotrowicza - mają cenzusy naukowe. Teoretycznie, osoby te są przygotowane do zajęcia takich stanowisk. Ale czy powinny?

Tu nie mam złudzeń, głosowanie PIS będzie "pod dyscypliną" - bez możliwości zdania odrębnego.


2. Wyżej wymienione osoby, wskazane jako kandydaci do TK, osiągnęły wiek emerytalny. To nie powinno być powodem jakiejkolwiek dyskryminacji ale .... to coś oznacza lub może oznaczać.

Po pierwsze, może to oznaczać wybór "za zasługi". To nic złego, ale jeżeli pod koniec 2018 roku pani Pawłowicz ogłosiła, że się wycofuje z życia politycznego to powinna słowa dotrzymać. Trybunał Konstytucyjny to - niestety - też jest życie polityczne, szczególnie jak się ma trudności z powstrzymywaniem się od komentowania wszystkiego. Wszędzie. Często w mało parlamentarny sposób. Od profesorów, tych uczelnianych również, wymagam więcej niż od zwykłych zabijaków politycznych. Nie mam pojęcia, jak z jej "temperamentem" poradzi sobie Trybunał. Chyba, że cud nastąpi i pani Pawłowicz zamilknie poza siedzibą TK.

Podobnie też można odebrać nominację dla pani Chojny-Duch, która złożyła kluczowe zeznania w sprawie afery watowskiej. Osobiście jej wierzę, kiedy mówi, że nie była poddana jakimkolwiek naciskom ze strony PIS i że jej zeznania nie były motywowane politycznie. Wierzę, że jej zeznania były uczciwe. Nie wiem jednak, czy powinna się teraz dać wplątać w histerię polityczną. Zapewne sądzi, że TK z jej udziałem będzie działał apolitycznie. Oby się nie pomyliła.

Po drugie, może to oznaczać rekompensatę za utracone przywileje posła. 13 października wyborcy uznali, że pan Piotrowicz już dosyć się napracował i powinien odpocząć. Mimo to, kierownictwo PIS nie wyobraża sobie życia bez pana Piotrowicza. No i co na to poradzić.


Jest w tym wszystkim jedna rzecz, która mnie szczególnie zastanawia. Pomijając kwalifikacje Kandydatów, czy środowisko PIS jest tak ograniczone personalnie, że nie ma już ludzi, którzy nie byli dotychczas uwikłani w jakieś przepychanki polityczne? Czy ta karuzela stanowisk musi dotyczyć tych samych, "niezastąpionych" ludzi? Wyżej wymienione osoby mają już uprawnienia emerytalne, z głodu nie zginą. Krzywda im się nie stanie, jeżeli odpoczną od intensywnej aktywności ... tak, tak ... politycznej. TK to polityka, cokolwiek byśmy nie sądzili.

Naprawdę nie ma innych kandydatów? Tam, w Prawie i Sprawiedliwości i okolicach?


PS. Jak tam wyniki "audytów" rozpoczętych w 2015 roku?

Wykop Skomentuj307
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka