Grupa zadymiarzy z Rosji pobiła stewardów wczoraj we Wrocławiu. Filmik z całego zdarzenia uzmysławia, z czym mogą mieć do czynienia służby porządkowe stolicy, jeśli zezwolą - z datą wsteczną na dodatek - na marsz kibiców. A jeszcze kilka dni temu Donald Tusk zapewniał, że fani Sbornej zazwyczaj poza granicami swego kraju zachowują się "pasywnie" i nie stanowią zagrożenia. Tymczasem niebezpieczeństwo będzie większe, jeśli w pochodzie przejdą krewcy zwolennicy Władimira Putina i dojdzie do konfrontacji z grupkami Polaków.
Ten filmik jest ostrzeżeniem dla władz Warszawy. Niedawno pewien mój znajomy, który często odwiedza Rosję, opowiadał o zachowaniu kibiców Zenita St. Petersburg w metrze - pobili oni z niewiadomych przyczyn obywatela Turkmenistanu, zajście miało prawdopodobnie podtekst etniczny. Strach pomyśleć, co się może wydarzyć, jeśli dojdzie do konfrontacji z polskimi kibicami. 12 VI to nie tylko sprawdzian dla naszej reprezentacji, która z Rosjanami nie ma większych szans. Oby ewentualny marsz nie przysporzył nam kłopotów.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)