witas1972
"Chłopcy silni jak AZOV stal, Oczy patrzą się w dal, Nic nie znaczy nam wojny pożoga, Hej sokoli nasz wzrok, W marszu sprężysty krok, I pogarda dla śmierci i wroga, Gotuj broń, Naprzód marsz ku zwycięstwu!!!
100 obserwujących
820 notek
1554k odsłony
  5282   3

Jakie są prawdziwe straty rosyjskich sił?

- "Rosja praktycznie przestała tracić ludzi. Obecnie są tam oczywiście ranni, ale takiej ilości poległych już nie ma. Dlatego od 25 marca żadnych danych o stratach Ministerstwo Obrony nie publikuje. Bo ich praktycznie nie ma" - oznajmił generał-pułkownik Kartapałow, przewodniczący komisji obrony Dumy Państowej, były wiceminister tegoż resortu:
- "Taki rezultat jest skutkiem zmiany taktyki prowadzenia działań bojowych = Такой результат является следствием "изменения подхода к тактике ведения боевых действий".
   Wspomniana publikacja MO z 25 marca podawała rosyjskie straty na 1351 zabitych i 3825 rannych.
Do tej pory nie podano żadnej nowej, teraz wyjaśnił generałow Kartapałow dlaczego...
mk.ru/politics/2022/06/01/kartapolov-zayavil-ob-otsutstvii-poter-rossiyskikh-voennykh-v-khode-specoperacii.html

  Inny rosyjski generał z GosDumy A. Guruliow potwierdził powyższą informację, a na pytanie: "czy póki trwają walki, trzeba w ogóle mówić o stratach? Czy byłoby to głupie i irracjonalne - taką uczciwością wprowadzać ludzi w psychozę?" - odpowiedział równie zabawnie (jak w całym interview. polecam link niżej):
- Nie trzeba ludzi wprowadzać w psychozę! Trzeba opowiadać o wyczynach naszych żołnierzy. I tego nie wstydzić się. Trzeba być z tego dumnym. Tym bardziej, że wojska rosyjskie odnoszą sukcesy. To przyznajemy nie tylko my, ale i cały świat. I próbuje nam, innego słowa nie znajdę - napaskudzić. Zobaczcie, wszędzie, gdzie rosyjskie wojska przyszli, ukraińska armia z nacjonal.baonami starają się wszystko zburzyć. Bo doskonale wiedzą, że te tereny nigdy do nich nie wrócą. (...)" KomPravda.ru/daily/27402/4599083

   Ukraiński Sztab Generalny doniósł 29 maja o przekroczeniu liczby 30 tysięcy "zlikwidowanych" żołnierzy nieprzyjaciela:
The total combat losses of the enemy from 24.02 to 29.05 were approximately:
a. 30150 (+150) осіб ліквідовано / persons liquidated
tanks ‒ 1338 (+8) szt.
APV ‒ 3270 (+12) szt.
artillery systems – 631 (+3) од,
MLRS - 203 (+0) од,
Anti-aircraft warfare systems - 93 (+0) kpl.
aircraft – 207 (+0) szt.
helicopters – 174 (+0) szt.
Do 19 czerwca te straty były odpowiednio: a. 33'600 (+200) осіб ліквідовано / persons liquidated
tanks ‒ 1468 (+3) szt.,
APV ‒ 3577 (+4) szt.,
artillery systems – 745 (+6) од,
MLRS - 235 (+2) szt.,
Anti-aircraft warfare systems - 98 (+0) kpl.,
aircraft – 216 (+0) szt.
helicopters – 181 (+1) szt.

   Na wojnie pierwsza ginie prawda. Pamiętam, że w jakimś momencie 10-letniej wojny iracko-irańskiej obiektywny obserwator zauważył, że wg Iraku Persowie stracili 3 razy więcej czołgów niż kiedykolwiek ich mieli, a wg doniesień perskich Iraq stracił 4 razy więcej tanków niż ogółem dostarczono mu z ZSRR i Zachodu. Strat ludzkich w tej wyjątkowo krwawym konflikcie, szczególnie po stronie irańskiej nigdy poważnie nie liczono (ok.miliona vs. ok.pół miliona irackich, tolerancja wyniku +-50%).
Dlaczego podczas tej rosyjskiej agresji miało by być inaczej?

   Nawet wojenne straty ludzkie dla Polaków najważniejsze - z Września'1939 są podawane u nas z całkowitą beztroską dla logiki i prawdy historycznej. Co powinno nas tym bardziej boleć - również w nowych, nie skażonych komunistycznym fałszem i sowiecką niestarannością instytucjach specjalnie do tego powołanych:
  W Muzeum II Wojny Światowej kierowanej przez 4 pełne lata przez doktora nauk historycznych (fakt, że  na podstawie rozprawy pt. "Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim 1976–89") Nawrockiego Karola podawane np.
* straty Żołnierza Polskiego ~ 66 tys. zabitych
= w rzeczywistości samych tylko grobów poległych żołnierzy polskich we Wrześniu'39 jest na terenie Polski 70 tysięcy 520 mogił
+964 na terenach za obecną wschodnią granicą RP
+ kilka tysięcy Polaków zginęło w walce z napierającą ze wschodu Armią Czerwoną. Ich zwłoki zostały potraktowane jak to na Sowietów przystało - zakopali, gdzie popadło i nie zadbali o zaznaczenie miejsca pochówku. Tradycja postępowania z martwymi żywa u wschodnich świnoszczurów po dziś dzień, o czym dowiadujemy się niestety z doniesień informacyjnych.Ostatnio z Mariupola - odkopują zwłoki swoich ofiar z imiennych grobów i grzebią je w zbiorowych nieoznaczonych mogiłach.
   Również straty niemieckie w tymże Wrześniu'39, zadane przez Obrońców Polski (nie tylko etnicznych Polaków, ale i Ukraińców i Białorusinów ("słynna ich żelazna dywizja" - pamiętajmy!) były w tym samym Muzeum doktora Nawrockiego przez 4 lata fałszowane, obniżając Ich i II Rzeczpospolitej wysiłek i wynik wojenny: 
* straty niemieckie: 16 tys. zabitych i 30 tys. rannych    
= w  rzeczywistości: 17 106 zabitych + 486 zaginionych + 36 995 rannych żołnierzy Wehrmachtu, Luftwaffe i Kriegsmarine (wg skrupulatnych danych niemieckich), nie licząc niemieckich dywersantów np. z Bydgoszczy.

  Czy osoba w pełni świadomie dopuszczająca takich nieścisłości historycznych może choćby dostatecznie wywiązywać się z obowiązków Strażnika Polskiej Pamięci na stanowisku Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej? Ja śmiem wątpić, ale na razie poza zaniżaniem liczby ofiar sowieckiego Holodoromu niczym szczególnym się nie wyróżnił w tych trudnych czasach. A wykorzystując goszczenie u nas miliona-dwóch ukraińskich uchodźców można by tu chociaż przeprowadzić program (taktowny!) prezentujący im Polską Pamięć o Rzezi Wołyńskiej, całkowicie nieznanej wśród Ukraińców...

Lubię to! Skomentuj100 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka