26 obserwujących
211 notek
202k odsłony
  428   0

Postęp nie ma wakacji

Krępowanie postępowe
Krępowanie postępowe

Jest katolska afera! Od wczoraj onety, Newsweeki, natematy, gazety. et omnes consortes  żyją newsem, że  na wyjeździe oazowym w Tylmanowej w pow. nowotarskim doszło do naruszenia "godności młodzieży poprzez wiązanie im rąk" Tak twierdzi organizacja pozarządowa Biuro Obrony Praw Dziecka (zbieżność nazwy z Biurem Rzecznika Praw dziecka w zamyśle aktywistów z pewnością nieprzypadkowa).
Chodzi o młodzież z diecezji łódzkiej. Mieszkają w domu przy parafii w Tylmanowej. Ks. Marcin Majsik, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Łódzkiej, który jest koordynatorem wyjazdów oazowych młodzieży z tej diecezji, wyjaśnia że przyjechała tu z moderatorami młodzież w wieku 17-18 lat. Zgromadzeni przeżywają rekolekcje, których tematem przewodnim jest niewola.
- Chodzi o niewolę Izraelitów, którzy byli w niewoli w Egipcie przez kilka wieków. Ale w dalszej perspektywie, chodzi o niewolę każdego człowieka. Według podręcznika autorstwa ks. Franciszka Blachnickiego, twórcy oazy, tym co nas zniewala są nasze grzechy, złe wybory, które powodują, że mamy potem ograniczoną swobodę działania, nie czujemy się całkowicie wolni. A tym, który nas wyzwoli, jest Jezus – wyjaśnia
Dodaje, że właśnie w odniesieniu do tego tematu przewodniego kadra prowadząca rekolekcje w Tylmanowej zaproponowała młodzieży, że mogą wziąć udział w zadaniu, które miało im pozwolić bardziej zrozumieć sens niewoli.
- Były to zajęcia dodatkowe, nieobowiązkowe, dla chętnych. I faktycznie ręce uczestników zostały związane sznurkiem. Jedna z prowadzących powiedziała, że uczestnicy nie doświadczą tego ograniczenia swobody, gdy ze związanymi rękoma będą siedzieć w miejscu, żeby starali się wykonywać różne czynności – mówi ksiądz. Zajęcia trwały pół godziny.

Jak wynika z wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego  Biuro Obrony Praw Dzieckat to fundacja, zarejestrowana w maju 2022 roku, a przed dniem wczorajszym brak o jej działalności jakiejkolwiek informacji.
Według KRS jedyną reprezentującą fundację osobą jest  Karolina Krupa Gaweł. Prywatnie  żona Rafała Gawła, założyciela Centrum Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, przestępcy skazanego przez sąd w Polsce w 2019 roku prawomocnym wyrokiem na dwa lata więzienia za oszustwa przy prowadzeniu działalności gospodarczej, który wówczas uciekł do postępowej Norwegii, gdzie powołując się na zagrożenie prześladowaniem uzyskał azyl polityczny.


Fundacja "Biuro Obrony Praw Dziecka" nie posiada strony internetowej, a jedynie profil na FB, który aktywnie działa od  czterech dni. Pod wpisami dotyczącymi  sprawy z Tylmanowej podane są numery kont bankowych i apel o wpłacanie pieniędzy na "cele statutowe fundacji". Leming zwierzę dojne, czyżby środki z oszustw się kończyły? Przypomnijmy: Gaweł dostał wyrok z zarzutu o oszustwo na szkodę banku (kwota zarzucanego wyłudzenia to 240 tys. zł), a w pięciu kolejnych – o oszustwa na szkodę prywatnych przedsiębiorców, którym oskarżony miał nie zapłacić za odebrane towary (chodzi o kwoty rzędu kilku, kilkudziesięciu tysięcy złotych). Dwa następne zarzuty dotyczyły udaremnienia egzekucji wierzytelności. Wierzyciele to m.in. Urząd Miejski w Suwałkach i Podlaski Urząd Wojewódzki w Białymstoku, na kwoty ponad 20 tys. zł. Oprócz tego kilka  zarzutów  związanych z działalnością na szkodę różnych podmiotów – firm i fundacji.

https://rejestr.io/krs/972057/biuro-obrony-praw-dziecka
https://m.facebook.com/permalink.php?story_fbid=126014243477536&id=11075152

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale