23 obserwujących
343 notki
429k odsłon
1555 odsłon

Wojna ostateczna. Patrioci kontra aferały.

Wykop Skomentuj27

Nie będzie mowy o żadnym dogadaniu. Tak jak nie będzie o tym mowy pomiędzy Polską, a Unią Europejską czy Polską a Niemcami. Organy europejskie i polskie liberały - aferały to jedno. Po wynikach wyborów samorządowych można zorientować się, że aferały obsadziły duże i średnie miasta, zaś po ich wpływach, że także ośrodki finansowe, kulturowe i medialne. Owe środowisko wyrosłe na beneficjach III rp rozsadzone przez nieistniejące już ale jednak istniejące służby oraz wspierane ideologicznie i materialnie przez wpływowych, europejskich piewców rewolucji kulturalnej z 1968 roku, zainfekowało część społeczeństwa, choć właściwie owa część zainfekowała się sama na własne życzenie, a może i pragnienie gorące i niepohamowane.

Trzy lata rządów Prawa i Sprawiedliwości zostały zdominowane przez mowę nienawiści Grzegorza Schetyny przez retorykę wszystkich tych KODów, ”Obywateli RP”, Jad Gazety Wyborczej, TVN-u i niemieckich mediów polskojęzycznych. Owe trzy lata to karczemna, nie licująca z żadnymi standardami nagonka unijnych organów politycznych, wspierania opozycji przez Niemcy, Francję oraz Bóg wie kogo jeszcze oraz niebywałą ingerencję polityczną Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Wszystkie te europejskie ciała przyjęły zasadę, że logika prawna i zasadność własnych decyzji to furda, liczy się decyzja taka a nie inna i wyrok w myśl zasady: możecie mieć rację ale i tak jej mieć nie będziecie. W całej tej dialektyce i retoryce wybrzmiewa jeden, wrogi przekaz: nie ma zgody na wybicie się Polski do podmiotowości, nie będzie w tym zakresie żadnych kompromisów! Jej miejsce jest zlaicyzowanym, liberalno – libertyńskim dole, zaś jej waga to waga kraiku priwiślińskiego – obszaru ścierania się interesów Unii, a w szczególności Niemiec z interesami Rosji i nic więcej, NIC WIĘCEJ, bowiem taka jest decyzja panów Europy, od której to decyzji odwrotu nie ma!

Nie będzie więc mowy o ucieraniu sprawy. Poplecznicy Grzegorza Schetyny, ich rodziny, kręgi biznesowe, artystyczne i medialne już mają przewidziane nagrody i apanaże bowiem nadzorców wywodzących się z autochtonów trzeba dobrze nagradzać, co by pieniądze zasypały sumienia, choć w tym wypadku chyba zbędna troska bowiem tak jak chłopaki z Targowicy oddani byli duszą i ciałem carycy, tak dzisiejsze aferały oddani są zachodowi i jego dyktatorskiemu liberalizmowi. Sama zaś walka odbywa się na śmierć i życie, zaś w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości użyje się każdej politycznej i gospodarczej broni łącznie z kulami dum – dum i napalmem.

Można perorować o mieszkańcach wielkich miast, że to stracone plemię, że ich aferalizm, liberalizm, a niekiedy wręcz libertynizm poglądowy oraz ta niebywała dwoistość, pozwalająca niektórym z nich chodzić do kościoła, a później głosować na zwolenników pederastii i aborcji to zachowania, na które nie ma się wpływu. Faktem jest, że Prawo i Sprawiedliwość mało co zrobiło aby stan ten zmienić. Nie tylko nie wyznaczono frontu, dzielącego na obywateli troszczących się o ojczyznę i polactwo troszczące się o siebie i swoje afery, co było świętym obowiązkiem Prawa i Sprawiedliwość aby pienia o sprawiedliwej i podmiotowej ojczyźnie nie stały się frazesami. PiS nie zrobił tego, gdyż marzyło mu się uszczknięcie coś z tej drugiej strony i zwiększenia przewagi nad przeciwnikami politycznymi. Ja jednak pytam się z czego, jakiego źródła chciało Prawo i Sprawiedliwość czerpać owe poparcie? Z jakiej mrocznej strony brać zwolenników? Jak mając takie, a nie inne ideały można było liczyć, że owa zdeprawowana liberalizmem, antynarodowa część Polaków bogacąca się na podłożu III rp zechce opowiedzieć się za Prawem i Sprawiedliwością, także tymi literalnymi???

Flirt z pogrobowcami okrągłostołowych ustaleń z ich rodzinami i zmanipulowani poglądem, że hipsterski paltocik lepszy jest od dobrego babcinego moheru, przydatnymi głupolami okazał się dla PiSu niczym innym jak pięścią prosto w nos. Jestem wyrozumiały i ostatecznie mogę uznać, że takie rzeczy się zdarzają. Trudno zdarzył się nokdaun. Trwanie jednak w przekonaniu, że nokdaun, to nie nokdaun, a taktyka walki była optymalna, o ile takie przekonanie będzie się w Prawie i Sprawiedliwości utrzymywać, to już będzie zbrodnia przeciwko narodowi i jego interesom.

Jednej jednak rzeczy nie mogę PiS-owi wybaczyć. Jest nią słabość struktur partyjnych w wielkich miastach oraz indolencji, a czasami i złej woli w tworzeniu takich struktur i środowisk w owych miastach. Za przykład niech posłuży Poznań, w którym przyzwoity i mądry kandydat Tadeusz Zysk dostał okrutne baty od podstarzałego homo hipstera boksera Jaśkowiaka. Nie wiem jak wyglądało wsparcie udzielone przez partię kandydatowi ale z pewnością nie było go widać. Z drugiej strony nie możemy się dziwić, struktury Prawa i Sprawiedliwości są żadne, a co gorsze stan ten zdaje się wisieć tutejszemu liderowi.

Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka