Podstawiona rzeczywistość czyli rozrywanie umysłów na strzępy

"Aby zagwarantować sobie kontrolę, musisz sprawić, by ludzie widzieli rzeczy, których nie ma, sprawić, by ludzie żyli w rzeczywistości, którą budujesz wokół nich, i zmuszać ich do przestrzegania arbitralnych, wzajemnie sprzecznych zasad, które zmieniają się z dnia na dzień."

−∗−

________________***________________

Narracje są szalone i nielogiczne… i może to nie przypadek

Może zmuszanie ludzi do uwierzenia w twoje kłamstwa, nawet po przyznaniu się, że kłamiesz, jest najczystszą formą władzy.

„Nie tylko słuszność doświadczenia, ale samo istnienie rzeczywistości zewnętrznej zostało milcząco zanegowane przez ich filozofię. Herezja herezji była zdrowym rozsądkiem”. ∼ George Orwell, 1984

Narracja „covidowej pandemii” jest szalona. Wiemy to od dawna. Tak naprawdę nie musimy zagłębiać się tu jak i dlaczego. Sięgnijcie do naszych wcześniejszych artykułów.

Reguły są bezsensowne i arbitralne, komunikaty sprzeczne, sama przesłanka bezsensowna.

Każdego dnia pojawia się na świecie nowe szaleństwo i chociaż wielu z nas przewraca oczami, podnosi głos lub po prostu się śmieje… wielu innych akceptuje to, wierzy w to i pozwala, aby trwało dalej.[...]

To jest szaleństwo.

Ale czy może coś lepiej zobrazować priorytety osób prowadzących tę grę?

Wiemy już, że nie chodzi o wirusa, nie chodzi o ochronę służby zdrowia i nie chodzi o ratowanie życia. Każdego dnia ludzie prowadzący „pandemię” przyznają się do tego swoimi czynami, a nawet słowami.

Wydaje się raczej, że chodzi o egzekwowanie reguł, które nie mają sensu. O wymóg podporządkowania się za cenę rozsądku,

rysowanie arbitralnych linii na piasku i domaganie się od ludzi by je respektowali.

O wmawianie ludziom „faktów”, które są nieprawdziwe.

Ale dlaczego? Dlaczego historia Covida jest irracjonalna i pełna sprzeczności? Dlaczego z jednej strony mówi się nam, żeby się bać, a z drugiej, że nie ma się czego bać?

Dlaczego „pandemia” jest tak całkowicie szalona?

Można by argumentować, że to prosty przypadek. Produkt uboczny wielokierunkowej, ewoluującej narracji, historia opowiadana jednocześnie przez tysiąc autorów, z których każdy zajmuje się omawianiem własnego, małego fragmentu programu. Samochód, w którym wielu kierowców walczy o jedną kierownicę.

Prawdopodobnie jest w tym trochę prawdy.

Ale prawdą jest również to, że kontrolę, prawdziwą kontrolę, można osiągnąć tylko za pomocą kłamstwa.

W psychologii klinicznej jedną z oznak w diagnostyce psychopaty jest to, że kompulsywnie opowiada skomplikowane kłamstwa. Kłamią ile się da, nawet jeśli prawda byłaby bardziej korzystna.

Nikt nie wie, dlaczego to robią, ale mam pewną teorię, która odnosi się do chmary małych szczurzych umysłów kierujących rynsztokami władzy tak samo, jak każdy potwór z osobna.

Jeśli chcesz kontrolować ludzi, musisz ich okłamywać, to jedyny sposób na zagwarantowanie sobie władzy.

Jeśli stoisz na drodze, a ja krzyknę „uważaj, nadjeżdża samochód”, a ty ruszysz się gdy samochód śmignie obok, nigdy się nie dowiem, czy ruszyłeś, bo tak powiedziałam, czy dlatego, że rzeczywiście był tam samochód.

Jeśli w moim interesie jest upewnienie się, że nie ulegniesz wypadkowi, i tak nie będzie to miało dla mnie znaczenia.

Ale co, jeśli moim jedynym, prawdziwym celem jest satysfakcja z oglądania, jak robisz to, co mówię, tylko dlatego, że tak powiedziałam?

…cóż, w takim razie muszę wykrzyczeć ostrzeżenie o samochodzie, który nie istnieje, i patrzeć, jak unikasz wyimaginowanego zagrożenia. Albo rzeczywiście, powiem ci, że nie ma żadnego samochodu, i popatrzę jak cię przejeżdża.

Tylko postępując w ten sposób mogę przekonać się, że

moje słowa znaczą dla ciebie więcej niż dostrzegalna rzeczywistość

i dopiero wtedy wiem, że naprawdę mam kontrolę.

Nigdy nie możesz kontrolować ludzi za pomocą prawdy, ponieważ prawda egzystuje poza tobą i nie można jej zmienić ani nią pokierować. Może być tak, że to sama prawda kontroluje ludzi, a nie ty.

Nigdy nie możesz zmusić ludzi do przestrzegania zasad, które mają sens, ponieważ mogą być posłuszni rozumowi, a nie twojej sile.

Prawdziwa władza polega na tym, że sprawia, by ludzie bali się czegoś, co nie istnieje, i zmusza ich do porzucenia rozumu w imię ochrony przed wymyślonym zagrożeniem.

Aby zagwarantować sobie kontrolę, musisz sprawić, by ludzie widzieli rzeczy, których nie ma, sprawić, by ludzie żyli w rzeczywistości, którą budujesz wokół nich, i zmuszać ich do przestrzegania arbitralnych, wzajemnie sprzecznych zasad, które zmieniają się z dnia na dzień.