23 obserwujących
314 notek
267k odsłon
1104 odsłony

Jesień życia Chińczyków

Wykop Skomentuj14

Większość społeczności rozwiniętych się starzeje. Podobnie jest w Chinach, gdzie kumuluje się kilka problemów. Według Banku Światowego Chiny są najszybciej starzejącą się populację w historii ludzkości. Do 2050 roku przeszło 40% ludności będzie miało ponad 60 lat.

Konieczna ze względu na przeludnienie słynna polityka jednego dziecka wpłynęła na zwiększenie populacji w podeszłym wieku. Drugim bardzo ważnym powodem było dopiero w 2009 roku wprowadzenie ogólnokrajowego systemu emerytalnego. Szybka transformacja od społeczeństwa rolnego do drugiej co do wielkości gospodarki na świecie ma również wpływ i wiąże się z dużymi kosztami społecznymi.

Już dziś chińscy politycy biorą pod uwagę sytuację, że będąc jednym ze starzejących się gigantów Azji może się zestarzeć zanim się wzbogaci. Aby złagodzić kryzys, rodziny mają prawo do drugiego dziecka, co nie rozwiązuje problemu. Wyedukowane Chinki, którym trudno znaleźć odpowiedniego partnera nie są zainteresowane byciem matkami dzieci. Powielane są europejskie problemy.

Przewiduje się podniesienie wieku emerytalnego z obecnych 60 lat dla mężczyzn i 55 lat dla kobiet. Jednak z powodu oczywistych sprzeciwów społeczeństwa jest rozpatrywane jako sprawa przyszłościowa.

Aby choć trochę złagodzić problem podejmowane są również starania rozwijające usługi dla starszych pracowników, które zatrzymają tę cześć społeczeństwa w pracy, przynajmniej tego dobrze wyedukowanego.

Zgodnie z filozofią konfucjańską starsze osoby są dobrze traktowane, jednak rzeczywistość ma różne oblicza, niekoniecznie wynikające ze złej woli młodszych.
W tradycyjnym chińskim społeczeństwie wszystkie pokolenia rodziny mieszkały pod jednym dachem. Za osoby starsze odpowiedzialny był najstarszy syn z rodziną. Obecnie zaledwie 38% osób w wieku powyżej 60 lat mieszka z dorosłymi dziećmi. A tendencja jest malejąca w związku z emigracją młodych do miast. Coraz więcej młodych dorosłych, w pogoni za lepszą pracą i życiem, wyprowadza się bardzo daleko, pozostawiając samotnych rodziców, nierzadko z wnukami. Dlatego nowe pokolenie starszych ludzi przestaje mieć oparcie w członkach rodziny, zaspokajających ich potrzeby. Opieka rodzinna również stała się teorią, ze względu na śladowy wolny czas młodszego pokolenia.

Sytuacja nie jest wcale anomalią dla Chin. Podobnie wygląda ten bardzo poważny problem w każdym z rozwiniętych krajów. Domów dla osób samotnych nie wystarcza. A uczucia ludzi, którzy większość swego życia poświęcili swym pociechom?

W Chinach stosuje się programy, które łączą wysiłki rodziny, lokalnej społeczności oraz instytucji państwowych. Wspiera się seniorów zapewniając opiekę medyczną oraz pomaga uniknąć samotności poprzez zajęcia kulturalne, ruchowe i rozrywkę. Zachęca się ich do dalszego służenia społeczeństwu, wykorzystując zdobytą wiedzę oraz umiejętności, bardzo często zdolności nie rozwijane uprzednio.

Rozwiązanie tak korzystnie wygląda jedynie w miastach. Sytuacja przedstawia się niejednakowo na terenie całego kraju. Niektóre samorządy lokalne, te bardziej bogate, są w stanie zadbać o osoby starsze mieszkające na ich terenie.

Jednak seniorzy przeważnie mieszkają w wioskach zachodnich i centralnych regionów. Demografowie nazywają ich liu shou lao ren czyli pozostawionymi starszymi osobami.
Kolejnym poważnym problemem chińskiej wsi jest ubóstwo. 65 % osób starszych tamtejszej społeczności żyje poniżej granicy ubóstwa, w stosunku do 11 % w miastach. W tych regionach brakuje infrastruktury opieki zdrowotnej i usług socjalnych. Na wsi starszy człowiek pozostaje sam, ewentualnie z życzliwością sąsiadów.

W Chinach podobnie jak w krajach zachodnich instytucje charytatywne starają się przynajmniej w części pomóc osobom starszym nie będącym w stanie samemu zadbać o siebie ze względu na stan zdrowotny czy ubóstwo.

Przykładem jest dom starości położony wysoko w górach prowincji Fujian, w południowej części świątyni Ji Xiang.

image

Dziesiątki starszych osób żyje tu przez ostatnie swe lata. Oferuje się tu darmową opiekę. Niektórzy są zbyt biedni, inni nie mają dzieci, które się nimi mogłyby zaopiekować. A jeszcze inni mają dzieci, ale one porzuciły swych rodziców, gdyż stały się ciężarem i nie mogą pracować.
Przedsięwzięcie prowadzi 81-letni Neng Qing, który przemieszczając się po wioskach, ratuje umierających z powodu braku opieki. Nierzadko znajdowani staruszkowie są w takim stanie, że jedynie na noszach można ich przetransportować. Później są przywracani do zdrowia.
Jest to świątynia buddyjska, a więc dzień w niej przebiega zgodnie z jej porządkiem. O czwartej rano pobudka, studiowanie sutr, ceremonialne śpiewanie, śniadanie. O szesnastej mieszkańcy wdziewają brązowe szaty i przechodzą do głównej świątyni na ostatnią ceremonię. Ponowne czytanie, intonowanie, jedzenie, odpoczynek. Po zmroku sen. Większość Chińczyków to buddyści, więc znajdą tam ukojenie dla ciała i duszy.
Źródło: https://www.bbc.com/news/magazine-35155548
image

.......................

Polecam Chronologiczny spis treści oraz Tematyczny spis notek niniejszego blogu.


Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka