Refleksja na dziś
Blog jak blog. O wszystkim i o niczym
6 obserwujących
73 notki
45k odsłon
  1002   0

Wielkie wymieranie a jedna śmierć

W Polsce mamy okres wielkiego wymierania. Normalnie w ciągu roku umiera nas ok 420-430 tys osób. Przez ostatnie 12 miesięcy zmarło o 130 tys. osób więcej. Z tego ok 70 tys oficjalnie na Covid. Co do reszty zdania są podzielone. Fanatyczni Covidianie mówią, że zgonów covidowych jest  więcej, antyszczepionkowcy, że dużo mniej. Fakty są takie, że w trakcie pandemii spadła ilość hospitalizacji i wizyt lekarskich. Część specjalistów udziela porad zdalnie, część pacjentów rezygnuje z wizyt. Niezależnie od  przyczyn, skutek jest znany. Co godzina umiera 14 osób, które mogły by żyć. Co godzina. 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. W trakcie zaduszkowych wizyt na cmentarzu uderzyła mnie liczba nowych grobów. Spora część dotyczy osób w wieku 40-50 lat. Młodzi. Tacy przecież nie umierają. 

Tyle, że kiedy umierają tysiące zaczyna działać prawo wielkich liczb. Poza rodziną zmarłym interesują się wyłącznie statystycy. Chyba, że mówimy o śmierci znaczącej. Symbolicznej. Sławny aktor, muzyk, zaginiona dziewczyna. Czy tak jak ostatnio kobieta w ciąży. Rodzina nagłośniła sprawę, bo ponoć lekarze nie chcieli usunąć ciąży, żeby uratować matkę. Jaka jest prawda? To wie tylko lekarz, który podjął decyzję o sposobie leczenia. Lekarz i jego sumienie. Bo to, że dokumentacja medyczna będzie poprawna, jest moim zdaniem oczywiste. Prawda w tym przypadku będzie nieistotna. Jak to napisał Sapkowski w wiedźminie, prawda jest okruchem lodu. 



Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości