Polska znalazła się w trzeciej lidze państw, nie braliśmy udziału ani w głównych rozmowach w sprawie planu 28 punktowego ani nie wnieśliśmy nic do europejskich poprawek. Obecna sytuacja o tyle różni się od porozumienia Mińsk-2, że teraz plan pokojowy dotyczy też bezpośrednio Polski. W 2015 o postanowieniach w sprawie Ukrainy decydowały Niemcy, Francja i Rosja za pośrednictwem Białorusi. Obecnie do rozmów w sprawie planu pokojowego dopuszczona została nawet odległa Kanada, zapewne na życzenie Kijowa. Tu można by postawić kropkę, gdyż polityka nadskakiwania Ukrainie, utożsamiania polskiego interesu z ukraińskim przez rząd PiS i prezydenta Dudę była od początku krytykowana na tej stronie (fb). Podobnie jak zbyt nieśmiałe próby korekty tego kursu po zmianie rządu.
Obecnie jedynym sensownym rozwiązaniem jest brak akceptacji dla rozwiązań które dotyczą Polski a są rozstrzygane bez naszego udziału i zacieśnianie więzi w ramach Grupy Wyszehradzkiej i relacji z Grupą Nordic-Baltic-8 oraz z Rumunią.
Na koniec warto wspomnieć o publicystach, „ekspertach” itp. którzy prezentowali myślenie życzeniowe i totalny brak realizmu a nawet zdrowego rozsądku w sprawie Ukrainy. Oby marginalizacja Rzeczpospolitej w trakcie ustanawiania nowego ładu w Europie była kubłem zimnej wody na ich rozgrzane poszukiwaniem „ruskich onuc” łby.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)