Republikaniec Republikaniec
292
BLOG

Umundurowanie i oporządzenie. Cz. 2 - kawaleria

Republikaniec Republikaniec Kultura Obserwuj notkę 7

Nikłe zawiązki kawalerii Polskiej Siły Zbrojnej ubrano w mundur wz. 1917. Od ogólnowojskowego różniła je dwurzędowa kurtka (ułanka), z odchylanymi czerwonymi wyłogami (raczej nie w polu, tam stanowiłyby zbyt dobry punkt celowania. Legionowy wężyk na kołnierzu naszywano odwrotnie niż w piechocie (chociaż, jak widać na zdjęciach, nie zawsze). Czapka maciejówka, spodnie typu bryczesów ze wzocnionym z wiadomych względów siedzeniem (tzw. "leje"), buty do konnej jazdy z długimi cholewami. Do kurtki trębaczy przewidziano odznakę w postaci ozdobnego sznura z chwostem (etyszkiet), ale kawaleryjskie zamiłowanie do ozdób szerzej rozpowszechniło go przy stroju wyjściowym.

Przy mundurze ułana PSZ z muzealnej ekspozycji nieszczęśliwie ustawiony długi karabin piechoty wz. 98. 

image

image

image

Potrzeby wojny manewrowej na rozległych przestrzeniach frontów wschodnich spowodowały w 1919 roku gwałtowną rozbudowę tego rodzaju wojsk. Najliczniejsze kadry oficerskie i podoficerskie pochodziły z dawnej armii rosyjskiej, w której jazda była bardzo silna liczebnie. Stamtąd przeszło do Wojska Polskiego wiele zwyczajów i mód. Do kurtki wz. 17 dodawano czapkę - "angielkę",  większą od maciejówki, z podniesioną częścią przednią. Na bryczesach pojawiły się lampasy, same bryczesy często rosyjskim zwyczajem były granatowe. Poszczególne pułki przyjmowały swoje własne barwy, które stawały się kolorem lampasów, otoku czapki i proporczyka naszywanego na kołnierz. Odpowiednio oczywiście większy, ale o takich samych barwach i kształcie propprczyk zawieszano pod grotem lancy.

Tendencję różnorodności wspomagał sposób rekrutacji pierwszych miesięcy. Uważający się za elitę armii i podkreślający ową elitarność także za pomoca stroju kawalerzyści byli ochotnikami, w większości musieli się samodzielnie ubrać, wyekwipować i zaopatrzyć w konia. A skoro mundury zamawiali sobie sami... Generał Serda-Teodorski na łamach Bellony (wydawany od 1918 miesięcznik fachowy dla oficerów) apelował "bez pstokacizny". Mało skutecznie, kawaleryjskie ekstrawagancje ubiorcze ograniczyło dopiero powojenne egzekwowanie w garnizonach przepisów ubiorczych wz. 1919.

image

Dowództwo Samoobrony Wileńskiej (zalążek 13 p. uł.), 1918/19. Siedzą bracia Dambrowscy - po lewej Włądysław, po prawej Jerzy ("Łupaszka").

image

Trębacz. Sygnały dżwiękowe nadal pozostawały dla kawalerii ważnym sposobem wydawania komend w polu.

image

image

Z austriackiego umundurowania wzięto dla polskiej jazdy krótką zimową kurtkę, podbitą futrem, czasem ze szramerunkiem w typie huzarskiego mentyka, i tak samo jak on noszonej w cieplejszych porach roku zawieszoną na ramionach bez wkładania rękawów.

Kawalerzysta nie musiał być obładowany ekwipunkiem jak piechur, nosił na pasie szablę i broń krótką, lub ładownice - jeśli był uzbrojony w karabinek. Resztę pakował do juków i sakiew mocowanych do siodła. Ukazują to świetnie akwarele Zygmunta Rozwadowskiego, w swoim czasie ułana 1 pułku legionowego.

image

image

image

image

image

Szablę mocowano na pasie na rapciach (na zdjęciu austriackie).

image

Niemieckie.

image

Broń krótką przypinano zwykle do nakładanej na ramię (pod epolet) smyczy.

image

Formowani w 1919 ułani wielkopolscy otrzymali ułanki z obramowaniem  (wypustką), podobne do niemieckich i wielkopolskie rogatywki z barwnym otokiem. Na rysunku czewony, 1 (po zjednoczeniu armii 15) pułku, na patkach i lancach biało-czerwony proporczyk.

image

image

image

image

W Armii Polskiej we Francji zaczęto tworzenie pułków szwoleżerów, mających za zadanie służyć mniejszymi oddziałami (dywizjonami po dwa szwadrony, szwadron w kawalerii odpowiednik kompanii) jako "kawaleria dywizyjna" - oddziały rozpoznawcze i dyspozycyjne w dywizjach piechoty.  Umundurowanie różniło się od piechociarskiego tylko spodniami i butami do konnej jazdy., oraz metalową korpusówką w kształcie dwóch skrzyżowanych lanc na kołnierzu kurtki. Po powrocie do kraju, ponieważ miano szwoleżerów było już zajęte dla pułków wywodzących się z jazdy legionowej, przemianowano ich na dragonów, a następnie od października 1919 na strzelców konnych.

image

Kapitalne zdjęcie ze zbiorów rzeszowskiego Muzeum Miejskiego, grupa ułanów 11 pułku około 1920 roku. 11 Legionowy powstał w oparciu o kadrę oficerską i podoficerską z I Brygady Legionów, w Krakowie, Kielcach, Jędzrejowie, Pińczowie.. Pierwszy z prawej - mundur austriacki i rogatywka, zapewne szyta na zamówienie przez niezbyt wprawnego krawca na wzór czaka beliniaków, środkowy w kurtce amerykańskiej i czapce angielce, dwaj pozostali mają na głowach maciejówki (stojący po lewej w bluzie szeregowego wz. 19, bez górnych kieszeni). Szable austriackie wz. 69.

image

image

Formacja niezidentyfikowana. Paradna ułanka rosyjska, czapka z orłem i polska szabla wz.17.

image

Grupa żołnierzy 4 pułku ułanów, powstałego w 1919 na północnym Mazowszu i w Białymstoku. Kurtki ułanskie, u niektórych etyszkiety, czapkiu angielki. Widoczne rosyjskie szaszki (dragonka i kozacka), niemieckie karabinki wz. 1888 (bez możliwości założenia bagnetów), rosyjski ckm Maxim 05 i niemiecki lkm Bergmann M15.

image

Kbk M88

image

image

Huzarski mentyk i rogatywka wz. 19.

image

Mundur APF oraz wz. 19 i "angielka" z orzełkiem wielkopolskim. Aleksander i Leszek Zamoyscy, obaj z 1 p.uł., 1920.

image

Grupa oficerów w kurtkach amerykańskich, wężyki po kawaleryjsku. Ten w trzewikach z owijaczami to zapewne oficer przyporządkowanego jednostce jazdy batalionu strzelców (piechota, w tym czasie zwykle wyposażona dla przyspieszenia marszu w furmanki - np. Batalion Szturmowy 1 Dywizji Jazdy, dowodzony przez ówczesnego kpt. Stanisława Maczka).

image

Mundur wz. 1919 przewidywał dla jazdy kurtkę ogólnowojskową, wężyk na patkach został także zuniformizowany (odwrócony, do pozycji takiej, jak w innych rodajach broni). Nakryciem głowy także została rogatywka. Pozostawiono barwne otoki czapek i po pewnych perypetiach pułkowe proporczyki na patkach. Same patki miały być początkowo karmazynowe (u szoleżerów z białą wypustką, u strzelców konnych z ciemnozieloną, dla pułku tatarskiego niebieską), bez proporczyka, jednak w wielu pułkach zachowywano zwyczaj naszywania proporczyków wprost na zielone sukno munduru. Ze spodni zniknęły lampasy (miały pozostać tylko w galowym stroju oficerskim).

Poniżej piękny przykład ubioru i uzbrojenia mieszanego. Kurtka oficerska wz. 19,  czapka angielka, austriackie szyblety, rosyjska szaszka - dragonka z przełożonymi okuciami do zawiesia, i do tego jeszcze kozacka nahajka. Przez plecy przewieszony austriacki kbk Mannlicher (dobrze widać charakterystyczny koźlik).

image

image

Ułanka wz. 17 i rogatywka wz. 19, spodnie zapewne granatowe z lampasami.

image

Mundur rotmistrza 2 pułku ułanów  (biały otok czapki, biało-granatowy proporczyk).

image

8 p. uł.

image

Oryginalne proporczyki kołnierzowe 8 pułku.

image

Proporczyk na lance tego pułku, w latach 1919 - 1921 żółto - pomarańczowy.

image

image

Patka Pułku Jazdy Tatarskiej.

image

Żołnierz Pułku, pod orłem na czapce półksieżyc z gwiazdą. Bryczesy czerwone, z lampasami.

image

image

Przechowywany w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego paradny mundur tej formacji. Istnieją pocztówki z jeszcze bardziej wymyślnymi strojami, ale fotografie z epoki nie potwierdzają używania czegoś takiego. 

image

Selim Achmatowicz, bratanek por. Aleksandra Achmatowicza, prezentuje oryginalny pułkowy proporczyk z lancy.

image

image

Stalowa lanca francuska wz 1913, 294 cm. Grot

image

uchwyt

image

tylec, zatykany w marszu w tok przy siodle.

image


image

Ostrogi niemieckie.

image

Kolejną okazją do ubiorczych ekstrawagancji stało się tworzenie w lipcu i sierpniu 1920 roku ochotniczych oddziałów jazdy. Jednak zorganizowane już państwo było w stanie ubrać zgłaszających się we w miarę jednolite mundury, głównie z właśnie napływających dostaw brytyjskich. Wyróżniała ochotników noszona na po lewej stronie kurtki biało-czerwona kokarda. Noszona raczej w czasie wymarszu na front, żołnierzy z nimi na mundurach w czasie kampanii na zdjęciach nie widać.

image

image

Ochotnik z kokardą umieszczoną nietypowo, na furażerce. Zakład fotograficzny ze Lwowa.

image

Oraz niekiedy groźne nazwy w typie "huzarów śmieci", akcentowane dodatkowymi sznurami i chwostami na furażerkach, oraz różnego rodzaju symbolami z trupimi czaszkami - na czapkach, kołnierzach czy naszywkach naramiennych.

Czaszka huzarska, wzorowana na emblematach pruskich

image

image

Powojenna odznaka pamiątkowa Dywizjonu Huzarów 1 Armii (Białystok).

image

Por. Józef Siła - Nowicki, dowódca Dywizjonu.

image

Żołnierz Dywizjonu.

image

Szwadron łódzki Dywizjonu, złożony z ochotników - policjantów, pod dowództwem komisarza Andrzeja Jezierskiego. Z jego II okręgu policyjnego na front zgłosiło się 80% funkcjonariuszy. Trzeba było wybierać, ktoś musiał w tej Łodzi zostać i pilnować porządku.

image

Grupa żołnierzy z Jazdy Ochotniczej majora Feliksa Jaworskiego, wrzesień 1920.

image

Żołnierze 203 Ochotniczego Pułku Ułanów z niecodzienną zdobyczą.

image

Kawalerzyści Dywizjonu Jazdy Grupy Północnej w III Powstaniu Śląskim, powstałego w oparciu o koła Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Wielkopolskie orzełki na czapkach nie dziwią, jeszcze w 1920 r. dowódca poznańskiego Okręgu Generalnego gen. Kazimierz Raszewski zezwolił na szkolenie śląskich ochotników na kursach przy wielkopolskich oddziałach zapasowych. Przyszli śląscy ułani przyuczali się przy 17 p. uł. w Gnieźnie.

image

image

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Kultura