33 obserwujących
547 notek
622k odsłony
  285   4

Gen targowicki

Grzech pierworodny, to coś, co ciągnie się za człowiekiem przez pokolenia i czy się chce czy nie, determinuje ludzkie postępowanie. To taki gen, replikujący się przez stulecia. Czy w polskim społeczeństwie coś takiego istnieje, czy targowicki gen wielkiej korupcji politycznej, moralnej i społecznej, to nasz grzech pierworodny?

Nawet nie chodzi o elity polityczne! Istotnym jest czy gen targowicki zmienił genotyp polskiego społeczeństwa? Idące za tym pytaniem, pytanie drugie, znacznie bardziej rzeczowe i uściślające, to te, czy ludzie uświadamiają sobie, że głosując na zjednoczona opozycję, głosują za uprzedmiotowieniem Polski, oddaniem jej całkowicie pod dyktat Unii Europejskiej i Berlina i rezygnacja ze samostanowienia, czyli na współczesną wersję targowicki rozwojową?

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ludzie, z jakichś powodu, nie łączą opisanego po wyżej stanu rzeczy z Donaldem Tuskiem i zjednoczoną opozycją, co może wiązać się z tym, że wielu jego potencjalnych wyborców jest zbyt młodych aby pamiętać  wyczyny pana Tuskaw roli premiera i jego, mimo zapewnień, że tak nie zrobi, ucieczkę do Brukseli, zaś ta część, która pamięta, świadomie wybiera jego opcję z sobie tylko znanych powodów. I właśnie ta ostatnia grupa jest najbardziej ciekawa w kontekście posiadania przez nią genu targowickiego, tym bardziej, że pan Tusk, w sposób niemal bezczelny, na każdym kroku udowadnia jakim to jest wielkim antypolskim germanofilem.

Przed odpowiedzią na to pytanie, należy zastanowić się czym jest ów gen targowicki i co z sobą niesie? Według mnie, nie można go zdefiniować inaczej, jak w imię interesu jakiejś grupy, albo grup społecznych, oddanie całkowicie losu własnego państwa i narodu w obce ręce, skutkujące sprowadzeniem tego narodu do roli podległego (niewolnego) innym nacjom, a ostatecznie do jego zaniku i demontażu jego państwowości. Działania te są najczęściej maskowane wyższą potrzebą, szczytnymi hasłami moralnego obowiązku i odpowiedzialności za ład, w tym wypadku, ład europejski.

Jeśli oprzeć się o sondaże poparcia politycznego, to można przekonać się, że, biorąc pod uwagę całą opozycję, za wyzbyciem się praktycznej niepodległości i gotowymi do przyjęcia niemieckiego zwierzchnictwa, a co za tym idzie staniem się obywatelami drugiej, europejskiej kategorii głosuje połowa, a być może nawet i więcej niż połowa polskiego społeczeństwa. Jak to wytłumaczyć? Jak dojść do przyczyny powodującej, iż tyłu Polaków gotowa jest wybrać zakamuflowana propagandą i gadżetami, niewolę niż samostanowienie?

Albo więc, społeczeństwo polskie jest najzwyczajniej, w dużej części, głupie, o politycznej pamięci nieprzekraczającej pięciu lat?! Albo, uznaje podległość za coś atrakcyjnego, lepszego niż niepodległość. Być może Polacy wolą bratać się z ewentualnymi okupantowi, w przekonaniu, że okupant zdejmie z ich barków, tak bardzo przeszkadzającą w konsumpcji nowoczesności, odpowiedzialność za własny kraj.  Może hedonizm najzwyczajniej wygrywa z patriotyzmem. Może prawo do hedonizmu, obejmującego nie tylko prawo do robienia sobie dobrze, ale także prawo obrania kierunku w stronę zezwierzęcenia i bez konfliktu z własnym ego, wyzbyciem się moralności. W tym kontekście rezygnacja ze samostanowienia, to naprawdę małe piwo!

Czy gen targowicki przybrał dzisiaj postać genu hedonizmu, być może bardziej od tego pierwszego, determinującego ludzkie życie?  Czy  dla dryfowania w banku przyjemności ludzie gotowi są zeszmacić się, zrezygnować z wolności, wiary i własnego państwa? Myślę, że niestety tak!

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo