Witek Witek
188
BLOG

Profesor Szeremietiew poprawia "bystrzaka z UP", a sam - nie poprawił, gdy mógł i powinien

Witek Witek Kultura Obserwuj notkę 37

  Profesor Romuald Szeremietiew, którego niegdyś bardzo lubiłem i niesłusznie wysoko ceniłem (mea culpa) skrytykował ostro, nie podając (może i słusznie) nazwiska "mędrca z Unii Pracy", któremu coś się popieprzyło, gdy w TV Republika wypowiadał się w temacie samolotów Wojska Polskiego w znamiennym 1939 roku:
Romuald Szeremietiew:
TV Republika, program red. Gójskiej i tam znowu pewien mędrzec z Unii Pracy opowiada, że w 1939 r. na uzbrojeniu mieliśmy "dwupłatowce", a "Łosi" było kilkanaście sztuk i wojsko było przygotowane na warunki I wojny światowej.
Otóż w polskim lotnictwie w 1939 r. nie było dwupłatowców. Ten bystrzak z Unii Pracy musiał oglądać hitlerowską propagandówkę  "Kampfgeschwader Lützow", gdzie polskie samoloty udawały czeskie myśliwce Avia, które rzeczywiście były dwupłatowe. Bombowców Łoś zdołano wyprodukować do wybuchy wojny ponad sto. No i niech ktoś pokaże broń ppanc. szybkostrzelne działa plot.,  czołgi takie jak 7TP, itd. itp ... w czasie I wojny światowej.
Skąd ta koalicja 13XII bierze takich znawców tematu?
imageimage

  No niby słuszne pytanie "Skąd tacy znawcy tematu" w TV Republika (?)
a tym bardziej korekta nieprecyzyjnie podanych danych ilościowych samolotów PZL.37 "Łoś" oraz ich jakości - bo to akurat był najnowocześniejszy sprzęt lotniczy jakim dysponowało Wojsko Polskie w tragicznym Wrześniu'1939 i tylko szkoda, że inne samoloty naszego nieba wtedy nie były tak znakomite.
= Facet nie miał pojęcia, na temat który zabierał głos.

  Ale "smaczkiem" tego strofowania profesorskiego i natrząsania się z przeciwników politycznych (co politykowi opozycji przystoi, byle celnie) jest tegoż czcigodnego Pana Profesora Szeremietiewa całkowity brak reakcji, gdy podobnie kompromitująco (lub bardziej jako wykształcony fachowiec) fałszował historię Polskiego Września 1939 jego polityczny ulubieniec.

  Otóż w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, od kwietnia 2017 roku kierowanym przez Karola Nawrockiego na wystawie stałej podawano następujące zakłamanie kompromitujące dorobek gospodarczy i obronny całej II Rzeczypospolitej:image
  Podana tam liczba polskich czołgów w 1939 - 120 sztuk - poniża wysiłek obronny II Rzeczypospolitej i skazuje przedwojenną Polskę na porównanie do krajów jak Albania czy Abisynia. A przecież na Wojsko Polskie wydawali nasi przodkowie do 40% budżetu! I stać było nas na prawie 900 tanków = 7 razy więcej niż dezinformowała tysiące Polaków i zagranicznych gości instytucja (i "dojna krowa") doktora Nawrockiego!

  Podobnie zaniżona o ok.22 tysiące liczna poległych Obrońców Polski 1939 r. - na wystawie bezrefleksyjnie podana komunistyczne wyliczenie "z palca" z 1947 r.  na 66 tysięcy, a samych grobów Żołnierzy znaleziono ponad 70 tysięcy! Od lat poważni historycy (C.Łuczak, T.Panecki, S.Jaczyński) oceniają straty na ok. 80-97 tys. poległy.
  Zadane niemieckiemu agresorowi straty przez Żołnierza Polskiego również zaniżono w Muzeum Nawrockiego o ponad "ein Tausend" = jeden tysiąc] - 16 tysięcy, tymczasem niemieckie skrupulatne wyliczenia podają dokładną liczbę 17 106 zabitych + 486 zaginionych.image
  Pan Profesor doskonale wiedział o tym hańbiącym (winowajców muzealnych) zakłamaniu, bo poinformowałem go o powyższym i sam on autorytatywnie stwierdził, że w Muzeum "zapomnieli o kilkuset czołgach", choć zrobił to niezbyt precyzyjnie i po prostu niefachowo (może "tylko" niedbale) :
imageimageRomuald Szeremietiew
"W Muzeum pewnie podali liczbę czołgów lekkich zapominając o kilkuset czołgach rozpoznawczych TK, bo to tylko "tankietki", a nie czołgi.
Kończyły się bomby nie oznacza, że w ogóle nie było bomb.
Zamiana na polskie czołgi - mało prawdopodobne, chociaż po kampanii Niemcy rzeczywiście włączyli zdobyczne i wyremontowane polskie 7TP na uzbrojenie"

 " Od 4 lat zwracam dyrektorowi Karolowi Nawrockiemu uwagi, drogą oficjalną i osobistą, na temat fałszywych informacji dotyczących Polskiego Września 1939 na wystawie głównej, podawanych niestety w obu językach używanych w Muzeum." - napisałem 31.05.2021 w "Krytyka partyjnej nominacji doktora Nawrockiego to nie zdrada" www.salon24.pl/u/witas1972/1139398,krytyka-partyjnej-nominacji-to-nie-zdrada
który był odpowiedzią na Pana Profesora Szeremietiewa dość bezkompromisowe promowanie Karola Nawrockiego na najwyższe urzędy Państwa Polskiego w poście "To po prostu zdrada!" https://www.salon24.pl/u/szeremietiew/1139274,to-po-prostu-zdrada

  Dlatego na słuszne skądinąd pytanie Pana Profesora "Skąd tacy znawcy tematu" w TV Republika,
mamy prawo domniemywać, że prosto od doktora i dyrektora MIIWŚ, a potem Prezesa IPN, Karola Nawrockiego.
Choć członek UP zaniżył liczbę PZL.37 Łoś w 1939 roku 6-krotnie, a Muzeum Dyrektora Nawrockiego zaniżyło ilość polskich czołgów w tym samym roku aż 7-krotnie! I nie chciało poprawiać swojego błędu minimum 4 lata.

  Oczywiście uznaję teraz Rację Pana Profesora nad moimi argumentami pochodzącymi z dokumentów historycznych, bo Pan Profesor w grudniu 2025 został powołany przez prezydenta RP w skład Rady ds. Kombatantów, Osób Represjonowanych i Działaczy Opozycji Antykomunistycznej, a ja nie :( nie ubiegałem się, nawet nie wiedziałem do dziś, że taka instytucja istnieje ;)

   Jak stwierdził proroczo w swej najdoskonalszej anty-utopii George Orwell :
- "Ignorance is strength" [= Ignorancja to siła]

oraz w innej wspaniałym noweli:
"All animals are equal, but some animals are more equal than others"

[= Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych]

  Jak wytłumaczyć inaczej oburzenie Pan Profesora na bzdury anonimowego członka UP przy totalnej tolerancji na zaniechania pracownika (ba! całego Dyrektora) Muzeum, a potem i Prezesa Pamięci Narodowej w powyższym fałszerstwie, na które nie pozwalały sobie nawet najbardziej kłamliwe sowieckie i polskojęzyczne komunistyczne pamflety ???






Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj37 Obserwuj notkę
Witek
O mnie Witek

  "..kilka Twoich powstańczych tekstów pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08 ..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta." " Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES pod "Dzień chwały największej baonu "Zośka" "350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu..." Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw (...) "Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в Салоне24 не видел" = "Bardziej podłego, nikczemnego i wrogo nastawionego do Rosji i Rosjan człowieka jak Witek, ja w Salonie24 nie widziałem" AKSKII 13.2.2013

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (37)

Inne tematy w dziale Kultura