Prosta sprawa
Tylko prawda jest ciekawa
56 obserwujących
230 notek
589k odsłon
  2852   0

Proces prof. Jana Iwanka

W czwartek, 27 stycznia o godzinie 9.45 w Sądzie Okręgowym w Katowicach (Wydział XVI) rozpoczyna się proces lustracyjny profesora Jana Iwanka,dyrektoraInstytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego.

Okazało się, że Jan Iwanek złożył oświadczenie lustracyjne, w którym co prawda w części "A" wskazał, iż był współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa, natomiast w części „B” zaprzeczył współpracy podnosząc, że jego kontakty z SB nie wyczerpują definicji współpracy określonej w „ustawie lustracyjnej”, gdyż były to tylko oficjalne kontakty z funkcjonariuszem SB, które nie były tajne ani nie wiązały się z otrzymywaniem od funkcjonariusza żadnych poleceń.

Iwanek ma pecha. W ocenie prokuratora Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Katowicach z materiału dowodowego zebranego w ramach przygotowania postępowania lustracyjnego wynika jednak, że Jan Iwanek był tajnym i świadomym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa. Podpisał on zobowiązanie do współpracy z SB przyjmując pseudonim „Piotr”, wielokrotnie kontaktował się z funkcjonariuszem SB i wykonywał jego polecenia. Z każdego z tych spotkań sporządzał odręczne pisemne informacje sygnując je  pseudonimem. "Piotr". W swoich doniesieniach szczegółowo charakteryzował studentów i kadrę naukową Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Wszystkie osoby scharakteryzowane w wymienionych informacjach przesłuchane w charakterze świadków zeznały, że nie wiedziały o tych doniesieniach ani o tym, że Jan Iwanek utrzymuje kontakty z SB – co zaprzecza tezie o tym, że działania te nie były tajne. Przekazywane przez Jana Iwanka informacje były wykorzystywane w pracy operacyjnej SB, za co był on wielokrotnie nagradzany finansowo, a ponadto dwukrotnie otrzymał nagrody rzeczowe.
Jan Iwanek zaprzecza sporządzeniu przez siebie zobowiązania do współpracy, 22 pisemnych doniesień i 10 pokwitowań odbioru kwot pieniężnych – co jest sprzeczne z opinią biegłego z zakresu badania pisma ręcznego.

Jeżeli pan Iwanek zostanie uznany za kłamcę lustracyjnego, to straci stanowisko i najprawdopodobniej będzie musiał odejśc z Uniwersytetu Śląskiego.

Materiały źródłowe TW "Piotr" są na moim blogu tu:

http://tosz.blogspot.com/2009/09/iwanek-oskarza-migalskiego.html#links

Lubię to! Skomentuj47 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale