30 obserwujących
589 notek
239k odsłon
139 odsłon

Czy polska scena polityczna wymaga odnowienia 12 lipca? Zmierzch to będzie, czy może świt

Wykop Skomentuj2

Kibice KO i PIS-u w klinczu przy linach. Zdaniem prof. Dudka Trzaskowski gra na rozwiązanie Sejmu. Obie strony w przypadku minimalnej przegranej mają duże szanse na unieważnienie wyborów - wg wielu komentatorów. Którym partiom może zależeć na nowym rozdaniu kart sejmowych? Czy maraton wyborczy potrwa jeszcze pół roku, lub rok i wcale nie skończy się 12 lipca?

Nie rozmawiamy o tym, co ważne, tylko o przepychankach za pomocą pustych haseł i słów rzucanych na wiatr. Nie mówimy o scenariuszach rozwoju wydarzeń. nie mówimy o tym, co wisi w powietrzu, choć wisi w milczeniu. Nie dyskutujemy o tym, czy tym, co wisi nad nami, jest miecz Damoklesa, czy pneuma hagion...

PSL waha się z poparciem dla Dudy. Czy jeśli PSL już jawnie poprze Dudę, to wtedy Trzaskowski równie jawnie odsłoni swój cel, którym jest po wygranych wyborach grać na maksymalny konflikt rządu z prezydentem i na rozwiązanie sejmu i przedterminowe wybory parlamentarne, czyli na nowy układ sił sejmowych? Niewykluczone. Którym partiom opozycji byłoby na rękę  nowe rozdanie kart parlamentarnych? Ruchowi 2050, Lewicy, Konfederacji, PSL? Jeśli władze partii opozycyjnych uznają, że chcą nowego Sejmu, to może to spowodować przesuwanie głosów ich elektoratów na Trzaskowskiego...Bo wtedy uznają go, za potencjalnego odnowiciela parlamentu, który a) wprowadzi ich po raz pierwszy do Sejmu (Ruch 2050) b) da im szansę polepszyć reprezentację parlamentarną (KO, PSL, Konfederacja). Lewica już raczej poparła RT. Oczywiście nowe wybory, to ryzyko, ale - według prof. Dudka - jest to cel Trzaskowskiego i KO. Od tego, czy partie opozycyjne ujrzą swój cel w możliwości nowego sejmu zależy, kto wygra wybory prezydenckie. Po niedzieli walka o elektoraty zdecydowanie się zaostrzy (choć już jest b.gorąca) i należy się spodziewać, że jawnie lub zakulisowo władze partii opozycyjnych jedne wobec drugich odsłonią swoje rachuby i plany. Jeśli tak, to prawdopodobieństwo scenariusza o którym mówi prof. A.Dudek, że wybory prezydenckie  będą powtórzone a maraton wyborczy może potrwać jeszcze parę miesięcy - rośnie.

Siedzimy na bombie - mówi prof. Antoni Dudek.  Zdetonowanie tej bomby - jak twierdzi wielu obserwatorów sceny politycznej -  może przynieść całkiem nowy układ Sejmu i rozkład sił w polskiej polityce. Tylko od tego ile z partii opozycyjnych i jaka część ich wyborców skusi się na tę nowość i ujrzy w niej swoją szansę - zależy wynik wyborów 12 lipca. Czy polska scena polityczna wymaga odnowienia?

Jesteśmy o zmierzchu w lesie, gdzie kilka świecących globów próbuje zająć jak najlepsze miejsce na wiekowym dębie naszej ojczyzny. Albo o świcie.

Takie refleksje nasuwają się po lekturze wywiadu autora pracy "Historia polityczna Polski 1989–2015".

===================

DODATEK

[Poniżej wybrane fragmenty tego wywiadu i link do całości.

"-  Kto wygra za dwa tygodnie?

-  A skąd pan wie, że to się rozstrzygnie za dwa tygodnie? Nie wykluczam scenariusza, że ten maraton wyborczy potrwa jeszcze dłużej, na przykład pół roku, czy rok."

"Siedzimy wszyscy na bombie. Obym się mylił, ale Kaczyński będzie miał wielką pokusę, żeby wynik unieważnić."

"Trzaskowski w jednym ma rację: gdyby został prezydentem, to jest to początek końca rządów PiS-u. Po prostu system polityczny zostanie zablokowany, bo nie wierzę w harmonijną kohabitację, w jakiekolwiek porozumienie Trzaskowskiego z obecnym rządem. O ile w jakichś ważnych państwowych sprawach mógłby się z rządem dogadywać prezydent Hołownia czy prezydent Kosiniak, to nie prezydent Trzaskowski, bo cała logika polskiej polityki od 2006 roku jest zbudowana na konflikcie Platformy z PiS-em. I nagle prezydent z PO miałby się z nimi dogadywać? A niby dlaczego? Jego strategicznym celem będzie doprowadzenie do przedterminowych wyborów, które ma wygrać Platforma. To jest oczywiste. Jakoś nikt tego dzisiaj głośno nie mówi, ale taki byłby strategiczny cel tej prezydentury."


 

Tu kończy się wybór  fragmentów bardzo ciekawej - i trafnie rysującej realne, choć dziwnie zamilczane scenariusze - rozmowy  z prof. Antonim Dudkiem. Trzeba ją koniecznie przeczytać, by wyjść poza sportowe banały klepane w TV przez trenerów i kibiców obu bokserów. 

Oto link: 

Siedzimy na bombie  ]

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka